Tadej Pogacar rozpoczyna sezon z determinacją na Strade Bianche

Tadej Pogačar, gwiazda UAE Team Emirates, gotowy jest na spektakularną walkę o zwycięstwo na toskańskich szutrowych drogach Strade Bianche. Po udanym treningowym okresie w Monako, Słoweniec zbudował formę na debiut w sezonie, który ma być pełen emocji i niespodzianek. Jego ambicje skupiają się nie tylko na tym wyścigu, ale również na podwójnym Giro-Tour w nadchodzących latach.

Tadej Pogačar potwierdził, że będzie „ścigał się o zwycięstwo”, debiutując w sezonie na Strade Bianche w sobotę, przekonany, że on i jego koledzy z drużyny UAE Team Emirates są w formie na pagórkowaty i spektakularny wyścig na toskańskich szutrowych drogach.

W ostatnich tygodniach Pogačar trenował u siebie w Monako, a rywale Remco Evenepoel i Jonas Vingegaard byli pod wrażeniem wyścigów etapowych na początku sezonu. Inny Słoweńc Primoz Roglič również zadebiutuje w ten weekend w niedzielę w Paryżu-Nicei, jako ostatni z wielkiej czwórki pretendentów do Tour de France, który rozpocznie sezon.

Pogačar celuje w podwójny Giro-Tour, więc w 2024 r. będzie skupiał się na mniejszej liczbie klasyków, ale chce pokazać, że jego forma dorównuje rywalom. Strade Bianche ma szczególne wspomnienia po swoim samodzielnym ataku na dystansie 50 km i triumfie w Sienie w 2022 r. i w tym roku jest prawdopodobnie faworytem, ​​mimo że jeszcze się nie ścigał.

„Strade to wyścig, który kocham i z którym mam wspaniałe wspomnienia” – powiedział Pogačar, gdy został zatwierdzony na stanowisko lidera ZEA Team Emirates.

„Byłem cierpliwy, podszedłem do tego roku nieco wolniej i zacząłem ścigać się nieco później. To będzie długi sezon, obejmujący dwa Grand Toury, więc pod tym względem będzie to dla mnie nowe terytorium. Ale jestem podekscytowany tą perspektywą, to coś nowego.

„Moje przygotowanie było naprawdę dobre i będziemy ścigać się o zwycięstwo. Nigdy nie wiesz dokładnie, jak sobie poradzisz w pierwszych wyścigach, a rywale będą wielcy, ale myślę, że z naszym zespołem możemy być gotowi na wszystko.

Zespół ZEA Emirates wygrał do tej pory dziesięć wyścigów w 2024 r., ale nadal nie wygrał wyścigu WorldTour. Simon Yates odpadł z trasy UAE Tour, a następnie Brandon McNulty i Jay Vine dotarli na ostatnim etapie do Jebel Hafeet.

Zespół Emirates Zjednoczonych Emiratów Arabskich ma nadzieję, że w sobotę Pogačar lub jego kolega z drużyny wygrają na dłuższej i bardziej pagórkowatej trasie wyścigowej o długości 215 km, która obejmuje ostatnią pętlę dróg gruntowych i dwukrotnie wznosi się wśród winnic Chianti.

W składzie UAE Team Emirates znaleźli się także Tim Wellens, Marc Hirschi i rewelacja Tour Down Under Isaac Del Toro. Będą ich wspierać nowy nabytek Filippo Baroncini, Domen Novak i utalentowany 19-letni szwajcarski neo-pro Jan Christen. Wellens był pod wrażeniem weekendu otwarcia, do przerwy na Muur w Omloop Het Nieuwsblad, a następnie zajął drugie miejsce za Woutem van Aertem w Kuurne-Brussel-Kuurne.

Pogačar ostatni raz ścigał się 7 października, kiedy wygrał Il Lombardia po raz trzeci z rzędu i zakończył sezon jako zawodnik numer jeden na świecie. Nowy sezon przynosi nowe cele i nowe ambicje, a Pogačar zdecydował się również na nowy program wyścigów, który powinien pozwolić mu osiągnąć szczyt w podwójnym Giro-Tour, a następnie na koniec sezonu w Mistrzostwach Świata w Szwajcarii.

Pogačar nie pozostanie we Włoszech w wyścigu Tirreno-Adriatico, ale pojedzie w trasę Mediolan-San Remo, a następnie uda się do Hiszpanii na Volta a Catalunya. Nie będzie bronił tytułu Tour of Flanders 2023, zamiast tego spędzi większość kwietnia na wysokościach, przygotowując się do Giro d’Italia.

Strade Bianche to najnowszy start Pogačara w sezonie wyścigowym.

„Tadej uwielbia się ścigać. Nie może się doczekać wyścigu i zobaczenia, jak sobie poradzi na tle innych zawodników” – powiedział Mauro Gianetti, menadżer zespołu UAE Team Emirates La Gazzetta dello Sport.

„Tej zimy miał więcej wolnego, ale było ono potrzebne po sezonie 2023. Jak na swój debiut w sezonie radzi sobie dobrze, ale nie chcemy nakładać na niego zbyt dużej presji. Ale wiemy też, że przywykł do zaskakiwania nas wszystkich…”

Dodaj komentarz