Ostatni sezon dał mi dużo pewności siebie” – Kuss wyklucza potrójny Grand Tour w 2024 r.

Sepp Kuss wykluczył udział w przyszłorocznym Giro d’Italia, ale po zdobyciu czerwonej koszulki na Vuelcie odkrył nową mentalność, która sprawiła, że czuje się pewniej siebie i gotowy na nowe wyzwania. Jego dotychczasowa rola jako superdomestique dla kolegów z drużyny Jumbo-Visma stała się platformą do osiągnięcia indywidualnych sukcesów, co otworzyło przed nim nowe możliwości na przyszły sezon.

Sepp Kuss wykluczył udział w przyszłorocznym Giro d’Italia, ponieważ wzorowy superdomestique, który stał się mistrzem Hiszpanii z Vuelty, dostosowuje się do nowo odkrytej mentalności.

Kuss wziął udział we wszystkich trzech Wielkich Tourach w tym roku, pomagając kolegom z drużyny Jumbo-Visma, Primožowi Rogličowi i Jonasowi Vingegaardowi, w zwycięstwie w klasyfikacji generalnej, odpowiednio, Giro d’Italia i Tour de France, po czym nieoczekiwanie zdobył czerwoną koszulkę w Hiszpanii przed parą.

29-latek, który w weekend przebywał w Singapurze w ramach Tour de France Prudential Singapore Criterium, nie sformalizował jeszcze swojego programu wyścigów na przyszły sezon, ale nie zamierza zaprzątać sobie tym wszystkim głowy i ciała.

„Myślę, że w przyszłym roku będzie trochę za wcześnie, aby powtórzyć trzy zawody” – powiedział Kuss.

„Chciałbym ponownie wystartować w Giro, ale w przyszłym roku wydaje mi się, że mam trochę za dużo kilometrów w ramach TT, a poza tym miło jest pojechać na Tour i skupić się na tym”.

Kuss pokonał kilka mil lotniczych poza sezonem, wracając do Stanów Zjednoczonych na wakacje, gdzie mieszkańcy Durango w Kolorado świętowali jego sukces w Vuelta, po czym udał się do Azji Południowo-Wschodniej, aby wziąć udział w szeregu działań promocyjnych promujących region i sport , plus niedzielne kryterium pokazu.

„To był długi okres poza sezonem, który był naprawdę miły, po prostu relaks, a jednocześnie jazda na rowerze dla zabawy” – powiedział.

„Łatwo jest utrzymać motywację, gdy wszystko idzie dobrze, więc mam nadzieję, że wszystko będzie szło dobrze.

Myślę, że ostatni sezon dodał mi dużej pewności siebie i mam nadzieję, że wykorzystam to w następnym. Odkryłem, że mogę przekroczyć swoje psychiczne lub fizyczne ograniczenia, a w tym sezonie mogłem zaskoczyć siebie, biorąc udział w trzech Wielkich Tourach, wygrywając trzeci i będąc naprawdę konsekwentnym we wszystkich trzech, gdy wiem, że mogę to zrobić, to daje mi dużo pewności siebie.”

Przystępny i elokwentny Amerykanin przyznaje, że nie startował w Vuelcie z myślą o zwycięstwie w klasyfikacji generalnej.

Kuss zakończył trasę z opuchniętą i posiniaczoną twarzą oraz zszytymi ranami wokół oczu po wypadku na przedostatnim etapie. Kiedy kilka tygodni później wystartowała Vuelta, nadal miał na sobie bandaże na obecnie ledwo widocznych bliznach. Jumbo-Visma wybrała Rogliča, który przeszedł pełne przygotowanie do zdobycia tytułu poprzez serię zaplanowanych obozów wysokościowych itd., a podczas tournee ogłosił, że Vingegaard również pojedzie, a trener Tim Heemskerk nie był pewien, jak Duńczyk poradzi sobie tak szybko po zdobyciu tytułu żółta koszulka.

Kuss wygrał szósty etap w ucieczce – było to jego pierwsze indywidualne zwycięstwo od Tour 2021 – a dwa dni później objął koszulkę lidera. Jego najbliżsi rywale staną się jego własnymi kolegami z drużyny.

„Zająłem się tym, myśląc o pomaganiu, gdy jest to konieczne, i oszczędzaniu energii w pozostałych momentach” – przyznał Kuss. „Ale po etapie, w którym brałem udział w ucieczce i zdałem sobie sprawę, że jestem blisko czerwonej koszulki, pomyślałem, że spróbuję jeździć w czerwonej koszulce tak długo, jak to możliwe. A potem, kiedy zdałem sobie sprawę, że jeżdżę naprawdę dobrze, im dalej jechałem, tym dłużej chciałem zatrzymać się na koszulce. ”

Jumbo-Visma ostatecznie zapłaciła cenę za swoją dominację w Vuelcie i Grand Tours w tym sezonie. Roglic wynegocjował odejście i podpisał kontrakt z Bora-Hansgrohe na rok 2024, kilka miesięcy po tym, jak kierownictwo zespołu podczas Tour stwierdziło, że Vingegaard nie potwierdził swojej władzy podczas tego wydarzenia drugim z rzędu zwycięstwem w żółtej koszulce.

