Owacja dla Seppa Kussa w Durango po zwycięstwie w Vuelta a España

Setki fanów powitały Seppa Kussa w jego rodzinnym Durango w Kolorado, aby uczcić jego zwycięstwo w Vuelta a España, pierwszy sukces w północnoamerykańskim Wielkim Tourze od dekady. Trafnie nazwany „Orzeł z Durango” został powitany przez tłumy, które zebrały się, by spotkać się, posłuchać, a nawet pojeździć z nim podczas uroczystego popołudnia.

Setki fanów powitały Seppa Kussa w jego rodzinnym Durango w Kolorado, aby uczcić jego zwycięstwo w Vuelta a España, pierwszy sukces w północnoamerykańskim Wielkim Tourze od dekady.

Trafnie nazwany „Orzeł z Durango” został powitany w Buckley Park przez tłumy, które zebrały się, by spotkać się, posłuchać, a nawet pojeździć z Kussem podczas uroczystego popołudnia.

Kariera kolarska Kussa zatoczyła pełne koło, ponieważ Durango Devo, program rozwoju rowerów górskich, który rozpoczął jego podróż, był gospodarzem uroczystości powrotu do domu.

Kuss ząbkował tam jako młodzieniec na szlakach przed awansem do WorldTour. Jego sukces jest inspiracją dla wszystkich małych dzieci, które przybyły na spotkanie z lokalną legendą.

„To zdecydowanie surrealistyczne”, powiedział Kuss do Durango Herald i reporterzy w Durango Cyclery.

„Po pierwsze, nigdy nie spodziewałem się, że znajdę się w takiej sytuacji. Ale jednocześnie nie jest to spełnienie marzeń, ponieważ jest to coś, o czym nigdy nie marzyłem, czego nigdy się nie spodziewałem.

„Podczas wyścigu stało się to bardziej realne, perspektywa wygrania Vuelty, ale zawsze starałem się zachować dystans do tej myśli, ponieważ tak wiele może się wydarzyć”.

Kuss przejął czerwoną koszulkę na 8. etapie Vuelty dzięki czasowi uzyskanemu po zwycięstwie na 6. etapie do Observatorio Astrofísico de Javalambre.

Następnie stanął przed trudnym zadaniem utrzymania jej aż do Madrytu, a jego koledzy z drużyny, Primož Roglič i Jonas Vingegaard, stanowili największe zagrożenie.

Kuss wytrzymał presję wywieraną na niego nawet przez jego kolegów z drużyny i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w Wielkim Tourze po wielu latach pracy jako „super-domestyk” dla wspomnianych Rogliča i Vingegaarda.

Jego zwycięstwo dopełniło historyczną potrójną wygraną w Wielkim Tourze dla Jumbo-Visma, dodając do zwycięstwa Rogliča w Giro d’Italia i drugiego z rzędu triumfu Vingegaarda w Tour de France.

Kuss był kluczową częścią obu zespołów, kończąc wszystkie trzytygodniowe trasy i wygrywając jedną – jako pierwszy i jedyny kolarz, który tego dokonał od czasu Gastone Nenciniego w 1957 roku.

Setki osób ustawiły się w kolejce, aby spotkać się z Kussem w Durango i zrobić sobie zdjęcia po paradzie rowerowej na Main Avenue. Kuss powrócił do swoich korzeni na rowerze górskim Cervelo, łącząc czerwoną koszulkę z dżinsami i jaskrawymi butami do biegania, gdy jechał z młodzieżowymi rowerzystami Durango Devo, a następnie z publicznością przez miasto.

„To było naprawdę wyjątkowe i mam nadzieję, że będę dobrym wzorem do naśladowania dla społeczności i spróbuję być jak największą częścią społeczności, gdy mieszkam za granicą” – powiedział Kuss, obecnie pochodzący z Andory.

„Mam tam swoje życie, ale zawsze czuję się częścią społeczności Durango”.

Kuss promieniał dumą przez cały dzień i był, co zrozumiałe, wzruszony powrotem do domu, zaskoczony zadowoleniem całego miasta i szczęśliwy, że mógł odnieść się do znaczenia Durango w jego awansie na wyższe szczeble kolarstwa.

„Nigdy nie spodziewałem się takiego poziomu dumy, jaki wszyscy okazywali w Durango” – powiedział Kuss.

„Dla mnie to było naprawdę wzruszające, zwłaszcza dzisiaj było to bardziej emocjonalne niż przekroczenie linii mety w Madrycie, ponieważ to tylko grupa ludzi, ale tutaj są ludzie, na których mi zależy.

„Zawsze jestem wdzięczny za Durango i to, co przyniosło mi życie tutaj. Mieszkając w Durango, już na starcie masz przewagę, ponieważ masz tak wiele możliwości spędzania czasu na świeżym powietrzu. To naprawdę dobrzy ludzie i zdrowy sposób na dorastanie”.