Van Aert w 2023: Nigdy nie osiągnąłem pełnej formy

Wout van Aert (Jumbo-Visma) nie krytykował swojego sezonu 2023, mówiąc, że nigdy nie osiągnął najwyższego poziomu i nigdy nie czuł się na rowerze tak dobrze jak w 2022 roku.Najważniejszym zwycięstwem Van Aerta w 2023 r. było wydarzenie E3 Saxo Classic, a on stanął na podium w szosowych mistrzostwach świata, Paris-Roubaix i Tour of Flanders. Poza World Tour odniósł także drugie zwycięstwo w karierze w Tour of Britain i zdobył tytuł belgijskiej jazdy na czas. Jednak Tour de France Van Aerta był znacznie mniej udany niż w 2022 r., kiedy w drodze do koszulki punktowej w Paryżu odniósł wiele zwycięstw etapowych na bardzo zróżnicowanym terenie, w sezonie, w którym wygrał także Het Nieuwsblad i Bretagne Classic- Ouest France wraz z pierwszym zwycięstwem na E3 i wieloma etapami w Paryżu-Nicei i Critérium du Dauphiné.

Wout van Aert (Jumbo-Visma) nie krytykował swojego sezonu 2023, mówiąc, że nigdy nie osiągnął najwyższego poziomu i nigdy nie czuł się na rowerze tak dobrze jak w 2022 roku.

Najważniejszym zwycięstwem Van Aerta w 2023 r. było wydarzenie E3 Saxo Classic, a on stanął na podium w szosowych mistrzostwach świata, Paris-Roubaix i Tour of Flanders. Poza World Tour odniósł także drugie zwycięstwo w karierze w Tour of Britain i zdobył tytuł belgijskiej jazdy na czas.

Jednak Tour de France Van Aerta był znacznie mniej udany niż w 2022 r., kiedy w drodze do koszulki punktowej w Paryżu odniósł wiele zwycięstw etapowych na bardzo zróżnicowanym terenie, w sezonie, w którym wygrał także Het Nieuwsblad i Bretagne Classic- Ouest France wraz z pierwszym zwycięstwem na E3 i wieloma etapami w Paryżu-Nicei i Critérium du Dauphiné.

Van Aert niedawno odniósł zwycięstwo w swoim pierwszym wyścigu przełajowym w 2023 roku w Essen Exact Cross, który odbył się 9 grudnia. Jednak podczas rozmowy z reporterami podczas czwartkowej inauguracji zespołu Visma-Lease A Bike Van Aert zmniejszył swoje szanse na dalszy sukces w swoim pierwszym pojedynku przełajowym w 2023 r. z Mathieu van der Poelem (Alpecin-Deceuninck) na torze Zilvermeercross w Mol w piątek .

Upierał się jednak, że już odczuwa korzyści płynące ze skróconego programu „crossowego”, w ramach którego w harmonogramie na lata 2023–2024 przewidziano tylko 8–10 wyścigów, a nie 14, jak w poprzednich latach.

„Już poczułem, że jestem świeższy” – powiedział Van Aert La Dèrniere Heure. „Ta dyscyplina (przełaj przełajowy) być może zajmowała zbyt dużo czasu w moim kalendarzu w ciągu ostatnich kilku lat.

„Próbowaliśmy stworzyć bardziej zrównoważony program, który pozwoli uniknąć zbyt wielu wyścigów w krótkich odstępach czasu, co zmniejsza Twoje szanse na trening.

„Nie podejmę mojego pierwszego pojedynku z Mathieu w ten piątek w najlepszy sposób, ponieważ właśnie zrobiłem rekonesans wyścigu Paryż-Roubaix i odbyłem nasz pierwszy obóz treningowy w Hiszpanii, a także prezentację zespołu. Ale postaram się być na czele, tam, gdzie zwykle jestem i gdzie chcę być!”

Pomimo ograniczenia programu przełajowego, po piątkowym Molu Van Aert wystartuje jeszcze cztery razy w 2023 r., w rundzie Pucharu Świata w Antwerpii 23 grudnia, w Exact Cross w Loenhout 28 grudnia, Superprestige w Diegem 29 grudnia oraz w Mistrzostwach Świata Puchar w Hulst 30 grudnia.

Jednak niezależnie od wyników, jakie osiągnie w pięciu ostatnich wydarzeniach w tym roku, Van Aert powiedział, że w 2023 r. nigdy nie osiągnął szczytu swojej formy i że w porównaniu z 2022 r. jego odczucia na rowerze nigdy nie były tak dobre.

