Remco Evenepoel na Paris-Nice: 'Wielki test przed Tourem’

Paryż-Nicea rozpoczyna się gorącą rywalizacją dwóch gwiazd WorldTour – Remco Evenepoela i Primoža Rogliča. Debiutant kontra weteran, walka o zwycięstwo i szczyt klasyfikacji generalnej – czytelników czeka niezwykłe widowisko na trasie, która przechodź będzie przez tereny wykorzystane w Tour de France. Czy te emocje przekładają się na sportowe wyniki? – Poznajcie szczegóły!

Paryż-Nicea rozpoczyna się w niedzielę trzecim wyścigiem etapowym WorldTour w tym sezonie, a panuje wrzawa wokół bitwy dwóch członków „Wielkiej Czwórki”, Remco Evenepoela (Soudal-QuickStep) i Primoža Rogliča (Bora-Hansgrohe).

Evenepoel debiutuje w wyścigu Paryż-Nicea, który uważany jest za pierwszy ważny wyścig etapowy sezonu, natomiast Roglič powraca po roku nieobecności i szuka drugiego tytułu GC, pogłębiając swój sukces w 2022 roku. Jednak w tym roku obaj mogą patrzeć poza linię mety w Nicei, ponieważ ośmiodniowy wyścig pozwala zapoznać się z terenem, który zostanie wykorzystany na końcowych etapach Tour de France w lipcu.

„Chcę wygrać etap i być na szczycie klasyfikacji generalnej. Nie mogę się doczekać, aby po raz pierwszy ścigać się we Francji” – Evenepoel powiedział o swoim pierwszym wyścigu etapowym w tym kraju zgromadzeniu dziennikarzy w wywiadzie internetowym, w którym zamieszczono m.in. Wiadomości rowerowe.

„To bardziej wielki test, niekoniecznie przeciwko Primožowi, ale bardziej związany z wyścigiem we Francji. To będzie pierwszy raz, kiedy będę mógł wziąć udział w prawdziwych wyścigach we Francji, więc dla mnie będzie to największe – nie nazwiem tego wyzwaniem – ale doświadczenie tego tygodnia”.

24-latek w swojej błyskotliwej karierze tylko trzykrotnie ścigał się we Francji i wszystkie trzy razy podczas Chrono des Nations, gdzie w 2018 r. zwyciężył jako junior, a w zeszłym roku był wicemistrzem. Mistrz Hiszpanii Vuelta 2022 zadebiutuje tego lata w Tour de France.

„Dobry wynik w klasyfikacji generalnej byłby miły, więc zajęcie drugiego, a nawet trzeciego miejsca nadal liczyłoby się jako sukces i dałoby mi duży wzrost morale. Odpowiedzi będzie kilka po wyścigu, ale jednocześnie będzie za wcześnie na wyciąganie jakichkolwiek istotnych wniosków. Powinny one pojawić się dopiero po Critérium du Dauphiné. Ale teraz jest dopiero marzec, więc całą moją uwagę skupiam na Paryżu-Nicei, gdzie wraz z chłopakami z Soudal-QuickStep mam nadzieję przejechać dobry wyścig.

Podczas wydarzenia prasowego inny rywal Evenepoela, Tadej Pogačar, odnosił dominujące zwycięstwo na Strade Bianche. Powiedział, że śledzi poczynania swoich rywali, zarówno jako widz, jak i fan, ponieważ zawodnik ZEA Team Emirates miał również wziąć udział w wyścigu.

„To nie kłamstwo, że za nimi podążam. Myślę, że będzie to jedna z niewielu głównych postaci nadchodzącej trasy i to tylko na cały sezon. Lubisz ich oglądać, a ja jestem jednym ze szczęśliwców, którzy mogą się z nimi ścigać. Albo może pechowcy” – zażartował Evenepoel.

„To wyjątkowe, co robią. To motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy na treningach, aby zawsze podnosić poprzeczkę nieco wyżej i próbować zawsze, powiedzmy, osiągnąć więcej. Bardzo mnie motywuje także to, że staram się być tak silny jak oni”.

Evenepoel przybywa do Les Mureaux w północno-zachodniej części Paryża na niedzielny start. W tym roku ścigając się przez sześć dni, odniósł zwycięstwo w pierwszym wyścigu w Figueira Champions Classic i dodał trzy etapowe podium w Volta ao Algarve, w tym po raz trzeci zdobył tytuł w klasyfikacji generalnej.

„Jestem pewny siebie, ponieważ miałem doskonały start w Portugalii. Czuję się dobrze i mam wokół siebie mocny skład, składający się z chłopaków, którzy mogą towarzyszyć mi na podjazdach, ale także kolegów z drużyny, którzy mogą mnie prowadzić na płaskim terenie, pomagając mi oszczędzać energię” – powiedział Evenepoel.

Na trasie Paryż-Nicea towarzyszą mu belgijscy wspinacze Ilan Van Wilder i Louis Vervaeke, którzy będą mocnymi akcentami na 4. etapie, który zakończy się na szczycie Mont Brouilly. Następnie w ostatni weekend odbędzie się finisz na szczycie kategorii 1 w Alpes-Maritimes w Auron na etapie 7, po którym na zakończenie odbędzie się górski tor wokół Nicei. W składzie znajdują się także Mattia Cattaneo, Yves Lampaert, Gianni Moscon i Casper Pedersen, którzy będą kluczowi do ochrony go w meczach grupowych.

„Trasa jest ładna i wymagająca, a na papierze powinna odpowiadać wielu zawodnikom, więc trudno powiedzieć, jak wszystko pójdzie. Jeśli chodzi o weekend i wspinaczki w okolicach Nicei, spodziewam się ciężkiego weekendu, ale to wszystko, co mogę powiedzieć, ponieważ nie znam tych podjazdów i nie mogę się doczekać, aż je odkryję” – przyznał Evenepoel.

„(Pedersen) to facet, który wie, co robić w pociągach wyjściowych w każdej sytuacji, dzięki czemu łatwiej jest mnie przeprowadzić w bezpieczny sposób. To facet, który będzie dla mnie bardzo przydatny, aby nie marnować energii na etapach i po prostu chronić mnie najlepiej, jak to możliwe. ”

Evenepoel nie jeździł jeszcze etapami i był zaintrygowany drużynową jazdą na czas na trzecim etapie. Jest to pagórkowata trasa o długości 26,9 km, która kończy się 3,1 km podjazdem do Auxerre.

„Jestem ciekawy drużynowej jazdy na czas, która ma trudną pierwszą część i kilka wzgórz testowych, do których można dodać zasadę mówiącą, że liczy się czas pierwszego zawodnika, który przekroczy linię mety, a to tylko sprawi, że wszystko będzie jeszcze lepsze. ciekawy. Wygląda na to, że początek będzie najtrudniejszy, aż do drugiego półproduktu (split)”.

„Będziemy musieli zobaczyć, jak to wygląda. Liczy się pierwszy raz, co nie znaczy, że musisz ukończyć sam. To dobra zasada. To coś wyjątkowego, co możesz dodać do wyścigu, ale jedyne, co się zmienia, to fakt, że na ostatnich kilometrach miałeś pełną przewagę. Jeśli po 10 kilometrach stracisz już kilku zawodników, nie jest to na korzyść zespołu.

„Naprawdę musisz wytrzymać cały czas TTT. To bardziej rodzaj wyprzedzenia na ostatnim kilometrze, aby wystrzelić kogoś, kto będzie najszybszy, ale nic bardziej specjalnego”.

Dodaj komentarz