Trudny powrót Nairo Quintany podczas Tour Colombia

„Nie był to występ, którego oczekiwał. Nairo Quintana liczył na triumfalny powrót na Tour Colombia, ale Alto del Vino okazało się zbyt wymagającym przeciwnikiem.”

To pierwsze zdanie pokrótce podsumowuje zawartość artykułu i wciąga czytelnika w dalszą lekturę.

To nie miało tak wyglądać. Nairo Quintana liczył na najwspanialszy powrót na Tour Colombia, ale po roku przerwy Alto del Vino okazało się przeszkodą zbyt dużą.

Quintana wyglądał już na pod presją, gdyż do sobotniego podjazdu pozostało około 20 km, ale oddalił się na krótko przed tym, jak jego koła przejechały nad napisem wsparcia wypisanym kredą na drodze: „Nairo, jesteśmy z tobą. ”

Kibice gospodarzy, jak zawsze, towarzyszyli Quintanie przez całą drogę na szczyt, wylewając się na drogę, rycząc i dodając otuchy. Problem polegał jednak na tym, że Quintana nie była wśród mężczyzn, którzy mieli decydować o tym wyścigu. Tak naprawdę nie był blisko nich i ostatecznie dotarł na szczyt ze stratą 6:46, pokonując zwycięzcę etapu Richarda Carapaza (EF Education-EasyPost).

Przekraczając linię, Quintana bez słowa delikatnie pedałował w kierunku autobusu drużyny Movistar, unikając czekających kamer telewizyjnych, choć później wystawił głowę przez drzwi, aby podziękować fanom, którzy śpiewali mu serenadę na zewnątrz. Wyjaśnienie stonowanego występu Quintany pozostawiono Movistar directeur sportif Pablo Lastrasowi.

„Miał grypę, to się stało i nic więcej” – powiedział Lastras Wiadomości rowerowe w Sopó przed niedzielnym etapem finałowym. „Nie ma się czym martwić. Poczuł się trochę zablokowany, nie mógł być w pełnej formie, ale nie było to nic niepokojącego ani niepokojącego.

„Wieczorem, po zakończeniu etapu, nie czuł się dobrze i miał gorączkę, ale dzisiaj jest w stanie wystartować i pojedzie, aby pomóc Ivanowi Sósie”.

Rola Quintany jako luksusowego domatora w niedzielę obejmowała wręczenie Sósie roweru, gdy jego rodak doznał problemu mechanicznego na dolnych podjazdach Alto de Patios. Sósa wjechał do Bogoty z czołową grupą i awansował na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej, podczas gdy Quintana dojechała do mety ze stratą kolejnej minuty.

Chociaż Quintana ostatecznie ukończył wyścig na 21. miejscu, w niedzielne popołudnie wzdłuż Carrera 7 znajoma pieśń towarzyszyła mu, gdy zmierzał w stronę autobusu swojej drużyny: „Nai-ro! Nai-ro! Nai-ro!Przed wejściem na pokład Quintana zrobiła pauzę i nieśmiało przyjęła to uznanie.

W zeszłym tygodniu odbył się pierwszy wyścig etapowy Quintany od czasu, gdy podczas Tour de France 2022 uzyskał pozytywny wynik testu na obecność tramadolu, a jego jedyne występy w zawodach w okresie przejściowym miały miejsce podczas jesiennych Mistrzostw Świata i dwóch ostatnich mistrzostw krajowych.

Wydawało się, że jego kariera dobiegła końca, gdy nie udało mu się zapewnić sobie kontraktu po rozstaniu z Arkéą-Samsiciem, ale Movistar niespodziewanie umożliwił Quintanie powrót na kampanię w 2024 roku. Jednak po roku przerwy w zawodach fantazyjne wydaje się wyobrażanie sobie, że 34-latek może rywalizować o podium Giro d’Italia z takimi zawodnikami jak Tadej Pogačar.

„To jasne, że rok bez zawodów sporo go kosztował, ponieważ w kolarstwie chodzi przede wszystkim o zmianę rytmu” – powiedział stary trener Quintany Luis Fernando Saldarriaga Wiadomości rowerowe w niedzielę w Bogocie. „Musi ponownie przyzwyczaić się do tych zmian rytmu, a to zajmie trochę czasu”.

Quintana mógł skorzystać z możliwości powrotu do wyścigów etapowych w raczej stonowanym kontekście. Kiedy po raz pierwszy ustalano jego harmonogram na rok 2024, miał rozpocząć kampanię w Volta a la Comunitat Valenciana. Kiedy jednak kolumbijska federacja kolarska z opóźnieniem potwierdziła powrót Tour Colombia po trzyletniej przerwie, szanse na to, że Quintana zabraknie, niezależnie od jego formy, były niewielkie.

„Początkowy plan zakładał, że Nairo wystartuje na Volta Valenciana, ale później potwierdzono, że ten wyścig – chyba pod koniec listopada – więc szybko zmieniliśmy jego kalendarz” – wyjaśnił Lastras. „Musieliśmy go tu mieć – dla samego Nairo, dla kraju, dla marki, dla federacji… Jest czymś w rodzaju ambasadora kraju. Więc musiał tu być i chciał tu być.

Pierwszy europejski wyścig Quintany w 2024 r. odbędzie się w O Gran Camiño pod koniec tego miesiąca, a Volta a Catalunya i Itzulia Basque Country również będą w jego programie przed Giro d’Italia. Rywalizacja na hiszpańskich drogach będzie na wyższym poziomie, choć kontrola będzie mniej intensywna.

„Nairo wywiera dużą presję, biorąc udział w wyścigu tutaj, ale myślę, że wielcy mistrzowie muszą wywrzeć presję na sobie” – powiedział Lastras. „Muszą wiedzieć, jak sobie z tym poradzić, a Nairo wie, jak to zrobić, ponieważ jest zwycięzcą”.

Dodaj komentarz