Młody mistrz świata w jeździe na czas – Oscar Chamberlain – bez pośpiechu wkracza w nową erę w 2024 roku

Młody australijski kolarz Oscar Chamberlain zrobił furorę w 2023 roku, zdobywając tytuł mistrza świata w jeździe na czas w Ballarat i tęczową koszulkę mistrza świata do lat 19. Jego oszałamiający rok jako członek zespołu AG2R Citroën U19 przygotował go teraz do wejścia w nowy etap kariery. Chamberlain opowiedział nam o swojej drodze do sukcesu, wyzwaniach związanych z wyścigami i planach na przyszłość przed Mistrzostwami Krajowymi w Australii na początku 2024 roku.

Młodym australijskim kolarzom nie jest łatwo przebić się w Europie, ale zawodnik Canberry Oscar Chamberlain zrobił coś więcej niż tylko przebicie się w 2023 roku, ale wskoczył na sam szczyt.

To był sezon wyścigów z zespołem AG2R Citroën U19, który rozpoczął się od zdobycia tytułu mistrza świata w jeździe na czas w Ballarat, a zakończył się wejściem zawodnika na podium i zdobyciem tęczowej koszulki mistrza świata do lat 19 w jeździe na czas.

W międzyczasie było też mnóstwo sukcesów, a 18-latek stawał na podium podczas każdej europejskiej trasy koncertowej, na którą się zaplanował, włączając w to pierwsze miejsce na scenie i w klasyfikacji generalnej zawodów Watersley Junior Challenge. Następnie odbyły się jednodniowe wyścigi, podczas których zajęto drugie miejsce w kategorii juniorów Paris Roubaix za kolegą z drużyny, Matysem Griselem.

Długa lista niezmiennie dobrych wyników umieściła Chamberlaina na samym szczycie rankingów juniorów na rok 2023 i nie można się zgodzić co do faktu, że był to dla zawodnika spektakularny ostatni sezon w kategorii juniorów. Teraz Chamberlain spogląda w przyszłość na rok 2024 wraz z zespołem programistów Decathlon AG2R La Mondiale, w którym ma nadzieję zbudować mocne fundamenty wkraczając w nową sferę wyścigów.

Przed wyjazdem do Europy i dołączeniem do kolegów z drużyny w ekipie rozwojowej na poziomie kontynentalnym – która plasuje się pomiędzy zespołami juniorskimi Decathlon AG2R La Mondiale i WorldTour – kolarz ustawi się w kolejce w Ballarat w Australii, aby sprawdzić, czy ponownie zdobędzie zielono-złote paski nawet gdy startuje w zawodach U23. Chamberlain weźmie udział w jeździe na czas mężczyzn do lat 23 w czwartek 4 stycznia oraz w wyścigu szosowym mężczyzn do lat 23 w sobotę 6 stycznia jako jedyny przedstawiciel zespołu rozwojowego Decathlon AG2R La Mondiale.

Wiadomości rowerowe rozmawiał z Chamberlainem w regionalnym wiktoriańskim centrum – przed oficjalnym rozpoczęciem Australijskich Mistrzostw Krajowych w Szosach pod koniec 2023 r. – podsumowując rok i spoglądając w przyszłość na kolejny krok w niezwykle obiecującej karierze kolarskiej.

Kolarstwo.info: Opowiedz nam o swojej drodze do jazdy na rowerze. Kiedy zacząłeś jeździć i kiedy zacząłeś się ścigać?

Oskar Chamberlain: Jeżdżę praktycznie całe życie. Kiedy byłem małym chłopcem, dostałem rower, rower Spider-Mana. Zacząłem ścigać się chyba poniżej dziewiątek. Oboje moi rodzice jeżdżą na rowerach, więc zacząłem dzięki nim. Po prostu zabierali mnie na przejażdżki w weekendy i od tego czasu zaczęło się to rozwijać. Zacząłem ścigać się w zawodach krytycznych w Canberze i kiedy zacząłem być dobry, zacząłem bardziej się na tym skupiać i odkąd miałem mniej niż 15 lat, zacząłem traktować to całkiem poważnie.

CN: Kiedy mówisz, że zacząłeś traktować to całkiem poważnie, mając mniej niż 15 lat, czy to właśnie na tym etapie zacząłeś myśleć, że naprawdę chcę spróbować robić to zawodowo?

