Zipp reaguje na wypadek de Gendt’a w UAE

W ostatnim czasie kontrowersje wokół wypadku Thomasa de Gendta podczas ZEA Tour osiągnęły szczyt. Firma Zipp w końcu ujawniła swoje stanowisko, wzywając do uwagi na kwestię bezpieczeństwa felg bez haków. Czytelnicy, którzy śledzili tę dramatyczną historię, będą zainteresowani jej kolejnymi rozwojami.

W nawiązaniu do niedawnej serii oświadczeń zaangażowanych stron w związku z pęknięciem opony Thomasa de Gendta podczas wyścigu ZEA Tour, firma Zipp upubliczniła swoje stanowisko.

Dla czytelników, którzy przyłączają się do tej historii w tym momencie, ponieważ szerzyła się ona mniej więcej w zeszłym tygodniu, wszystko to wiąże się z faktem, że istnieją spekulacje, że kombinacja opon i felgi De Gendta (felgi Zipp 353 NSW wraz z oponami Vittoria Corsa Pro 28 mm ) był winien jego wypadku i mógł potencjalnie podać w wątpliwość bezpieczeństwo felg bez haków. Choć pojawiały się spekulacje, że felga jest za wąska, Vittoria już publicznie stwierdziła, że ​​winne było uderzenie w kamień.

UCI nie było jednak usatysfakcjonowane wyjaśnieniami i stwierdziło, że pilnie bada tę sprawę.

Zipp przyłączył się do walki i podtrzymuje ten sam tok rozumowania co Vittoria, a mianowicie, że winę ponosi zderzenie czołowe, i to, co ważne, przekraczające granice dowolnej kombinacji felgi i opony.

„Zipp przeprowadza szeroko zakrojone testy, zarówno pod kątem istniejących, ratyfikowanych przez branżę standardów, jak i naszych własnych protokołów, opartych na ponad 30 latach projektowania najszybszych kół na świecie” – stwierdziła marka w pisemnym oświadczeniu.

„Testy te obejmują zarówno tradycyjne testy udarowe felgi, jak i testy retencji dla określonych kombinacji opon i felgi”.

Firma Zipp podkreśliła skrupulatność, jaką przywiązuje do konstrukcji bez haczyków, która wykracza poza specyfikacje ISO i ETRTO.

„Właściwe dla mocowania opon i felg bez haka nasze wewnętrzne protokoły poddają kombinację opona/felga ciśnieniu znacznie przekraczającym wszelkie opublikowane normy. Pomaga to zapewnić bezpieczeństwo nie tylko przy maksymalnym podanym ciśnieniu, ale z marginesem powyżej.

„Zipp współpracował z innymi producentami kół i opon w celu ustalenia standardów zapewnianych przez ISO i ETRTO. Koła Zipp spełniające te normy pozwalają producentom opon zaświadczyć, że ich opony nadają się do stosowania na naszych kołach. Certyfikaty producentów opon informują naszych tabelę kompatybilności opon. Nasze systemy okazały się bezpieczne i nadal są.”

Oprócz obrony swoich standardów firma Zipp poparła ocenę Vittorii i De Gendta, że ​​za awarię sprzętu winę ponosi raczej wpływ, a nie kompatybilność.

„W związku z incydentem z udziałem Thomasa de Gendta kierownictwo zespołu Lotto/Dstny potwierdziło, że kolarz uderzył w obiekt na drodze” – czytamy w oświadczeniu.

„Nasz zespół traktuje tę sytuację z najwyższą pilnością. Według jego oceny charakter uderzenia spowodowałby poważne uszkodzenie opony i felgi, niezależnie od konstrukcji felgi. Zdjęcia krążące w Internecie wskazują na uszkodzenia odpowiadające silnemu zderzeniu czołowemu, „ – kontynuował.

Jednakże firma Zipp będzie kontynuować badania i planuje zbadać samo koło, aby ocenić charakter awarii i potencjalne uszkodzenia powstałe w wyniku uderzenia.

„W tej chwili nasz zespół projektowy w Indianapolis nadal oczekuje na zwrot koła, aby potwierdzić przyczynę awarii i przeprowadzić dodatkową analizę” – powiedział Zipp.

Dodaj komentarz