Niewiadoma walczy w ekstremalnych warunkach, trwającą seria zwycięstw

Kasia Niewiadoma, która podbiła szosowe imprezy, teraz szuka wyzwań na szutrach. Po zwycięstwie w Big Sugar Gravel w Bentonville, przyznała, że jazda na nieutwardzonych drogach to niełatwe zadanie. Czy uda się jej osiągnąć sukces w tej nowej dyscyplinie? Dowiedz się więcej o jej przełomowym wyścigu.

Kasia Niewiadoma, która stawała na podium jednych z najtrudniejszych imprez w kobiecym kalendarzu szosowym, być może od razu trafiła na najwyższy stopień w świecie szutrowym, ale szybko podkreśliła, że nie była to łatwa jazda na czele stawki.

„Czuję, że słysząc wcześniej o szutrze, myślałam sobie, że to słodkie, po prostu pojeździmy długo, a potem zrelaksujemy się i będziemy się dobrze bawić, ale to jest niesamowicie trudne” – powiedziała Niewiadoma po zwycięstwie w Big Sugar Gravel w Bentonville. „Czuję, że każdy szosowiec powinien o tym wiedzieć, bo wiem, że w niektórych momentach myśleliśmy „och, szuter jest dla ludzi, którzy nie chcą się ścigać”, ale może być wręcz przeciwnie”.

Niewiadoma, która stanęła na podium zarówno Giro d’Italia Donne, jak i Tour de France Femmes, wkroczyła na szutry dopiero w tym miesiącu, po tym jak zauważyła, jak bardzo trasa Mistrzostw Świata odpowiada jej mocnym stronom. Był to mądry wybór, bo choć był to jej pierwszy wyścig w tej dyscyplinie, zdobyła tęczową koszulkę i swoje pierwsze zwycięstwo w UCI od 2019 roku.

Big Sugar o długości 104 mil (168 km), jako jej drugi wyścig na nieutwardzonych drogach rozwijającej się dyscypliny, wprowadził ją w kolejny odrębny styl wyścigów szutrowych. Przeniosło to zawodniczkę Canyon-SRAM Women’s WorldTour z niedawno wprowadzonego przez UCI wcielenia tej dyscypliny – gdzie Mistrzostwa Świata przyciągają również zawodników z szosy – na dobrze ugruntowaną amerykańską scenę wyścigową, z jej oddolną ewolucją i polem silnym w specjalistów dyscypliny.

„Myślę, że są silni (pozostali konkurenci)”, powiedział Niewiadomy w oświadczeniu dla mediów z Big Sugar. „Po prostu ścigają się inaczej niż my. Nikt tak naprawdę nie walczył o pozycję przed ważnymi odcinkami, a mam wrażenie, że w Europie jest to jedna wielka walka przed nimi.

„Pomyślałam sobie, że to słodkie, że mogę wjechać w coś jako pierwsza, bez walki o to. Czuję, że w Europie mamy tak wiele dziewczyn, więc stajemy się zadziorne. Dziewczyny na pewno były tam bardzo silne”.

Niewiadoma wystartowała solo przed półmetkiem, by mieć dwa do dwóch w tej dyscyplinie, ale powiedziała, że trasa była nieustępliwa, a techniczny charakter trasy w górę i w dół sprawiał, że była „brutalna” i „trudno było się zrelaksować”.

„Szczerze mówiąc, przez ostatnie 5 km myślałem 'nigdy więcej’. To bardzo trudne, ale czuję, że tak, zawsze po wygranej i po wielkim cierpieniu, jest to tak satysfakcjonujące, że chce się więcej”.

Nie od razu jednak, bo teraz jest okres poza sezonem. Oznacza to, że Niewiadoma będzie musiała poczekać do przyszłego roku, aby zobaczyć, czy uda jej się zdobyć trzy tytuły w tej dyscyplinie.

Post udostępniony przez Katarzyna Niewiadoma (@kasianiewiadoma94)

Zdjęcie zamieszczone przez