Trasa w Kolumbii: Contreras zwycięża, Restrepo wygrywa sprint.

Dopingowany przez ogromną publiczność w Bogocie Jhonatan Restrepo (Kolumbia) wygrał ostatni etap Tour of Colombia, pokonując sprinterskie zwycięstwo elitarnej grupy, przed Richardem Carapazem (EF Education-EasyPost). Mistrz Kolumbii Alejandro Osorio (GW Erco Shimano) był trzeci. Przekraczając linię mety na ósmym miejscu, w tym samym czasie Rodrigo Contreras (Nu Kolumbia) odeprzeł wszystkie ataki i zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

Dopingowany przez ogromną publiczność w Bogocie Jhonatan Restrepo (Kolumbia) wygrał ostatni etap Tour of Colombia, pokonując sprinterskie zwycięstwo elitarnej grupy, przed Richardem Carapazem (EF Education-EasyPost). Mistrz Kolumbii Alejandro Osorio (GW Erco Shimano) był trzeci.

Przekraczając linię mety na ósmym miejscu, w tym samym czasie Rodrigo Contreras (Nu Kolumbia) odeprzeł wszystkie ataki i zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

Walka o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej zaostrzyła się na zboczu Alto de Patios na wysokości 3000 m, niecałe 15 kilometrów przed metą. Zespół EF stanął na czele elitarnej grupy, aby wywrzeć presję na Contrerasa w zamian za Carapaza, który zmniejszył swój nocny deficyt do 12 sekund, zdobywając dodatkowe sekundy w sprincie pośrednim.

Wystrzelony przez swojego kolegę z drużyny, Jeffersona Alexandra Cepedę, Carapaz nabrał przyspieszenia, którego nikt nie był w stanie dorównać, i szybko uzyskał 10-sekundową przewagę nad ścigającymi.

Ekwadorczykowi nie udało się jednak powstrzymać ścigających na ostatnim zjeździe do stolicy i dobiec do mety poza miejskim parkiem narodowym. Gdy dołączyło kilku kolejnych kolarzy, grupa z przodu powiększyła się do 13 kolarzy przepychających się przed ostatnim sprintem.

Na ostatnich kilometrach reprezentacja Kolumbii stanęła na czele, atakując Restrepo. Carapaz rozpoczął swój sprint wcześnie, ale nie dorównał Restrepo, który otrzymał fenomenalne prowadzenie od Egana Bernala.

„To był bardzo trudny dzień, ponieważ jechaliśmy bardzo szybko, a zespoły WorldTour chciały mnie wyeliminować. Udało mi się opanować sytuację przy pomocy rewelacyjnego zespołu, przede wszystkim dzięki pracy Daniela Muñoza, który dopilnował, aby Carapaz nie nie trzymaj się z daleka” – powiedział Contreras.

„Kiedy Carapaz zaatakował, nie straciłem nadziei. Był moment, w którym walczyłem, ale podążałem za swoim rytmem i stopniowo do niego wracałem. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że przywieźliśmy ten tytuł do domu w Bogocie. Zaczęliśmy dzisiaj z nadzieją na obronę koszulki. Byliśmy pewni, że jesteśmy dobrym zespołem.

Contreras wygrał w klasyfikacji generalnej z sześciosekundową przewagą, zajmując drugie miejsce, Carapaz. Jonathan Caicedo (Petrolike) zajął trzecie miejsce ze stratą kolejnych 20 sekund.

Jak to się rozwinęło

Wspinaczka na Alto del Vino zawsze zapowiadała się jako kluczowa w Tour Colombia, ale różnice czasowe na szczycie nie były decydujące. Chociaż Rodrigo Contreras (Nu Kolumbia) zrobił wystarczająco dużo, aby zachować żółtą koszulkę, jego 17-sekundowa przewaga nad Richardem Carapazem (EF Education-EasyPost) zapewniła dreszczyk emocji na krótkim, ale ostrym etapie finałowym do Bogoty.

Carapaz podkreślił swoje zamiary na popołudnie, wygrywając pierwszy sprint pośredni, a następnie zbierając kolejny bonus na drugim sprincie pośrednim w Choconta, gdzie zajął trzecie miejsce za duetem Astana-Qazaqstan Aleksiejem Łucenko i Haroldem Tejadą. Od tego momentu było jasne, że Contreras i jego drużyna Nu Colombia mają przed sobą walkę o utrzymanie prowadzenia w klasyfikacji generalnej.

Wyścig zaostrzył się jeszcze bardziej podczas drugiego tego dnia podjazdu na Alto del Sisga, gdzie Egan Bernal (Kolumbia) niespodziewanie ruszył do ofensywy. Bernal, który pochodzi z pobliskiego Zipaquirá, znał podjazd lepiej niż większość, ale nie był to zwykły występ dla fanów Cundinamarca ustawionych na poboczu. Bernal, do którego dołączył Javier Jamajka (Medellín), uzyskał 45-sekundową przewagę nad szczytem, ​​zbliżając się do wirtualnego prowadzenia w wyścigu.

To wystarczyło, aby przekonać EF do dołączenia do Nu Colombia w pełnieniu obowiązków nadawania tempa na czele peletonu, chociaż Bernal i Jamajka nadal utrzymywały 30-sekundowy bufor, gdy wjechali na ostatnie 50 km i pomknęli na południe w kierunku Bogoty i Alto del Patios . Po zaciekłym pościgu Bernal i Jamajka zostali złapani tuż przed trzecim sprintem pośrednim, podczas którego Carapaz poprowadził Contrerasa na metę, zmniejszając jego przewagę o kolejną sekundę i zmniejszając ją do 12 sekund przed ostatnim podjazdem.

Od tego momentu wydawało się, że wyścig zakończy się finałową potyczką na Alto de Patios, gdzie szczyt znajdował się zaledwie 11 km od mety, choć mocno osłabiony peleton również był niesforny, a wielu napastników, w tym Łucenko, próbowało swoich sił szczęścia przed finałem.

Wyniki

Wyniki zasilane przez Pierwsza jazda na rowerze

Dodaj komentarz