Trasa Vuelta a España 2024 ujawniona – wyeksponowane Lagos de Covadonga i finałowy etap na czas

Trasa Vuelta a España 2024 obiecuje stanąć na wysokości oczekiwań, oferując rygorystyczne podjazdy oraz nowe wyzwania. Zaskakujące decyzje dotyczące eliminacji kluczowych elementów poprzednich tras pozostawiają kibiców w głębokim zdziwieniu, a dziewięć zdobytych szczytów, w tym mityczne Lagos de Covadonga, zapowiada niezwykle emocjonujące zmagania wśród specjalistów górskich. Oto, co warto wiedzieć o trudnym i wymagającym etapie Vuelty w 2024 roku.

Trasa Vuelta a España 2024 jest typowo wymagająca podjazdów, jak każda z ostatnich edycji hiszpańskiego Grand Tour, ale zakończy się także po raz pierwszy ostatnią jazdą indywidualną na czas ulicami stolicy Hiszpanii, Madrytu od 2002 roku.

Ani Angliru, ani Pireneje, dwa kluczowe elementy górskie trasy na rok 2023, nie będą częścią trasy na rok 2024, co ujawniono we wtorek wieczorem w Madrycie.

Jednak dziewięć zdobytych szczytów, w tym wejście na ultratwardą Cuitu Negru i mityczne Lagos de Covadonga w drugim i trzecim tygodniu, sprawi, że kolejny czołowy specjalista górski z pewnością będzie miał szansę na następcę amerykańskiego wspinacza Seppa Kussa (Jumbo- Visma) jako ogólny zwycięzca.

Następnie, po prawdopodobnie najcięższym dniu wspinaczki ze wszystkich, aż do niezwykle trudnego wejścia na szczyt Picón Blanco w północnej prowincji Burgos na etapie 20, 24 godziny później, Vuelta 2024 zakończy się 8 września szybkim, płaskim dystansem 22 km próba czasowa w Madrycie.

Pełna trasa w szczegółach

Trasa Vuelta a España 2024 rozpoczyna się po raz piąty w historii Vuelty startem za granicą, tym razem w Lizbonie, stolicy sąsiedniej Portugalii, krótką, prostą jazdą indywidualną na czas, która wyłoni pierwszego lidera wyścigu.

Dwa kolejne pagórkowate etapy prowadzą Vueltę z powrotem w stronę granicy z Hiszpanią, a wyścig wraca do Hiszpanii na etapie 4, z pierwszym zakończeniem na szczycie na trudnym podjeździe na Pico de Villuercas, ostatnim pokonanym w 2021 r. zwycięstwem Francuza Romaina Bardeta.

Pierwszy duży etap górski odbędzie się na znacznie bardziej znanym terenie na etapie 9, kiedy Vuelta pokonuje dwa niezwykle trudne podjazdy kategorii 1 u podnóża pasma górskiego Sierra Nevada – Purchil i podwójne wejście na Alto de Hazallanas.

Obydwa wspinaczki miały miejsce podczas najcięższego dnia wyścigów Vuelta a España 2022, na odcinku, na którym Primož Roglič (Jumbo-Visma) przeprowadził ostry atak w końcówce szczytu, pokonując niepokojąco zwycięzcę klasyfikacji generalnej Remco Evenepoela (Soudal-QuickStep).

Zamiast kończyć się w stacji narciarskiej Sierra Nevada, jak w 2022 r., w sierpniu przyszłego roku Vuelta zjedzie z powrotem do Granady na metę, ale mimo to, przy tak dużej liczbie podjazdów, na 9. etapie prawdopodobnie po raz pierwszy przybędą kandydaci do klasyfikacji generalnej na pierwszy plan w wyścigu w 2024 r.

Następnie następuje długa przesiadka na północno-zachodnią część Hiszpanii, a po dwóch trudnych wędrówkach przez odległy, pagórkowaty region Galicji, otwierających drugi tydzień Vuelty, nastąpi długie, wyczerpujące podejście wspinaczką Manzaneda kat. 1 na etap 13. faworyci znów w akcji.

Znacznie trudniejszy końcowy podjazd na Ancares na 14. etapie – scena spektakularnego pojedynku Alberto Contadora i Chrisa Froome w 2014 r., na którym występują notorycznie nierówne nawierzchnie – po raz kolejny przetestuje faworytów GC przed kolejnym mocnym transferem, tym razem do serce sąsiedniego pasma górskiego Picos de Europa.

Czwartkowa prezentacja trasy Vuelty w Madrycie obejmowała nagrany wcześniej wywiad z Dario Cataldo jako jedynym wcześniejszym zwycięzcą na stokach narciarskich Cuitu Neru, na ostatnim podjeździe na 15. etapie. Zakończono nachyleniem 24% i zniechęcającą długością 19 kilometrów. Włoch, wszechstronny wspinacz, wspominał, że była to „najbardziej stroma wspinaczka, jaką kiedykolwiek pokonałem w życiu. W pewnym momencie próbowałem spojrzeć w górę, żeby zobaczyć, gdzie jest finisz, ale był on pod tak ostrym kątem, mimo że finisz był blisko, prawie dostałem skurczu w szyi.

Czy ostatni wyścig z czasem wywoła zdenerwowanie GC?

Po tym, jak w drugim tygodniu mało znany Cuitu Negru opadł kurtynę, jedno z najbardziej klasycznych podjazdów Vuelty, Lagos de Covadonga, otwiera niekończącą się listę zakończeń szczytu na 16. etapie.

Od czasu pierwszego użycia w połowie lat 80. XX w. Covadonga, który brał udział w wyścigach 22 razy i był dobrze znany jako dom dla niektórych z ostatnich wilków w Europie Zachodniej, Covadonga często decydował o klasyfikacji generalnej Vuelty, tak jak miało to miejsce w 2021 r., kiedy Roglič prawie zakończył swój trzeci z rzędu tytuł GC.

Tym razem jednak jego rola może być inna, biorąc pod uwagę, że na 19. etapie nastąpi powrót na Alto de Moncalvillo, gdzie Roglič i Richard Carapaz niemal do samego końca walczyli ze sobą w Vuelcie 2020, a etap 20. obejmuje jedną z najtrudniejszych gór etapy całej trasy 2024.

Kończąc na zboczach Picon Blanco, wspinaczki często wykorzystywanej w Vuelta a Burgos, etap 20 będzie dla wspinaczy ostatnią szansą na wybicie się w Vuelta a España 2024, przed przeniesieniem się na południe, na ostatnią jazdę na czas w Madrycie.

Czas pokaże, czy ostatni wyścig z czasem w 2024 r. zakłóci skalę Vuelty z 2002 r., kiedy ostatni dzień zawodów TT odbył się w Madrycie. Tego dnia Aitor „Terminator” Gonzalez ostatniego możliwego dnia wyprzedził wspinacza Roberto Herasa z prowadzenia w klasyfikacji generalnej.

Ale jak to ujął Alejandro Valverde, gość honorowy tegorocznej prezentacji Vuelty i kolega z drużyny Gonzaleza w tegorocznej Vuelcie, „ta jazda na czas utrzyma zawodników w napięciu aż do ostatniego metra ostatniego etapu .” Z pewnością sprawi to, że Vuelta a España 2024 zakończy się zupełnie innym akcentem niż tradycyjny etap sprintu grupowego.

Dodaj komentarz