„Nie ma jednego czynnika, który by to wyjaśniał, jest to raczej kombinacja przyczyn” – powiedział Van Aert. „Na przykład zachorowałem w samym środku sezonu przełajowego. Potem w kolejnych miesiącach był już zbyt duży rollercoaster”.

Van Aert wyjaśnił, że trudno mu będzie przegapić włoskie wiosenne wyścigi WorldTour, takie jak Mediolan–San Remo – jego jedyne zwycięstwo w Monument – ​​a także Strade Bianche, które również wygrał w 2020 r., i Tirreno-Adriatico . Jednak jego zdaniem była to konieczna zmiana, która umożliwi mu odzyskanie ostatnich kilku procent formy na obozie treningowym, na dużej wysokości.

„Chcę dać z siebie wszystko, aby zdobyć pierwszy brukowany pomnik” – wyjaśnił. „A fakt, że (obrońca tytułu) Tadej Pogačar ominie Flandrię, zmieni przebieg wyścigu. Ponieważ jest lżejszy, zawsze starał się sprawiać trudności specjalistom od klasyki w niektórych częściach pola.

„Jeśli jednak Mathieu van der Poel” – zwycięzca Flandrii w 2022 i 2020 r. – „będzie w takiej samej formie jak w zeszłym roku, to i tak będzie trudno za nim nadążać, więc to od niego będzie zależało, czy uda mu się wyścig na pewno.”

Debiut w Giro d’Italia z Pogacarem

Puchar Bernocchi 2023: Wout van Aert świętuje zwycięstwo we włoskim jesiennym klasyku

Puchar Bernocchi 2023: Wout van Aert świętuje zwycięstwo we włoskim jesiennym klasyku (Zdjęcie: Getty Images)

Jeśli Van Aert i Pogačar nie spotkają się w żadnym z włoskich lub belgijskich klasyków, obaj będą wyróżniającymi się nazwiskami podczas Giro d’Italia Grande Partenza 2024, który odbędzie się 4 maja. Van Aert zaprzeczył jednak, jakoby kiedykolwiek myślał o walce , podobnie jak Pogačar, w klasyfikacji generalnej Giro i choć w przyszłości być może rozważy rezygnację z opcji w klasykach, aby spróbować swoich sił w wyścigach GC, na razie taka opcja nie była brana pod uwagę.

Jego głównym celem byłaby raczej walka o zwycięstwa etapowe w swoim debiucie na Giro, nie mógł się jednak doczekać współpracy z młodym kolegą z drużyny sprinterem Olavem Kooijem, którego pierwsza wielka trasa odbędzie się we Włoszech w maju przyszłego roku.

Jak zauważył Van Aert, w przeszłości on i Kooij bardzo dobrze ze sobą współpracowali, a Van Aert poprowadził Holendra do co najmniej czterech zwycięstw etapowych Tour of Britain 2023.

Nieobecność Van Aerta na Tour de France po raz pierwszy od 2019 roku zostanie usprawiedliwiona w celu przygotowania się do Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, a zwłaszcza jazdy na czas.

Nie była to łatwa decyzja” – potwierdził La Dernière Heure, bo nie było tak, że byłem zmęczony wyścigiem. Chodzi raczej o to, że bardzo chciałem wypróbować inny program wyścigów w 2024 roku, a jedynym sposobem na jego całkowitą restrukturyzację było opuszczenie Touru, który stał się jednym z moich zwykłych wydarzeń. Ale dzięki obozowi przygotowawczemu będę mógł znacznie lepiej przygotować się do igrzysk olimpijskich.

„Po raz pierwszy w mojej karierze mogę tak szczegółowo przygotować jazdę na czas. Myślę, że kolarzom, którzy ukończyli Tour de France i udają się na igrzyska olimpijskie, będzie trudno nie dać się zwieść. Po zdobyciu srebrnego medalu w Tokio (w wyścigu szosowym) stanięcie na podium w jeździe na czas w Paryżu byłoby zarówno niesamowite, jak i dość niezwykłe”.

Wreszcie, w swoim zupełnie innym programie na rok 2024 Van Aert zadebiutuje w Vuelta a España.

Oprócz sprawdzenia, jak radzi sobie w dwóch Wielkich Tourach w ciągu jednego roku, jego celem w Hiszpanii będzie zwycięstwo etapowe przed wyruszeniem na Mistrzostwa Świata, co w każdym razie będzie prawdopodobnie największą zmianą dla Belga w Wielkich Tourach , nie weźmie udziału w wycieczce.

„Nadszedł czas, aby zrobić coś innego” – powiedział Van Aert Sporza. „Tour de France nigdy nie jest nudny, ale w pewnym momencie staje się nawykiem”.

Dodaj komentarz