Pello Bilbao apeluje o drugą szansę dla Nairo Quintany

Baskijski wszechstronny wszechstronnik Pello Bilbao (Zwycięski Bahrajn) stanowczo przekonywał, że Nairo Quintana zasługuje na drugą szansę po przerwie weterana kolumbijskiego wspinacza w 2023 r., która nastąpiła po jego podwójnym pozytywnym przyjęciu tramadolu podczas Tour de France w 2022 r. Quintana wraca teraz do wyścigów w 2024 r., po powrocie do swojego byłego zespołu Movistar i już trenuje z zespołem w Calpe w Hiszpanii po tym, jak był bez zespołu w sezonie 2023. Były zwycięzca Giro d’Italia i Vuelta a España otrzymał legalne pozwolenie na ściganie się, ale nie mógł zapewnić sobie kontraktu na ten sezon po dwóch pozytywnych testach na tramadol, które doprowadziły do dyskwalifikacji UCI jego wyników z Tour de France 2022. Używanie tramadolu na zawodach zostało zakazane przez UCI w 2019 r., jednak zostanie on dodany na listę substancji zakazanych przez WADA dopiero od 1 stycznia 2024 r. i nie doprowadziło do zawieszenia Quintany.„Osobiście jestem zwolennikiem, aby zespoły rygorystycznie podchodziły do ​​takich tematów jak ten i nie można pozwalać na tego rodzaju błędy” – Bilbao powiedział El País. „Ale jednocześnie wierzę w drugą szansę i wygląda na to, że Nairo naprawdę pokazał, czego chce i naprawdę ciężko o to walczył. Utrzymuje formę przez rok, trenując wyłącznie z myślą o powrocie do kadry sport.” „Muszę przyznać od tej strony, do tego, jakie miał podejście. Nie mogę powiedzieć, że nie zasługuje na kolejną szansę, naprawdę na nią zasługuje i cieszę się, że Movistar mu ją dał”.

Baskijski wszechstronny wszechstronnik Pello Bilbao (Zwycięski Bahrajn) stanowczo przekonywał, że Nairo Quintana zasługuje na drugą szansę po przerwie weterana kolumbijskiego wspinacza w 2023 r., która nastąpiła po jego podwójnym pozytywnym przyjęciu tramadolu podczas Tour de France w 2022 r.

Quintana wraca teraz do wyścigów w 2024 r., po powrocie do swojego byłego zespołu Movistar i już trenuje z zespołem w Calpe w Hiszpanii po tym, jak był bez zespołu w sezonie 2023.

Były zwycięzca Giro d’Italia i Vuelta a España otrzymał legalne pozwolenie na ściganie się, ale nie mógł zapewnić sobie kontraktu na ten sezon po dwóch pozytywnych testach na tramadol, które doprowadziły do ​​dyskwalifikacji UCI jego wyników z Tour de France 2022.

Używanie tramadolu na zawodach zostało zakazane przez UCI w 2019 r., jednak zostanie on dodany na listę substancji zakazanych przez WADA dopiero od 1 stycznia 2024 r. i nie doprowadziło do zawieszenia Quintany.

„Osobiście jestem zwolennikiem, aby zespoły rygorystycznie podchodziły do ​​takich tematów jak ten i nie można pozwalać na tego rodzaju błędy” – Bilbao powiedział El País.

„Ale jednocześnie wierzę w drugą szansę i wygląda na to, że Nairo naprawdę pokazał, czego chce i naprawdę ciężko o to walczył. Utrzymuje formę przez rok, trenując wyłącznie z myślą o powrocie do kadry sport.”

„Muszę przyznać od tej strony, do tego, jakie miał podejście. Nie mogę powiedzieć, że nie zasługuje na kolejną szansę, naprawdę na nią zasługuje i cieszę się, że Movistar mu ją dał”.

Bilbao opowiedział także o swoim harmonogramie na rok 2024, potwierdzając, że po raz drugi z rzędu ma zamiar pominąć Giro d’Italia na rzecz Tour de France, mimo że Grand Tour Włoch to „miejsce, w którym najbardziej podobało mi się jako kierowca”.

