Van Aert i Kooij planują na sukces w Giro d’Italia

Belgijska gwiazda Wout van Aert szykuje się do swojego debiutu na Giro d’Italia, jednakże równowaga między walką o własny sukces a wspieraniem innego sprintera stanowi wyzwanie. Jak będą radzić sobie podczas wyścigu? Czy będą w stanie znaleźć złoty środek? Dowiedz się więcej o strategii Van Aerta i zespołu Visma-Lease a Bike na nadchodzącym Giro.

Ponieważ Wout van Aert ma zadebiutować w maju w Giro d’Italia, on i jego zespół Visma-Lease a Bike będą szukać sposobów na znalezienie równowagi między belgijską gwiazdą walczącą o własny sukces a pracą dla innego debiutanta Olava Kooija w sprintach.

Para dobrze współpracowała podczas zeszłorocznego Tour of Britain, ich pierwszego wspólnego wyścigu etapowego, ponieważ Van Aert poprowadził Kooija do czterech zwycięstw etapowych, a następnie odniósł jedno w drodze do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej.

Na Giro także będzie polował na etapy dla siebie, jednocześnie pracując nad zapewnieniem zwycięstw 22-letniemu Kooijowi, gdy nowy nabytek Cian Uijtdebroeks podejmie wyzwanie GC. Van Aert powiedział, że widzi „wiele interesujących etapów” na trasie Giro i ma potencjał dla niego i Kooija do zdobywania zwycięstw podczas pobytu we Włoszech.

„Jest wiele interesujących etapów. Mamy Olava do sprintów grupowych i mnie, jeśli zrobi się trudniej. W ten sposób będziemy mieli wiele szans na wygranie etapów” – powiedział Van Aert W De Leiderstrui.

„Jeśli Olav przeżyje wspinaczkę i będziemy mogli pobiec z nim sprintem, to nasze szanse na zwycięstwo będą większe, niż gdybyśmy jechali ze mną w mniejszej grupie. Dopóki wygrywamy jako zespół, nie ma znaczenia z kim Im lepiej Olav się wspina, tym lepiej dla zespołu. Rozpoczynamy Giro z dobrym planem, ale dobry Olav byłby zaletą.

Van Aert powiedział, że nie będzie samolubny podczas Giro, zauważając, że etosem Visma-Lease a Bike jest poświęcanie się dla innych, nawet jeśli jako supergwiazda możesz mieć pełne prawo oczekiwać, że będzie inaczej.

„W tym zespole masz dwie rzeczy: nigdy nie bierzesz udziału w wyścigu, w którym możesz myśleć, że wszystko zależy od ciebie. Wcale tego nie chcę. I dwie: w tym zespole nigdy nie jeździsz w Grand Tour z przeciętnym zespołem. Zawsze są silni mężczyźni, którzy mogą doprowadzić cię do finału i kontrolować wyścig, dlatego dla mnie i Olava to zaszczyt być liderami takiego zespołu.

„Próbowaliśmy (współpracować) podczas Tour of Britain i poszło całkiem nieźle. Giro będzie na zupełnie innym poziomie, ale w dni, w których jeździmy dla Olafa, cały zespół będzie mu pomagał. To samo dotyczy etapów, które będzie mi odpowiadać.

„Nie wiem, czy Tour of Britain był próbą dla zespołu. Sam mówiłem o Giro w 2024 roku już od jakiegoś czasu, ale wszystko potoczyło się podczas różnych spotkań”.

Ze swojej strony Kooij przyznał, że chociaż Van Aertowi nie są obce sukcesy w sprintach płaskich, Belg nie skupiał się na nich tak często przez ostatni rok. Powiedział, że czuje, że ma wyższą górę, więc logiczne jest, że Van Aert – „idealny lead-out” – doprowadzi go do linii końcowej, mając jednocześnie mnóstwo szans dla siebie w różnych dniach.

„Wout rzadziej kombinował w czystych sprintach grupowych po zielonej koszulce na Tour 2022. Myślę, że przy najwyższej prędkości rzeczywiście mam nieco większą prędkość maksymalną” – powiedział Kooij.

„To absolutnie doskonały lider. Nie mogłem sobie wymarzyć lepszego. Właściwie niewiele razem jechaliśmy, ale kiedy jechaliśmy razem, prawie zawsze wszystko szło dobrze. Nie będziemy się razem zbyt często ścigać w kierunku Giro, ale podczas wyścigu czujemy się nawzajem.Wout ma fizyczne możliwości, aby zachować kontrolę w finałach i na przykład jechać pod wiatr.

„Pomiędzy Woutem będzie mnóstwo etapów. Naliczyłem około pięciu lub sześciu interesujących dla mnie możliwości sprintu. Wout wygrywa także na Ventoux i w jeździe na czas, więc jest jeszcze wiele etapów, na których jest dla niego szanse.”

Nie powinno więc być problemów z podziałem etapów pomiędzy obie pary i nie wydaje się, aby istniała szansa na kłótnie wewnątrz drużyn o zwycięstwa etapowe. W peletonie brakuje jednak rywali, a szczególnie kolejnego debiutanta Giro w postaci Tadeja Pogačara.

Pierwszy etap wyścigu będzie dla Van Aerta szansą na pierwsze zwycięstwo etapowe w Giro, a wraz z nim maglia rosa. Powiedział jednak, że decyzja Pogačara o wyjeździe tylko skomplikuje ten plan – i to pod wieloma względami.

„Widziałem, że zaadaptowali już pierwszy etap” – powiedział. „Na ostatnich pięciu kilometrach zrobili stromy podjazd, a dwa dni później ogłoszono, że pojedzie Pogačar. Trudno będzie go więc tam pokonać”.

Dodaj komentarz