„Tour de France to jedyny wyścig, którego nie wygrał, a aby wygrać Tour, często trzeba być jedynym liderem i mieć za sobą cały zespół” – Kuss powiedział o odejściu Roglica.

„Ponadto Jonas, mając Primoža i Jonasa, wygrał dwa ostatnie tournee i trudno jest sprawować wyłącznego przywództwa, gdy w zespole jest ktoś, kto jest także zwycięzcą Touru. To był normalny kierunek, w jakim wszystko zmierzało”.

Było wiele przypuszczeń na temat podejścia Jumbo-Vismy do Vuelty. Sprawdzeni zwycięzcy w końcu stali się pomocą, a pomoc stała się sprawdzonym zwycięzcą pomimo dużej presji publicznej. Często w kolarstwie jesteś jednym lub drugim, rzadko jednym i drugim.

Kuss nie dał się przekonać do żadnej debaty o Vuelcie w Singapurze, jego odpowiedzi były równie uprzejme jak miejscowi i higieniczne jak ulice, gdzie żucie gumy i plucie są wykroczeniami karalnymi, a mieszkańcy upominają turystów, którzy nie sprzątają po sobie w straganach centra – duże, tętniące życiem plenerowe food courty serwujące grillowane owoce morza, mięsa, zupy i inne obfite przysmaki.

„To była duża przewaga w środku wyścigu, kiedy mieliśmy bezpośrednich rywali, ale później, gdy nie mieliśmy żadnego, nie stanowiło to problemu, ale było bardzo korzystne” – Kuss powiedział o tej trójce: atak, który nastąpił.

„Nigdy nie było żadnych kłótni. Myślę, że szczególnie wśród nas trzech zawsze panowało zrozumienie. Rozumiem – i rozumiem – stanowisko wszystkich, a z zewnątrz zawsze łatwiej jest wyciągnąć z tego inne rzeczy, ale ostatecznie wszyscy ścigaliśmy się na naszych motocyklach.

„A najważniejsze jest to, że poza nami nie było innych rywali, więc wyglądało to raczej na walkę wewnętrzną, ale żadnej walki nie było. Było porozumienie, każdy chce wycisnąć z siebie jak najwięcej i myślę, że zostało ono spotęgowane tylko przez to, że nie było (Tadej) Pogacara; Remco (Evenepoel) nie było w planach. W wyścigu byli naprawdę mocni rywale, ale nie byli to nasi bezpośredni rywale.

Zwycięstwo w Vuelcie może okazać się jednorazowe dla Kussa lub może okazać się początkiem nowego rozdziału, a odejście Roglicia prawdopodobnie również zwiększy zakres osobistych możliwości.

„Teraz będzie więcej wyścigów, które są dla mnie bardziej otwarte, mogę pojechać na etapy lub do GC – to możliwe” – powiedział.

Kuss musiał przyjąć inny sposób myślenia na Vuelcie, ale dobrze się do niego dostosował.

„To był dla mnie wyjątkowy wyścig, ponieważ przystąpiłem do niego bez żadnych oczekiwań i presji” – powiedział Kuss.

„Ale po wielu dniach trzymania koszulki i każdym towarzyszącym temu dniu zdałem sobie sprawę, że poradzę sobie ze stresem, a także ze wszystkim, co się dzieje lub co mówi się w mediach, że poradzę sobie z tym wszystkim. To było dla mnie coś nowego i nie wiedziałam, jak to będzie, te wszystkie dodatkowe zobowiązania, ale ostatecznie musiałam skupić się na jednej rzeczy, czyli dać z siebie wszystko każdego dnia i zachować prostotę.

„To wymagało więcej energii. Nie byłbym w stanie w ten sposób przejechać trzech Wielkich Tourów w każdym wyścigu, ale zdaję sobie sprawę, ile więcej energii wymaga bycie liderem niż w mojej normalnej roli. To było miłe.”

Przed 2024 r. Kuss, który w mediach płynnie przełącza się między mówieniem w swoim ojczystym języku angielskim a płynną znajomością hiszpańskiego, nie będzie domagał się stanowisk chronionych. Mógłby udowodnić, że jest najbardziej ugruntowanym mistrzem Grand Tour. Wydaje się jednak, że podoba mu się pomysł zajęcia bardziej wszechstronnej pozycji w swoim zwycięskim zespole.

„Zdecydowanie wolę być na pozycji lidera i ostatecznie zwyciężać, ale tylko wtedy, gdy wiem, że naprawdę warto lub jeśli naprawdę mam szansę wygrać” – powiedział Kuss. „W przeciwnym razie lepiej komuś pomóc”.