Nowy plan inwestycji dla kolarstwa – decydujący krok, twierdzi Vaughters

Raporty z tego tygodnia ujawniły zakulisowe wysiłki mające na celu zmianę modelu biznesowego kolarstwa zawodowego. Program prowadzony przez dyrektora generalnego Jumbo-Visma Richarda Plugge i bogatego zwolennika Soudal-QuickStep Zdenka Bakali ma na celu wciągnięcie do sportu dużych ilości kapitału wysokiego ryzyka, aby pomóc w wzmocnieniu coraz bardziej tragicznej sytuacji ekonomicznej. Szczegóły tego rewolucyjnego planu są tu ujawnione… 

Raporty z tego tygodnia ujawniły zakulisowe wysiłki mające na celu zmianę modelu biznesowego kolarstwa zawodowego. Program prowadzony przez dyrektora generalnego Jumbo-Visma Richarda Plugge i bogatego zwolennika Soudal-QuickStep Zdenka Bakali ma na celu wciągnięcie do sportu dużych ilości kapitału wysokiego ryzyka, aby pomóc w wzmocnieniu coraz bardziej tragicznej sytuacji ekonomicznej.

Szczegóły planu są nadal niejasne, ale dyrektor generalny Plugge i EF Education-EasyPost Jonathan Vaughters w rozmowie z podcastem „Radio Cycling” ujawnił kilka nowych informacji.

Plan jest taki, aby połączyć wiele drużyn i wydarzeń w bardziej przystępny format, dostępny dla nowych widzów, który pozwoli uniknąć nakładających się wyścigów, jakie mają miejsce obecnie w bieżącym WorldTour.

Założenia programu bardzo przypominają genezę WorldTour, która sięga 2004 roku i zapewniała, że ​​najlepsi zawodnicy i zespoły biorą udział w tej samej serii wyścigów przez cały rok.

Według Vaughtersa jest jedna kluczowa różnica polegająca na tym, że projekt Plugge ma na celu połączenie wyścigów w jeden pakiet, aby sprzedać prawa nadawcom i zapewnić dochody, którymi można dzielić się z zespołami – a wszystko to nadal brzmi bardzo znajomo każdemu, kto śledził ostatni próby oderwania się od ligi, za którą Bakala porzucił swoją wagę w 2011 roku.

Tym razem sprawa wydaje się poważniejsza, gdyż Reuters donosi, że grupa doradcza w najbliższym terminie apeluje o zainteresowanie inwestorów, próbując – jak wynika z podcastu – zebrać 600 mln euro, aby wciągnąć organizatorów Giro d’Italia RCS Sport do rywalizacji. zginać.

Jednakże, jak odkryło zarówno UCI podczas ProTour w latach 2004-2008, jak i zespoły odkryły podczas próby ucieczki z ligi w 2012 roku, żadna zmiana nie może nastąpić bez organizatorów Tour de France, ASO.

Plugge ujawnił w podcaście, że rozmawiał już z szefem strategii ASO Yannem Moennerem i zamierza prowadzić dalsze rozmowy z ASO i UCI „w nadchodzącym tygodniu”.

„Świat wokół nas się zmienia, a naszymi konkurentami nie są inne zespoły ani organizatorzy” – powiedział Plugge. „Naszymi konkurentami są piłka nożna lub rugby, NFL i Formuła 1. Musimy więc upewnić się, że jako sport jesteśmy „gotowi na przyszłość”. Myślę, że (prezes UCI David) Lappartient ma na ten temat kilka pomysłów. Yann (Moenner) – wiele osób ma na ten temat pewne pomysły. Musimy się jednak upewnić, że za pięć lat ten sport będzie większy niż dzisiaj i wtedy wszyscy na tym skorzystają.

Vaughters, który uratował swój zespół przed końcem sezonu, który był bliski upadku, powiedział, że w pełni popiera tę propozycję.

„Mogę wypowiadać się w imieniu zespołów i wielu wydarzeń w kalendarzu, które naprawdę ledwo wiążą koniec z końcem. Kolarstwo zawsze opierało się na tym modelu przychodów ze sponsoringu i dotyczy to zespołów, ale dotyczy to również mniejsze wyścigi, w których trzeba znaleźć dochody ze sponsoringu, aby wyprodukować wydarzenie.

„Nie chodzi o to, żeby ktokolwiek stał się bogaty dzięki temu równaniu. Chodzi o ustabilizowanie ekonomii, abyśmy nie doszli do sytuacji takich jak Jumbo-Visma, która pod koniec sezonu prawie zbankrutowała”, dodał Vaughters, że HTC-Highroad było w tej samej sytuacji w 2011 r. i ostatecznie została rozwiązana.

„Chodzi o ustabilizowanie podstaw ekonomicznych sportu, co jest dobre dla wszystkich. Zatem oczywiście będziemy bardzo aktywni i będziemy działać dalej”.

Vaughters był już łączony z poprzednimi wysiłkami związanymi z oderwaniem się od ligi i twierdzi, że obecny pomysł nie jest taki sam.

Na marginesie opisał ten program jako „niezupełnie (ligowy), ponieważ funkcjonowałby pod patronatem World Tour” i jako niezbędny dla przyszłości sportu.

„W innych sportach głównym źródłem przychodów są prawa medialne lub prawa do transmisji. Prawa do transmisji związanych z kolarstwem są prawie w całości zajmowane przez dużych organizatorów wyścigów, a zespoły w ogóle ich nie otrzymują.

„W tym przypadku sojusznicy drużyn, sportowcy i mniejsze rasy połączyłyby wszystkie te prawa medialne w jeden pakiet”.

Pojedyncze zespoły lub wyścigi, takie jak GP de Plouay, mniejszy jednodniowy wyścig WorldTour, same w sobie mogą nie mieć dużej wartości, powiedział: „Ale kiedy zbierzesz 18 zespołów i kilka mniejszych wydarzeń i wyprodukować serię i wyprodukować… serię… spakowanie tego razem stworzy większe zainteresowanie i większą wartość niż próba zrobienia tego indywidualnie.

„Dlatego wszyscy powinni się tym zainteresować – zaczynasz generować źródła przychodów, nie polegając wyłącznie na sponsoringu”.

Jakakolwiek zmiana prawdopodobnie spotka się z oporem zespołów, które nie chcą ryzykować swoich obecnych skromnych budżetów lub wpaść w konflikt z ASO. W stowarzyszeniu drużyn AIGCP (Association International des Groupes Cyclistes Professionels) doszło już do sprzeciwu wobec urzędującego prezesa Plugge’a.

„Nawet (jeśli Plugge) powoduje podziały, nie sądzę, że powinno to umniejszać tę propozycję i dalsze działania” – powiedział Vaughters.

„To niezbędny krok dla kolarstwa, dlatego mam nadzieję, że jeśli ludzie będą mieli jakiekolwiek osobiste konflikty z Richardem, uda im się je odłożyć na bok, aby zrobić krok naprzód i zacząć budować coś wspólnego, co poprawi cały sport .”