Triumf Harolda Tejady w drugim etapie Tour Colombia

„Harold Tejada (Astana Qazaqstan) odniósł swoje pierwsze zawodowe zwycięstwo w emocjonującym finale na 2. etapie Tour Colombia. Kolumbijczyk wyprzedził Andreę Piccolo (EF Education-EasyPost) i Óscara Sevillę (Medellín) na zaciętej walce na finiszu pomiędzy resztkami dzisiejszej ucieczki. Tejada dziedziczy żółtą koszulkę lidera po rodaku Fernando Gavirii (Movistar), zwycięzcy pierwszego etapu.”

Harold Tejada (Astana Qazaqstan) odniósł swoje pierwsze zawodowe zwycięstwo w emocjonującym finale na 2. etapie Tour Colombia. Kolumbijczyk wyprzedził Andreę Piccolo (EF Education-EasyPost) i Óscara Sevillę (Medellín) na zaciętej walce na finiszu pomiędzy resztkami dzisiejszej ucieczki.

Sevilla była na wyjeździe, a Robinson Chalapud (Team Banco Guayaquil-Bianchi) jechał na ostatnie 2 km, ale grupa z Tejadą i Piccolo dogoniła ich, gdy ich przewaga nad goniącym peletonem spadła poniżej minuty.

Tejada dziedziczy żółtą koszulkę lidera po rodaku Fernando Gavirii (Movistar), zwycięzcy pierwszego etapu.

„To moje pierwsze profesjonalne zwycięstwo i wraz z moim zespołem WorldTour wywołuje wiele emocji” – powiedział Tejada.

„W planie nie było przerwy. Prawda jest taka, że ​​przez cały dzień starałem się trochę oszczędzać, ponieważ z doświadczeń zdobytych w Europie nauczyłem się, że trzeba oszczędzać energię na kluczowe momenty.

„Wszystko poszło idealnie. Nie było łatwo, ale takie zwycięstwo to coś wyjątkowego. Długo na to czekałem. W końcu zespołowi zawsze zależy na wynikach. Dziś obudziła się we mnie chęć zwycięstwa i chcę zwyciężyć także na Alto del Vino. Wszelkie zwycięstwa są mile widziane.”

Jak to się rozwinęło

Drugi dzień z rzędu peleton Tour Colombia został wyznaczony wśród hałaśliwych tłumów w sercu kraju Nairo Quintana w Paipa. Jego kolega z drużyny Movistar, Fernando Gaviria, wyruszył w żółtej koszulce, ale szybki zawodnik był już pogodzony z utratą stroju podczas trudnego biegu na północ do Santa Rose de Viterbo.

Uformowanie się pierwszej przerwy dnia zajęło trochę czasu, w skład którego wchodzili Efrén Santos (Canel’s Java), Esteban Villarreal (Selección de Ecuador), Javier Jamaica (Team Medellín-EPM), Bernardo Suaza (Petrolike), Daniel Méndez ( Nu Colombia) i Freddy Ávila (Colombia Potencia de la Vida-Strongman) w końcu wydostali się na prostą po prawie godzinie wyścigu.

Na ostatnich 100 km sekstet utrzymywał dwuminutową przewagę, ale wkrótce potem wyścig przybrał inny charakter, gdy peleton podzielił się na eszelony na odsłoniętym odcinku drogi pomiędzy bliźniaczymi podjazdami Alto Moral. Kiedy po raz drugi podbiegliśmy pod górę, z przodu utworzyła się grupa 17 kolarzy, którzy nadal wykorzystywali swoją przewagę nad drugą stroną.

Dangermen Harold Tejada (Astana-Qazaqstan), Óscar Sevilla (Team Medellín), Rodrigo Contreras (NU Kolumbia) i Andrea Piccolo (EF Education-EasyPost) byli zaangażowani w ten ruch, a do finału mieli jeszcze 2:30 ręki 20 km.

Do transferu dołączyli także Aaron Van Der Beken (Bingoal WB), Javier Jamajka (Team Medellín), Róbinson Chalapud (Banco Guayaquil), Efren Santos (Canel’s-Java), Jose Muñíz (Petrolike), Yeison Reyes (Team Sistecrédito), Santiago Gómez (Team Sistecrédito), Andrés Pinzón (GW Erco SHIMANO), Brandon Rojas (GW Erco SHIMANO), César Guavita (Kolumbia Potencia De Vida), Hugo Rodríguez (Kolumbia), Juan Diego Alba (Kolumbia) i Bayron Guamá (Ekwador).

Podczas gdy faworyci, tacy jak Richard Carapaz i Egan Bernal, byli reprezentowani w akcji przez kolegów z drużyny, Movistar rzucał się w oczy ich nieobecnością. Większa część pościgu przypadła drużynie Quintany i Ivána Sosy w dotarciu na Alto Malterias, co stanowiło oczywistą platformę do późniejszych ataków.

Wyniki

Wyniki obsługiwane przez FirstCycling

Dodaj komentarz