OC: W tamtym czasie uprawiałem wiele sportów. Grałem trochę w piłkę nożną, trochę w rugby, a nawet w krykieta. Uprawiałem więc wiele sportów, ale myślę, że kolarstwo okazało się strzałem w dziesiątkę i osiągałem dobre wyniki, więc zdecydowałem, że na tym chcę się skupić.

CN: Kiedy już zdecydowałeś, na czym chcesz się skupić, jaka była twoja droga do Europy?

OC: Miałem sporo szczęścia. Moi rodzice uwielbiają podróżować, więc prawie co roku wybierali się z rodziną do Europy, a konkretnie do Francji, a ponieważ uwielbiają jeździć na rowerach, przywieźli też mój rower. Największy okres, jaki spędziłem w Europie jako dziecko, to sześć miesięcy we Francji. Tam też chodziłem do szkoły. To było jakieś pięć lat temu. Dołączyłem do małego francuskiego klubu i brałem udział w wielu wyścigach w Europie, a następnie co roku brałem udział w Assen Junior Tour, największej dostępnej imprezie dla juniorów, a następnie zbudowałem dobre relacje z zespołem Cannibal, Cannibal B Victorious, ponieważ oni są teraz, więc spędziłem z nimi kilka lat, a następnie w tym sezonie przeniosłem się do AG2R.

CN: Kiedy doszedłeś do momentu, w którym w 2022 roku ścigałeś się z drużyną Cannibal w Europie w kategorii U19, dość wcześnie odniosłeś zwycięstwo w zawodach E3 Saxo Classic Juniors. Jak ważne było osiągnięcie tego sukcesu? Czy właśnie taki wynik zwrócił uwagę AG2R?

OC: To był prawdopodobnie jeden z najważniejszych punktów, który zmienił trajektorię mojej przyszłości. To znaczy, dość rzadko zdarza się, aby Australijczyk ścigał się w Europie (w kategorii juniorów), nie mówiąc już o tym, że jest w końcówce, więc zwycięstwo w jednym z tych wielkich wyścigów zdecydowanie przykuło uwagę niektórych ludzi i był to zdecydowanie punkt zwrotny.

CN: Wielu innych kolarzy w twoim wieku zostałoby nieco powstrzymanych po tym, jak złapali ich w Australii przez Covid-19 (wyjazdy reprezentacji narodowej dla kolarzy rozwojowych zostały wstrzymane, ponieważ kraj zamknął swoje granice w związku z pandemią)

OC: Miałem sporo szczęścia. To znaczy, niewielu Australijczyków ma możliwość wyjazdu za granicę na tak długo jak ja, i myślę, że to również odegrało rolę w mojej motywacji. Nakładałem na siebie dużą presję i nie chciałem zawieść ludzi. Chciałem po prostu wykorzystać szansę, którą dostałem.

CN: A teraz, przechodząc do szansy, jaką stwarza sezon 2023, twój ostatni rok w drużynie U19, jak ważne było dla ciebie utrzymanie tempa?

OC: Rok 2022 był dla mnie sporo nauki, nadal jako pierwszy rok do lat 19. W tym sezonie też starałem się nauczyć jak najwięcej, a dzięki AG2R – myślę, że to obecnie najlepsza drużyna juniorów na świecie, tak mówią wyniki – więc miałem z nimi naprawdę dobre możliwości. Po prostu dawałem z siebie wszystko w każdym wyścigu i było to naprawdę duże przeżycie. Spędziłem w Europie mniej więcej osiem miesięcy… To był całkiem duży, duży krok od 2022 roku.

CN: Oczywiście zwycięstwo w Mistrzostwach ITT jest ogromnym wydarzeniem, ale wydaje się, że w sezonie 2023 było ich tak wiele, jak na przykład drugie zwycięstwo w Paris Roubaix Juniors za kolegą z drużyny. Jakie były dla ciebie najważniejsze wydarzenia i nie muszą one dotyczyć tylko wyników, ale także tego, co osiągnąłeś w ciągu roku?

OC: Oczywiście Mistrzostwa Świata były czymś wyjątkowym na zakończenie sezonu. Początek sezonu był dość trudny. Po prostu przyzwyczajałem się do zespołu i do bycia w Europie sam. Ale drugie miejsce w Roubaix za moim kolegą z zespołu było super i myślę, że kolejną atrakcją był wyścig Watersley (Junior Challenge) Nation Cup. To było całkiem fajne zwycięstwo, ponieważ tam mieszkałem i było to bardzo wyjątkowe, także dlatego, że był tydzień przed Mistrzostwami Świata.

