Specjaliści Remco i Van Aert stoją przed kluczowym czasówkowym wyzwaniem

Lider Volta ao Algarve, Dani Martínez, stoi u szczytu emocji, gotowy na decydującą walkę o zachowanie żółtej koszulki. Jego nadzieje spoczywają w sobotniej jeździe na czas, gdzie musi pokonać niebezpiecznych rywali. Martínez gotowy jest na walkę o utrzymanie prowadzenia, jednak czy uda mu się pokonać takich przeciwników jak Evenepoel? Odpowiedzi na pytanie szukajcie poniżej.

Lider Volta ao Algarve, Dani Martínez i jego Bora-Hansgrohe, przeszli pełen napięcia finał sprintu na 3. etapie, mając Kolumbijczyka na czele wyścigu nietkniętym, ale po etapie Martínez wolał twardo stąpać po ziemi, biorąc pod uwagę opcje pozostania na żółto po sobotniej jeździe na czas.

Kiedy Martínez zjedzie z rampy startowej sobotniej jazdy na czas o długości 22,5 km wokół nadmorskiego miasta Albufeira, morale Martíneza niewątpliwie podniesie świadomość, że w zeszłym roku był to jego występ z czasem w Algarve, gdzie zajął czwarte miejsce, co przypieczętowało jego ogólne zwycięstwo.

Prawdą jest, że czterosekundowa przewaga nad przytłaczającym faworytem Remco Evenepoelem (Soudal-QuickStep) oznaczałaby niewielką przewagę w rankingach dla każdego, a w zestawie z wieloma innymi czołowymi nazwiskami, takimi jak Filippo Ganna (Ineos Grenadiers) i ubiegłoroczny zwycięzca TT Stefan Küng (Groupama-FDJ) Kolumbijczyk będzie musiał pojechać fenomenalnie w jeździe na czas, aby utrzymać się na prowadzeniu.

Jednak jako czterokrotny mistrz Kolumbii w TT, a także mając przewagę polegającą na tym, że zaczynał od ostatniej pozycji, Martínez w żadnym wypadku nie może zostać wykluczony z bitwy.

„Odbyłem kilka dobrych prób czasowych, ale Remco i Van Aert są w tym specjalistami” – stwierdził Martínez – „zobaczymy”.

Zapytany przez Kolartwo.info, czy dłuższe próby czasowe bardziej mu odpowiadają, 27-latek był równie niezobowiązujący i odpowiedział: „Jeśli masz nogi, nie ma to większego znaczenia, czy jest to trasa na 20 km, czy 40 kilometrów. Wiem, że to wymagająca jazda na czas z wieloma krótkimi podjazdami i zjazdami, a trasa jest trudna.”

„Jestem w dobrej kondycji i mam motywację na jutro”.

Powiedział, że Martínez przeprowadził już rekonesans toru TT przed wyścigiem Wiadomości rowerowejeżdżąc po trasie kilka razy, „więc wiem, czego się spodziewać”.

„Włożyłem dużo pracy w rower do jazdy na czas na zawody krajowe w Kolumbii i bardzo mi się podoba”.

Niezależnie od tego, co wydarzy się w sobotę, powiedział, jazda na czas w Algarve to także dobra okazja do wypróbowania materiału TT na nadchodzące wyścigi etapowe w jego kampanii w 2024 r., a Giro d’Italia będzie jego pierwszym wielkim tourem w sezonie.

Zamiast zastanawiać się, ile czasu może stracić lub zyskać w starciu z taką gwiazdą jak Evenepoel, skupił się na własnym występie, a nie na przewidywaniach.

„To zupełnie nie mieści mi się w głowie. To rodzaj jazdy na czas, w którym jedzie się na pełnych obrotach i sprawdza, co mogę osiągnąć, a kiedy już się o tym dowiem, zaplanuję strategię na ostatni dzień.

Dodaj komentarz