Van Aert przyznaje: Van der Poel zmiótł konkurencję

Wout van Aert przyznał, że „przekroczył swój limit”, gdy rywal Mathieu van der Poel odjechał, aby odnieść swoje czwarte zwycięstwo w sezonie przełajowym podczas Pucharu Świata UCI Cyclocross w Gavere. Podczas trzeciego w tym miesiącu spotkania przełajowego zawodników WorldTour mistrz świata w kolarstwie przełajowym Van der Poel ponownie zatriumfował w błotnistych warunkach. Trudne brzegi i zdradliwe zjazdy dały Van Aertowi większą pewność, że może pokonać swojego wieloletniego rywala w Gavere, w porównaniu z poprzednimi wyścigami, które obejmowały długie odcinki po piasku.

Wout van Aert przyznał, że „przekroczył swój limit”, gdy rywal Mathieu van der Poel odjechał, aby odnieść swoje czwarte zwycięstwo w sezonie przełajowym podczas Pucharu Świata UCI Cyclocross w Gavere.

Podczas trzeciego w tym miesiącu spotkania przełajowego zawodników WorldTour mistrz świata w kolarstwie przełajowym Van der Poel ponownie zatriumfował w błotnistych warunkach.

Trudne brzegi i zdradliwe zjazdy dały Van Aertowi większą pewność, że może pokonać swojego wieloletniego rywala w Gavere w porównaniu z poprzednimi wyścigami, które obejmowały długie odcinki po piasku.

Van der Poel odjechał na pierwszym okrążeniu i tylko Van Aert był w stanie odpowiedzieć, gdy obie pary dzieliło pięć sekund różnicy, ale gdy Van Aert próbował pokonać rywala, Van der Poel zwiększył swoją przewagę do 30 sekund.

„Na początku Mathieu po prostu go rozwalił i wszedł na inny poziom” – powiedział Van Aert. „Dzisiaj było niezwykle trudno, błoto było dość lepkie i z każdym okrążeniem coraz trudniej było utrzymać się na motocyklu.

„Na początku byłem trochę zbyt entuzjastycznie nastawiony i starałem się dotrzymać kroku Mathieu. A przynajmniej trzymać się blisko niego. W rezultacie eksplodowałem na drugim okrążeniu i szybko straciłem dużo czasu”.

Okrążenie później Van Aert wtrącił się w widza na śliskim zjeździe, jadąc blisko oznaczeń trasy, w miarę jak różnica między nimi jeszcze bardziej się powiększyła.

Różnica między rywalami utrzymywała się przez pozostałą część zawodów, a Belg zajął 36 sekund straty do mistrza świata w przełajach.

„Próbowałem cisnąć przez cały wyścig, ale szczególnie na pierwszych dwóch okrążeniach starałem się trzymać blisko niego (Van der Poela), a w połowie drugiego okrążenia na długim podjeździe nieco przekroczyłem swój limit i to jest coś, co powinieneś Nie zrobię tego w tym wyścigu, bo później straciłem 30 sekund na okrążeniu.

Pomimo tego, że Belg zajął dobrze znane drugie miejsce, dorównując rywalowi Van der Poelowi, był zadowolony ze swojego występu, wywierając presję na będącego w dobrej formie Holendra i zastanawiając się nad niektórymi błędami, które popełnił na trudnej trasie.

„Byłem całkiem zadowolony z tego, jak poszło” – dodał Van Aert. „Próbowałem tego i myślę, że też to widać. Ale popełniłem też kilka błędów technicznych.

„To często idzie w parze z tym, że przeżywasz trudniejsze chwile fizycznie.

„Linie widać trochę mniej. Nie jestem z tego całkowicie zadowolony. To był mój pierwszy naprawdę trudny przejazd przez błoto i zauważyłem to”.

Pomimo tego, że zajął drugie miejsce, Van Aert był zdecydowanym faworytem belgijskiej publiczności.

„To było dośrodkowanie, które szybko trafiło na miejsce, ale najwyraźniej nie przeszkadzało to kibicom” – dodał. „Panowała świetna atmosfera. Otrzymałem mnóstwo zachęty, naprawdę mi się to podobało”.

Ponieważ Van Aert koncentruje się na wiosennych klasykach, Giro d’Italia i przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich, jego sezon przełajowy wygląda inaczej niż poprzednie, a Belg kończy kampanię przełajową na dwa tygodnie przed mistrzostwami świata.

Van der Poel stara się w lutym obronić tytuł mistrza świata w kolarstwie przełajowym, a obaj mają różne cele na ten „sezon przełajowy”.

„Podjąłem decyzję o innej organizacji tej zimy” – dodał Van Aert. „Wyniki są dobre, ale może trochę mniejsze niż zwykle. Ale tak po prostu jest”.

Dodaj komentarz