Tour de France 2024: Gravel stage equals misfortune, warns Plugge

Podczas Tour de France 2024 kolarze staną przed nowym wyzwaniem – szutrowym etapem wokół Troyes. Mimo że wyścigi szutrowe zyskały popularność, czołowe zespoły Grand Tour wciąż nie podjęły tej pasji. Odkryj, dlaczego ta trasa budzi kontrowersje i sprzeciw dyrektora generalnego Jumbo-Visma, oraz jakie są opinie zawodników na ten temat.

Tour de France 2024 będzie obejmował 32,2 km szutrowego etapu na 9. etapie wokół Troyes w niedzielę 7 lipca i chociaż wyścigi szutrowe stały się niezwykle popularne w świecie kolarstwa, pasja ta nie została jeszcze rozpalona wśród najlepszych zespołów Grand Tour.

Powróciły echa kontrowersji wokół włączenia do zeszłorocznej wycieczki brukowanych dróg przypominających Paryż-Roubaix, a po ujawnieniu trasy w środę temat wywołał gniew dyrektora generalnego Jumbo-Visma, Richarda Plugge, który poza tym pochwalił zróżnicowaną trasę, na której jego zespół będzie próbował zapewnić Jonasowi Vingegaardowi trzecie zwycięstwo w Tour de France.

„To niezwykle wymagająca trasa już od pierwszego metra” – powiedział Plugge. „Myślę, że jest to trochę niepotrzebne (w tym szutr). Zwiększa ryzyko pecha. Chcemy, aby walka była jak najbardziej uczciwa. Moim zdaniem taka jazda nie przyczynia się do tego”.

Drogi szutrowe były normą na początku Tour de France, ale sprzęt ewoluował, aby był bardziej kompatybilny z szybkimi, utwardzonymi nawierzchniami, a kolarze Grand Tour nie ścigają się regularnie na żwirze.

„To będzie nowe doświadczenie, ponieważ po raz pierwszy podczas wyścigu będę jeździł po szutrze” – powiedział Vingegaard. „To dzień, w którym możesz stracić więcej niż zyskać. Będziemy musieli zadowolić się wyborem twórców kursu”.

W ciągu ostatnich 15 lat przedsiębiorstwa Grand Tours zaczęły dodawać odcinki dróg szutrowych, a pierwsze duże odcinki pojawiły się podczas Giro d’Italia w 2010 r., gdzie części trasy używane obecnie w Strade Bianche zostały włączone do etapu 7. Dzień się zmienił. doszło do niemal katastrofy, ponieważ ulewny deszcz zamienił odcinki w błoto.

Cadel Evans wykorzystał swoje umiejętności jazdy na rowerze górskim w zwycięstwie etapowym, kończąc wyścig w swojej tęczowej koszulce ledwo widocznej pod toskańskim brudem. Jednak nawet on nie był pewien, czy ryzyko pecha jest tego warte, nazywając ten etap „jak wyjazd samochodem F1 na rajd”.

Niedawno Giro d’Italia w 2021 r. na podobnym etapie miało długość 35,2 km szutra, na którym Remco Evenepoel (Soudal-Quickstep) stracił ponad dwie minuty do ewentualnego mistrza klasyfikacji generalnej Egana Bernala (Ineos).

Tour de France Femmes w 2022 roku na 4. etapie z Troyes do Bar-sur-Aube miał zaledwie 12,9 km szutru i to wystarczyło, aby wywołać chaos i przebicia, choć większość głównych faworytów dojechała na metę razem.

Szef zespołu Evenepoela, Patrick Lefevere, zapytany o etap przyszłorocznego Tour de France, odpowiedział: „To jakby zapytać mnie, co myślę o bruku podczas Tour… Nie jestem ich fanem”.

Organizatorzy Tour de France musieli bronić włączenia bruku do Tour de France po chaotycznych etapach w latach 2010, 2014, 2018 i 2022. Na 5. etapie edycji 2022 nieutwardzona nawierzchnia nadal siała spustoszenie wśród liderów GC, jak Primož Roglič rozbił się w jednym z sektorów i zwichnął ramię.