„Miłość nigdy nie przeminęła” – Will Barta w pełni korzysta z przejrzystej szansy w Movistar

Will Barta, a young American cyclist, has found his home in the Spanish Movistar team after his compatriot Matteo Jorgenson left the squad this winter. With a contract extension already agreed upon months ago, Barta expresses his satisfaction with the team’s cohesion, calling it a „big family.” Read on to learn about Barta’s journey from overcoming career-threatening injuries to his determination to make further progress in the 2024 season.

Podczas gdy jego rodak Matteo Jorgenson opuści Movistar tej zimy, Will Barta jest zadowolony i zadomowił się w hiszpańskim zespole na najbliższą przyszłość. Dwuletnie przedłużenie kontraktu przez Bartę zostało ogłoszone publicznie dopiero kilka tygodni temu, ale nowa umowa została uzgodniona już kilka miesięcy wcześniej.

„Historycznie rzecz biorąc, był to naprawdę hiszpański zespół i nadal tak jest, ale myślę, że to również sprawia, że jest to naprawdę zgrany zespół” – powiedział Barta. Kolartwo.info. „Nie ma wielu różnych grup, więc wszyscy dobrze się dogadują i czujesz się jak jedna, wielka rodzina”.

Kiedy dwa lata temu Barta podpisał kontrakt z Movistarem, był kolarzem wciąż poszukującym siebie po karierze wielokrotnie warunkowanej poważnymi kontuzjami. Pierwsze profesjonalne wyścigi Amerykanina z CCC w 2019 r. były również jego pierwszymi startami w zawodach od czasu złamania kości udowej podczas Giro d’Italia do lat 23 poprzedniego lata, co odczuł na własnej skórze.

Wyglądało na to, że Barta w końcu osiągnął swój cel, wygrywając Vuelta a España pod koniec przerwanego pandemią sezonu 2020, ale kilka tygodni później doznał kolejnego złamania kości udowej w wypadku treningowym w Norwegii. To niepowodzenie skutecznie zrujnowało jego kampanię z EF w 2021 roku, a skutki wciąż odczuwał podczas swojego dziewiczego sezonu w Movistar.

„Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się w życiu, ale myślę, że to było tak trudne, jak tylko może być w kolarstwie, szczerze mówiąc” – powiedział Barta. „Odbijałem się od jednej drużyny do drugiej z powodu kontuzji i tym podobnych rzeczy, więc miałem naprawdę szczęście, że znalazłem fajną drużynę, taką jak Movistar, w której mogłem się rozwijać”.

Na początku 2023 roku Barta wyruszył z nadzieją, że kampania może stanowić punkt zwrotny w jego karierze, biorąc pod uwagę, że po raz pierwszy od pięciu lat mógł cieszyć się zimą wolną od znaczących przerw. Optymizm ten wzrósł jeszcze bardziej, gdy przydzielono mu harmonogram wyścigów dostosowany do jego mocnych stron.

„Kiedy masz takie kontuzje, twoja rola w zespole nieco się zmienia. Stajesz się gościem, który cię zastępuje, nie masz tak jasnego harmonogramu” – powiedział Barta. „Ale w tym roku miałem naprawdę szczęście, że zespół dał mi jasny harmonogram wyścigów, z czasem na trening i czasem na jazdę na wysokości. Po raz pierwszy w karierze byłem w stanie zoptymalizować wszystko i naprawdę na tym skorzystałem. Miałem najlepsze wyniki w treningach, najlepsze liczby w wyścigach, częściej brałem udział w wyścigach i po prostu bardzo mi się to podobało”.

Mocny występ w Saudi Tour i 5. miejsce w klasyfikacji generalnej O Gran Camiño w lutym sugerowały, że Barta jest na dobrej drodze, a on nadal przyciągał uwagę przez resztę wiosny, osiągając solidne wyniki zarówno w Tour de Romandie, jak i Giro d’Italia. Później zajął drugie miejsce za szalejącym Brandonem McNulty w jeździe na czas podczas mistrzostw USA.

„Czuję, że w końcu wróciłem do formy” – powiedział Barta. „To był pierwszy okres poza sezonem od 2017 roku, w którym nie miałem operacji nogi. Operacja ręki to jedno, ale operacja nogi każdego roku była dość trudna. To był zdecydowanie najlepszy sezon w moim wykonaniu i jest to coś, na czym mogę budować.

„Myślę, że Romandie i pierwsze dwa tygodnie Giro były moim najwyższym poziomem w tym roku, ale byłem naprawdę szczęśliwy, że wróciłem do ścigania przez całą wiosnę. To było naprawdę miłe uczucie”.

2024

Te występy sprawiły, że przyszłość Barty w Movistarze była zapewniona na długo przed końcem sezonu 2023, a ciągłość tego przedłużonego pobytu w zespole oznacza zerwanie z niepewnym charakterem jego pierwszych sezonów jako profesjonalisty.

W tych burzliwych latach jedynymi stabilnymi wodami wydawały się być Vuelta 2020, gdzie Barta zajął 22. miejsce w klasyfikacji generalnej i był o sekundę od pokonania Primoža Rogliča w jeździe na czas Mirador de Ézaro. Ten występ był ważnym dodatkiem do jego kariery, ale przede wszystkim był wspomnieniem, które pomogło mu przetrwać późniejsze trudności. Bez tego, jak przyznał Barta, mógłby nie pozostać w grze.

„To oznaczało, że posmakowałem, jak to może być” – powiedział Barta. „Sześć tygodni później złamałem drugą nogę, co było bardzo trudne, więc szczerze myślę, że gdybym nie miał tej Vuelty, nie byłbym zawodowym kolarzem – z czyjegokolwiek wyboru, nie tylko mojego.

„Wciąż miałem w pamięci to, jak fajnie może być, więc myślę, że to naprawdę mnie trzymało. Ale tak naprawdę kocham kolarstwo, treningi i wyścigi. Ta miłość nigdy tak naprawdę nie zniknęła. Były momenty, gdy było to trudne i myślałem, że nigdy nie wrócę do poziomu, na którym byłem lub mogłem być, ale naprawdę mi się to podobało, więc pomyślałem, że będę próbował dalej.”

Teraz, mając 27 lat i dwa nieprzerwane sezony za sobą, Barta będzie dążył do dalszych postępów w 2024 roku. Program wyścigów nie został jeszcze ustalony, ale intencje są już jasne.

„Zdecydowanie uważam, że możliwe jest zrobienie kolejnego kroku w górę po zdrowym sezonie, w którym brałem udział w wyścigach, a nie nadrabiałem zaległości” – powiedział. „Chcę tylko poprawić się w przyszłym roku. Zacząłem odnosić sukcesy w wyścigach 2.1 i 2.Pro, a teraz chcę przenieść to na WorldTour”.