W swoich 15 Wielkich Tourach Bilbao swoje najlepsze wyniki w klasyfikacji generalnej osiągnął w Giro, zajmując piąte miejsce w wyścigach w latach 2020 i 2022, a także szóste w 2018 r. i dwa etapy w 2019 r.

Jednak 33-latek powiedział, że po przejechaniu swojego pierwszego w historii etapu Tour de France w wyścigu w 2023 r. – który miał ogromne znaczenie emocjonalne po śmierci kolegi z drużyny Gino Mädera w Tour de Suisse – zdecydował się pominąć Giro już drugi rok z rzędu.

„Jest mi smutno, że nie wystartuję w Giro, ponieważ to wyścig, który sprawił mi najwięcej przyjemności i który przyniósł mi najwięcej sukcesów, w którym odnalazłem się jako kierowca” – powiedział Bilbao El País.

„Ale ja tego nie robię. Wolę skupiać swoją energię na jednym celu. Do tej pory miałem mentalność, aby pozostać konsekwentnym przez cały sezon. Chcę jednak szukać jasnych celów, aby móc odnieść zwycięstwo etapowe jak ten w tegorocznej trasie.”

Bilbao upierał się, że „nigdy tak bardzo nie pragnął zwycięstwa” jak etap, na którym w tegorocznej edycji Tour wziął udział, aby uhonorować kolegę z drużyny Mädera, i że prawdopodobnie „nawet zdobycie pomnika” nie wywołałoby w przyszłości takich samych intensywności uczuć.

Przekonywał jednak również, że w nadchodzącym sezonie nie chce motywować się wygórowanymi oczekiwaniami innych osób co do tego, co może osiągnąć. Nawet jeśli chciałby wygrać kolejny etap Tour de France.

„Nie sądzę, że wiele osób lubi presję, a ja wcale jej nie lubię. Nie lubię też być w centrum uwagi” – powiedział.

„Są zawodnicy, których ego boli, gdy nie są postrzegani jako faworyci czy coś takiego, ale miło jest, gdy ludzie są zaskoczeni, widząc cię w czołówce. Dla mnie nie jest to wcale negatywne”.

Życie bez Mikela Landy

Mikel Landa i Pello Bilbao w sezonie 2023

Mikel Landa i Pello Bilbao w sezonie 2023 (Zdjęcie: Getty Images)

Odejście baskijskiego Mikela Landy tej zimy z Bahrain Victorious na rzecz Soudal-Quick Step oznaczało zmianę strategii jego zespołu na rok 2024, stwierdził Bilbao, argumentując: „Jesteśmy teraz zespołem oportunistów, co?”

„Nie będziemy mieli zdecydowanego lidera w wielu wyścigach, ale mamy zespół o wysokim poziomie wszechstronnym, który pokazał, że w Tour de France możemy wygrać z trzema różnymi kolarzami” – w 2023 r., Bilbao , Matej Mohoric i Wout Poels.

„Być może brakuje nam tego kluczowego punktu odniesienia, ale które zespoły mają jasny punkt odniesienia, który gwarantuje zwycięstwo we wszystkich najlepszych scenariuszach?” – zapytał retorycznie.

„Jeśli nie masz Remco (Evenepoela), (Jonasa) Vingegaarda ani Tadeja (Pogačara), to czujesz, że ograniczasz się do walki o podium. Podoba mi się pomysł walki o zwycięstwa etapowe, a nie walka na podium, kiedy nie możesz myśleć o zwycięstwie w klasyfikacji generalnej.”

Bilbao powiedział również, że będzie szukał zwycięstwa etapowego w Vuelta a España, aby uzupełnić swój „zestaw” zwycięstw z Grand Tour, ale nadrzędnym priorytetem na rok 2024 będzie Tour de France i on będzie decydował jedynie o ściganiu się w Vuelcie po lipcu.

Dodaj komentarz