Wout van Aert stawia na cyclocross jako fundament wiosennych klasyków

Wout van Aert, belgijska supergwiazda kolarstwa, powraca na tor przełajowy w Emmen, ale tym razem skupia się głównie na wiosennych klasykach. Wraz z nowym trenerem, skupia się na mniej wyścigach w sezonie, zmieniając priorytety i prowadząc bardziej zrównoważony harmonogram. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jakie zmiany czekają na Wouta van Aerta w nowym sezonie.

Wout van Aert powróci na boisko przełajowe na torze Exact Cross w Emmen 9 grudnia, ale belgijska supergwiazda i jego nowy trener skupiają się głównie na wiosennych klasykach, a CX służy jedynie jako „element konstrukcyjny, a nie punkt krytyczny.”

Trzykrotny mistrz świata w kolarstwie przełajowym ujawnił już ograniczony kalendarz na sezon 2023–2024, w którym potwierdzono tylko osiem wyścigów i nie widać występu w Mistrzostwach Świata, co podkreśla zmianę w podejściu Van Aerta, który zaciął zęby w kolarstwie przełajowym, zanim został gwiazdą szosową on jest dzisiaj.

Pośród wszystkich dużych zmian w Jumbo-Visma tego lata Van Aert musiał pożegnać się ze swoim pierwszym i jedynym w historii trenerem Markiem Lambertsem, odchodząc do Bora-Hansgrohe z Primožem Rogličem, ale od tego czasu znalazł nowego trenera w osobie Mathieu Heijboera.

Heijboer odegrał rolę w zmianie punktu ciężkości, ale bez wątpienia Van Aert również poczuł potrzebę zmiany po tym, jak w zeszłym sezonie ponownie nie udało mu się odnieść zwycięstwa na Tour of Flanders i Paris-Roubaix.

„Wout wolałby częściej ścigać się tej zimy, ale rozumie szerszą perspektywę” – powiedział jego nowy trener Mathieu Heijboer. Sporza.

„Wiosną całą zimę skupiamy na osiągach. Kolarstwo przełajowe jest tutaj podstawą”.

Mistrzostwa Świata w Taborze miały być wyścigiem, do którego Van Aert nie powinien się przygotowywać, biorąc pod uwagę ogromne przygotowania i ich negatywne skutki, których doświadczy później w 2023 roku.

„Dowiedzieliśmy się, że takie Mistrzostwa Świata miały zbyt duży wpływ na wiosnę Wouta. Zwłaszcza praca nad takimi Mistrzostwami Świata i późniejszą dekompresją” – powiedział Heijboer.

„Dzięki bardziej ograniczonemu programowi przełajowemu chcemy mieć pewność, że nie będzie żadnych luk w przygotowaniach Wouta do klasyków”.

„W zeszłym roku trudno mi było psychicznie skupić się na sezonie przełajowym, a następnie przejść do wiosny” – powiedział Van Aert wcześniej na stronie internetowej Jumbo-Visma. „Nie chciałem pozostawiać niczego przypadkowi w wiosennych klasykach”.

Wieloletni rywal Mathieu van der Poel również oświadczył niedawno, że zamierza zakończyć swoje kalendarze przełajowe, nie mając wiele do zyskania na tym sporcie jako pięciokrotny mistrz świata i kontynuując ściganie się w tej dyscyplinie jedynie dla własnej przyjemności.

Heijboer współpracował już z Van Aertem w Jumbo-Visma jako szef działu wydajności, ale przyznaje, że zmiana będzie dziwna dla Belga, który pracował z Lambertsem przez osiem lat.

„To z pewnością zmiana dla Wouta” – powiedział Heijboer. „W Jumbo-Visma prowadzimy zawodników jako zespół, ale każdy zawodnik ma swoją bezpośrednią osobę kontaktową, z którą omawiane są sesje treningowe.

„Teraz mogę podejmować decyzje dotyczące treningu Wouta. Ale niewiele się zmieni znacząco, ponieważ Marc i ja mamy tę samą filozofię. Dlatego nasze podejście do szkoleń nie różni się zbytnio.”

Sezon szosowy Van Aerta również prawdopodobnie ulegnie usprawnieniu, a doniesienia w belgijskich mediach sugerują, że ukończy on przed Flandrią tylko trzy wyścigi na torach Volta ao Algarve, Strade Bianche i Dwars przed Vlaanderen.

Van Aert spodziewa się także debiutów w Giro d’Italia i Vuelta a España w 2024 r., a igrzyska olimpijskie znacząco wpływają na jego harmonogram i są jednym z jego głównych celów.

Dodaj komentarz