Van der Poel: Trasa mistrzostw trudniejsza niż myślałem

Matthieu van der Poel pracował wytrwale, by przygotować się do Mistrzostw Świata w przełajach UCI w Tábor. Trasa okazała się bardziej wymagająca, niż przewidywano, co mobilizuje do jeszcze większego zaangażowania. Belgia, z kolei, stoi na straży honoru w obliczu nadchodzącego widowiska.

Mathieu van der Poela oglądał trasę Mistrzostw Świata w przełajach przełajowych UCI w sobotni poranek w Tábor i przyznał, że wydawała się ona trudniejsza, niż początkowo przewidywał.

„Cieszę się, że to zrobiłem, ponieważ trasa jest zupełnie inna, niż się spodziewałem” – powiedział Van der Poel, który celuje w swój szósty tytuł mistrza świata elity mężczyzn Sporza.

„To prawdziwy kolarstwo przełajowe, znacznie trudniejsze, niż początkowo sądzono i oczekiwano. Ale to uczciwa trasa. Zawodnik z najlepszymi nogami zostanie mistrzem świata”.

Van der Poel weźmie udział w niedzielnym wyścigu elitarnych mężczyzn jako obrońca tytułu. W tym sezonie był prawie nie do zatrzymania w przełajach przełajowych i prawdopodobnie byłby niepokonany, gdyby podczas Pucharu Świata w Benidorm nie uderzył w słupek i nie rozbił się.

Holenderski kolarz wystartuje w Mistrzostwach Świata z kolegami z drużyny Pimem Rohnaarem, Larsem van der Haarem, Jorisem Nieuwenhuisem, Ryanem Kampem, Corne van Kesselem i Meesem Hendrikxem.

„Czuję się dobrze i już nie mogę się doczekać jutra” – powiedział.

Holenderska drużyna zmierzy się z silną belgijską drużyną, w skład której wchodzą Eli Iserbyt, Michael Vanthourenhout, Laurens Sweeck, Niels Vandeputte, Thibau Nys, Joran Wyseure, Toon Vandebosch, Jens Adams i Witse Meeussen.

Poinformował o tym trener reprezentacji Belgii Sven Vanthourenhout HLN że zespół jest zmotywowany.

„Wiemy, że Mathieu jest wielkim faworytem. Nie mam jednak zamiaru od razu mówić o drugim i trzecim miejscu. Jeśli się na tym skupimy, i tak dojdziemy do kontrataku. Mogę mieć tylko nadzieję, że chłopcy wyjdą wyżej siebie. Motywacja jest tam.”

Uważa jednak, że Van der Poel może wygrać wyścig elitarnych mężczyzn o cztery minuty, jeśli zaatakuje wystarczająco wcześnie i nie będzie skoordynowanego wysiłku, aby go gonić.

„Myślę, że Mathieu może odjechać na cztery minuty. Niekoniecznie musimy próbować nadrobić tę różnicę. Ponieważ inni Holendrzy – słusznie – będą na nas patrzeć. Oni już usiądą”.

Zapytany, jak by się czuł, gdyby Belgia nie zdobyła medalu, Vanthourenhout odpowiedział: „Niepowodzenie to niewłaściwe słowo. Ponieważ nie byłoby to nowością w tym sezonie. W poprzednich wyścigach przełajowych żaden Belg nie stanął na podium. Zatem taki scenariusz jest możliwe. Ale byłbym zawiedziony. Jako trener reprezentacji ponoszę za to odpowiedzialność”.

Dodaj komentarz