UCI otwarty na duże zmiany kalendarza wyścigów

Prezydent UCI David Lappartient zapowiedział rewolucyjne zmiany w kalendarzu WorldTour, w ramach projektu reformy One Cycling. Przeniesienie wyścigów, takich jak Paryż-Roubaix, na październik ma na celu generowanie nowych przychodów i zmniejszenie wpływu sportu na środowisko. Francuski prezydent UCI podzielił swoje przemyślenia na temat planowanych reform, próbując utrzymać kontrolę nad sportem oraz zapobiec dominacji superzespołów.

Wydaje się, że prezydent UCI David Lappartient zgadza się z propozycjami projektu reformy One Cycling, który przewiduje przeniesienie wyścigów Paryż-Roubaix i innych wyścigów na październik w ramach poważnych zmian w kalendarzu WorldTour.

W rozmowie z Francuzami Lappartient podzielił się swoimi przemyśleniami na temat zmian w kalendarzu DirectVelo stronie internetowej, łącząc swoją chęć generowania nowych przychodów ze sportu z dążeniem do zmniejszenia wpływu sportu na środowisko ze względu na ciągłe podróże między różnymi krajami.

Wydaje się, że Lappartient pragnie utrzymać centralną rolę i kontrolę UCI nad sportem, zwłaszcza po doniesieniach o możliwej Super Lidze składającej się z drużyn i wyścigów, być może przy wsparciu finansowym z państwowego funduszu majątkowego PIF Arabii Saudyjskiej lub innych inwestorów.

„Postrzegam to jako przedłużenie dyskusji, które prowadzimy z zespołami i organizatorami. Nie podążamy logiką piłkarskiej Super Ligi, która chciała rzucić wyzwanie Lidze Mistrzów” – upierał się Lappartient. DirectVelodokonując analogii do krótkotrwałej walki o władzę w europejskim futbolu.

„Zespoły chcą być bardziej ekonomicznymi graczami i czerpać więcej dywidend ze swoich inwestycji. Co nie wydaje się nielogiczne. Ponadto istnieją elementy, które z nimi omawialiśmy, a które nie wydają się niezgodne z UCI”.

Lappartient jest również zaniepokojony niewielką liczbą superzespołów, takich jak UAE Team Emirates, Jumbo-Visma i Ineos Grenadiers, które dominują w tym sporcie. Jego reformy mogłyby również obejmować pewien rodzaj górnego pułapu wynagrodzeń, który miałby ograniczyć siłę zespołów i stworzyć bardziej równe warunki działania.

„Mówiono o połączeniu drugiej i trzeciej najlepszej drużyny w tym roku. Pięć drużyn zdominowało WorldTour, więc mamy drugi peleton, który podąża za nimi. Jeśli pierwszy peleton skupi się na sobie, ryzykujemy, że absolutnie ogromna różnica” – ostrzegł Lappartient.

Lappartient i UCI mają większy wpływ na organizatorów wyścigów i mają nadzieję, że zaczną generować większe przychody dla wszystkich zainteresowanych stron, tworząc bardziej nowoczesny, logiczny i uproszczony kalendarz wyścigów.

Nie będzie to miało wpływu na trzy Wielkie Toury, ale Paryż-Roubaix i inne klasyki, a także krótsze wyścigi etapowe WorldTour mogą obejmować, a wszelkie zmiany rozpoczną się w 2026 r., kiedy zostanie przyznana nowa runda wyścigów i licencje drużynowe WorldTour.

„Byliśmy zmuszeni zorganizować Tour of Flanders i Paris-Roubaix w październiku podczas pandemii Covid-19 (2020). Publiczność była fantastyczna. Nie mówię, że koniecznie musimy to zrobić jeszcze raz, ale nie jest to zabronione”. – zasugerował Lappartient.

W Agendzie UCI 2030 znalazły się niejasne wzmianki o zmianach i reformach, ale jasnym celem zespołów i wyścigów było zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych o 50% w roku 2030.

Lapparitent uważa, że ​​można to osiągnąć poprzez wykorzystanie pojazdów elektrycznych i autobusów zespołowych podczas wyścigów oraz kalendarz wyścigów pozwalający uniknąć długich przesiadek.

Wyścigi odbywałyby się według naturalnego przepływu na całym świecie i w Europie, unikając w sezonie kilku skoków z Europy Południowej do Północnej.

„Zamiast wyjeżdżać do jakiegoś kraju pięć lub sześć razy w roku, zróbmy to w czasie bardziej zebranym” – zasugerował Lappartient.

„Bezwzględnie konieczne jest uniknięcie pobytu w Holandii, potem na południu Hiszpanii i powrotu do Anglii. Okres północnych klasyków jest wspaniały. Kolarze są we Flandrii przez trzy tygodnie i nie ruszają się. To dobrze dla wszystkich.

„Musimy zorganizować kalendarz WorldTour w sposób ograniczający naszą emisję i abyśmy nie przenosili się co miesiąc z jednej części globu na drugą” – powiedział niedawno Lappartient Cycling Weekly, umiejętnie łącząc troskę o środowisko z presja ze strony zespołu, aby uzyskać większe przychody ze sportu.

„W broszurze Agenda 2030 jest napisane, że musimy przełożyć WorldTour i inne kalendarze. Dotyczy to Oceanii, Azji, Bliskiego Wschodu, Europy, Ameryki Północnej, a następnie Azji. Zmieniając kalendarz, możemy pomóc zmniejszyć obciążenie sportu ślad węglowy” – powiedział.

Dodaj komentarz