Van der Poel rozwiąże zagadkę olimpijską po opuszczeniu Tour de France na etapie żwirowym

Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 r. przyniosą wiele wyzwań dla kolarzy, w tym dla Mathieu van der Poela, który stanie przed nietypowym kalendarzem startów. Znany mistrz będzie musiał zmierzyć się z trudnym wyborem między kolarstwem górskim a wyścigami szosowymi podczas najważniejszych zawodów na świecie, co z pewnością rzuci nowe światło na rywalizację na najwyższym poziomie.

Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 r. już przyprawiały o ból głowy i zmieniały harmonogramy kolarzy, którzy mieli szansę na zdobycie złotych medali. Mathieu van der Poel jest jednym z kolarzy, którzy będą musieli zmierzyć się z niekonwencjonalnym kalendarzem, aby najpierw zakwalifikować się, a następnie mieć szansę na walkę o zwycięstwo podczas zawodów przełajowych na rowerach górskich i wyścigu szosowego w Paryżu.

Van der Poel, mistrz obu dyscyplin, dał jasno do zrozumienia, że ​​chce skupić się na wyścigach kolarstwa górskiego na igrzyskach olimpijskich i naprawić swój rozczarowujący występ w Tokio, w wyniku którego rozbił się na pierwszym okrążeniu i doznał kontuzji pleców.

Obecny mistrz świata w kolarstwie szosowym i przełajowym będzie oczywiście chciał także przejechać Tour de France w tęczowych barwach i celować w kilka mocnych etapów, a jednocześnie wyprzedzić kolegę z drużyny Alpecin-Deceuninck, Jaspera Philipsena, tak jak to zrobił w 2023 roku.

Jednak biorąc pod uwagę, że wyścig MTB mężczyzn w Paryżu odbędzie się 29 lipca, zaledwie osiem dni po kulminacyjnym punkcie Tour de France 2024 w Nicei, jak Van der Poel ułoży swój letni kalendarz wyścigów?

„Ukończenie trasy nie jest idealnym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę jego ambicje związane z kolarstwem górskim w Paryżu” – powiedział holenderski trener MTB Gerben de Knegt. Sporza.

„Wycieczka kończy się w niedzielę 21 lipca, a kolarstwo górskie w Paryżu jest już w programie 8 dni później. Oznacza to, że Mathieu powinien udać się do Paryża w środę lub czwartek po wycieczce, aby mieć jeszcze kilka dni na zwiedzanie Kurs MTB.”

De Knegt próbował zapewnić rozwiązanie, w którym Van der Poel mógłby nadal być obecny na Grand Départ we Florencji jako mistrz świata, ale z wcześniejszym wycofaniem się.

„Mógł na przykład zrezygnować tuż po etapie szutrowym, czyli tuż przed pierwszym dniem odpoczynku (7 lipca). Do olimpijskiego wyścigu MTB pozostały jeszcze 3 tygodnie” – powiedział De Knegt.

De Knegt nie martwił się występem Van der Poela w obu wyścigach, mimo że wyścig szosowy mężczyzn odbędzie się zaledwie pięć dni później. Holender również wyglądał na jednego z pierwszych faworytów nawet tak daleko, po tym jak podczas tegorocznej edycji Tour ujawniono dynamiczną trasę w stylu klasycznym w Paryżu i okolicach.

„Połączenie kolarstwa górskiego i wyścigów szosowych na Igrzyskach jest możliwe” – powiedział De Knegt. „Jedyne pytanie brzmi, czy kolarstwo górskie jest idealnym przygotowaniem do wyścigu szosowego. Ostatecznie każdy rower ma 2 pedały i Mathieu może na nich pedałować bardzo mocno.

„Mathieu zdaje sobie sprawę, że będzie musiał dokonać wyboru, ale ze wszystkich najmniej go to interesuje”.

Jeśli Van der Poel ma odnieść sukces w dyscyplinie terenowej, będzie musiał przebić mistrza świata w przełajach i obrońcę mistrza olimpijskiego, którego doskonale zna ze świata szosy i przełaju, Toma Pidcocka.

Pidcock będzie jeździł na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu według tego samego harmonogramu co Van der Poel, a jego celami będą zarówno wyścigi szosowe, jak i przełajowe MTB, a obrona tytułu w Tokio będzie stanowić ogromny cel na ten sezon.

Trener Brytyjczyka Kurt Bogaerts ujawnił dziś wcześniej, że harmonogram wyjazdowy Pidcocka będzie obejmował pierwszeństwo Ardennes Classics od flamandzkich wyścigów po bruku.

Pidcock prawdopodobnie będzie również miał trudności z podjęciem decyzji, czy pozostać na Tour de France do 21. etapu latem, kontynuując swoją podróż, aby stać się bardziej zawodnikiem GC, zgodnie z ambicjami Ineos Grenadiers, aby powrócić na najwyższy stopień największego wyścigu.

„Zamiarem jest, aby Tom brał udział zarówno w kolarstwie górskim, jak i wyścigach szosowych w Paryżu” – powiedział Bogaerts Het Nieuwsblad. „Jego ambicją jest ponowne złoto olimpijskie. Jazda szosowa jest nieco bardziej skomplikowana, ale dobrze, że kolarstwo górskie już się skończyło. Wybuchowość tej dyscypliny może przydać się w wyścigu szosowym.

Pidcock oświadczył, że chce kolejnego złotego medalu w kolarstwie górskim na igrzyskach olimpijskich.

„W przyszłym roku chcę pojechać i bronić tytułu na igrzyskach olimpijskich, ale potrzebuję też jak największej liczby punktów” – powiedział Pidcock w rozmowie z Red Bull’s Po prostu jedź podcast na zakończenie ostatniego sezonu drogowego.

„Ale muszę to też pogodzić z zespołem, a oni mnie potrzebują, chcą mnie na Tourze, więc muszę tam być i dać z siebie wszystko na Tourze, a mam osiem dni między końcem Tour i igrzyska olimpijskie.

„Mam nadzieję, że wyjdę z Touru w lepszej kondycji, co oznacza, że ​​za osiem dni będę gotowy. To będzie na granicy możliwości, nie będzie łatwo, ale daję sobie najlepszą szansę”.

Dodaj komentarz