CN: Po tym, jak się wzmocniłeś po zwycięstwie w Watersley i doświadczeniu, które zdobyłeś podczas zawodów dom Mistrzostwa Świata w Wollongong w zeszłym roku. Jak się czułeś, jadąc na tegoroczne Mistrzostwa Świata?

OC: Najwyraźniej nadal było to dość stresujące. Chcesz przychodzić na Mistrzostwa z nadzieją, że wygrasz – myślę, że jeśli nie myślisz, że wygrasz, to nie wygrasz – zawsze to miałem z tyłu głowy. Po tym, jak już zrobiłem jeden, było to trochę łatwiejsze niż pierwsze, ale tak, było to bardzo stresujące, ale było też mnóstwo zabawy.

CN: Jakie miałeś uczucie, gdy zdałeś sobie sprawę, że staniesz na podium w jeździe na czas U19, aby odebrać tęczową koszulkę?

OC: To było całkiem szalone. Podczas TT słyszałem trenera, który mówił, że będą w nim sekundy. Kiedy dotarłem na tę skocznię, po prostu dałem z siebie wszystko i na mecie byłem na prowadzeniu. Nie wiedziałem, jak bardzo prowadziłem, ale wiedziałem, że za mną stoi kilku mocnych zawodników. Kiedy próbowałem dojść do siebie, z tyłu głowy wciąż myślałem: „to jest możliwe”, a kiedy stało się to rzeczywistością, było to całkiem fajne uczucie.

CN: Po takim roku, w wieku poniżej 19 lat, rozpoczynasz inną grę w piłkę, jak do tego podchodzisz? Czy po tak znakomitym sezonie wchodzisz do zespołu poniżej 23 roku życia z pewną dozą pewności siebie?

OC: Mam teraz dobry wzrost pewności siebie. Bardzo chciałbym mieć dobry rok w przyszłym sezonie, ale awans do kategorii do lat 23 będzie dużym krokiem, ale jestem na to gotowy i jestem podekscytowany.

CN: Rozpoczynając rok 2024 Mistrzostwami Australii, jakie są Twoje oczekiwania w związku z tym?

OC: To zdecydowanie jedno z najważniejszych wydarzeń mojego roku, Mistrzostwa Krajowe. Oczywiście zwycięstwo byłoby całkiem fajne, noszenie koszulki jest czymś wyjątkowym. Nie jestem do końca pewien, jaki jest mój konkretny cel, ale oczywiście zamierzam spróbować wygrać, a jeśli mi się to uda, byłoby super.

CN: TT to jedno, ale start w wyścigu szosowym bez członków drużyny… jak do tego podchodzisz?

OC: Cóż, w 2023 roku było trochę podobnie. Nie miałem kolegów z drużyny i solo jest trochę trudniej. Myślę jednak, że sztuką jest mieć wokół siebie niewielu kolegów z drużyny, a mimo to starać się dobrze spisywać. W zeszłym roku popełniłem kilka błędów i to było widać w wyniku (wyd. – i tak zajął bardziej niż przyzwoite czwarte miejsce). Ale tak, mam nadzieję, że nauczyłem się kilku dobrych rzeczy od ostatniego razu i mam nadzieję, że wykonam dobrą robotę.

CN: Patrząc bardziej ogólnie na nadchodzący rok i Twoją przyszłość w sporcie, jakie są Twoje cele i oczekiwania?

OC: Następny sezon będzie dla mnie czasem, w którym nauczę się jak najwięcej i nie będę się spieszył. Obecnie panuje tendencja, że ​​WorldTour staje się coraz młodsze – według mnie nie ma sensu się tam spieszyć. Im więcej czasu spędzę na nauce i ulepszaniu tego aspektu, będzie to korzystne. Moją miłością jest klasyka. Myślę, że tam będzie moja przyszłość, oczywiście także TT i może jakieś krótsze wyścigi etapowe. Ale tak, zdecydowanie chcę dobrze radzić sobie w klasyce.

CN: Gdybyś miał wybrać w swojej karierze jedną rasę, którą mógłbyś wybrać spośród innych, co by to było?

OC: Myślę, że wyścig szosowy Mistrzostw Świata to zdecydowanie wyścig, który bardzo chciałbym wygrać. Możesz nosić paski, a po roku, jeśli nie dostaniesz ich ponownie, nadal będziesz mógł nosić paski na ramieniu. Myślę, że to coś wyjątkowego. Ale gdyby tak nie było, Paryż-Roubaix w elitarnej kategorii mężczyzn byłby czymś super fajnym.

Dodaj komentarz