Wout van Aert wyprzedza Van der Poela w Hulst World Cup

Wout Van Aert nie może już doczekać kolejnej walki z Mathieu Van der Poelem po nieszczęściu, które przekreśliło jego szanse na podium. Podczas rundy Pucharu Świata UCI Cyclocross w Hulst Belg zdołał przebić się z 27. miejsca na piąte miejsce, zaskakując swojego rywala. Następne starcie odbędzie się 1 stycznia w Baal, a czy Van Aert zdoła zrewanżować się Van der Poeelowi?

Wout Van Aert nie może się już doczekać kolejnej walki z Mathieu Van der Poelem po tym, jak nieszczęście przekreśliło jego nadzieje na podium podczas rundy Pucharu Świata UCI Cyclocross w Hulst.

Podczas swojej ostatniej przejażdżki, zanim Jumbo-Visma zmieniła się w Visma–Lease a Bike, Belg zdołał przebić się z 27. miejsca na piąte miejsce i na ostatnich czterech okrążeniach pokonywał okrążenia szybciej niż jego rywal.

Van der Poel wygrał teraz wszystkie cztery spotkania rywali, a ich następne starcie odbędzie się 1 stycznia w Baal, a następnie 4 stycznia spotkają się w Koksijde.

Van Aert był w czołówce grupy w Hulst, kiedy obok niego holenderski kolarz Pim Ronhaar jechał obok niego na technicznym off-camberze i Belg wypadł z toru.

Zawodnik Jumbo Visa wymagał zmiany motocykla i walczył od 36 sekund straty i na 27. pozycji na drugim okrążeniu.

Gdy Van der Poel zaatakował z przodu, okrążenie później Van Aert doznał przebicia opony i znalazł się 1:22 za liderem.

Belg jednak poradził sobie, przebijając się przez stawkę i przez trzy okrążenia z rzędu był najszybszym zawodnikiem na torze.

Ostatecznie Van Aert wrócił do domu na piątym miejscu, zmniejszając swój deficyt do 43 sekund za zwycięzcą wyścigu i 23 sekundy do podium.

„Start nie poszedł zbyt dobrze, więc musiałem szybko nadrobić pewne miejsca” – powiedział Van Aert w komunikacie prasowym zespołu.

„Niestety w walce o pozycje upadłem. Ostatecznie mój łańcuch okazał się zerwany.

„Straciłem dużo czasu. Kiedy w końcu mogłem rozpocząć pościg, złapałem gumę i musiałem przejechać pół okrążenia z przebitą oponą. Na tym walka o miejsca na podium dobiegła końca”.

Pod nieobecność Van der Poela Van Aert wygrał zarówno w Heusden-Zolder, jak i w Essen, ale Belg nie pokonał jeszcze swojego rywala.

Rozpoczynając sezon przełajowy, były mistrz świata w przełajach przyznał, że jego przygotowania tej zimy były inne ze względu na ambitne cele w wyścigach szosowych w przyszłym roku.

„Przez ostatnie kilka dni czułem się bardzo dobrze” – dodał Van Aert. „Niestety dzisiaj to nie zadziałało.

„Jednak walczyłem dalej i nie spuściłem głowy po różnych niedogodnościach. Na szczęście wkrótce nadarzy się kolejna okazja”.

Van Aert miał nadzieję zapewnić odchodzącemu sponsorowi Jumbo ostateczne zwycięstwo, zanim 1 stycznia założył nowy strój w Baal.

Przed wyścigiem powiedział: „To sponsor, który zajmuje się kolarstwem od bardzo długiego czasu, doprowadził nasz zespół do miejsca, w którym jesteśmy teraz.

„Ja, podobnie jak wszyscy członkowie zespołu, jestem za to bardzo wdzięczny. Z pewnością stanowi to dodatkową motywację do ukończenia – także w Holandii – dobrego wyniku”.

Inna gwiazda World Tour, Tom Pidcock, również miał nadzieję rzucić wyzwanie Van der Poelowi w Hulst, zanim jego wyzwanie zakończy się na pierwszym zakręcie.

Zawodnik Ineos Grenadiers zderzył się z innym Brytyjczykiem i byłym kolegą z drużyny Cameronem Masonem, w wyniku czego uszkodziła się tylna przerzutka.

Pidcock był zmuszony zbiec do boksów i był ostatnim z 99-osobowej grupy ze stratą 1:46 do stawki wyścigowej.

Brytyjczyk podjął zdecydowaną walkę, która obejmowała wątpliwe uderzenie głową, aby stworzyć przestrzeń do wyprzedzenia szwedzkiego kolarza Ville’a Merlova.

Pidcock ostatecznie zajął 25. miejsce po wyrównaniu czasów okrążeń 10 najlepszych zawodników w trzech z ośmiu okrążeń.

Dodaj komentarz