Michael Matthews got over disastrous 2023 with determination.

Michael Matthews, kolarz drużyny Jayco AlUla, ma nadzieję zapomnieć o pechowym sezonie 2023, który był pełen chorób, awarii mechanicznych i rozczarowań. Po zakończeniu 13. sezonu w WorldTour, Matthews wyznał, że nie może się doczekać zamknięcia tego rozdziału i skupienia na przyszłorocznym sezonie.

Michael Matthews (Jayco AlUla) jest gotowy zapomnieć o sezonie 2023 po tym, jak choroba, przedwczesne awarie mechaniczne i awarie zakłóciły jego wyścigi i rozczarowały go.

33-latek zakończył swój 13. sezon w WorldTour na Veneto Classic w niedzielę, po 55 dniach ścigania, ale tylko z jednym zwycięstwem w swoim dorobku. Matthews wygrał etap Giro d’Italia i zajął inne miejsca, ale nie był zadowolony ze swoich wyników.

„To był w zasadzie bałagan i nie mogę się doczekać, aby go zamknąć i zapomnieć o tym roku”, powiedział Matthews dla WielerFlits we Włoszech.

„Myślę, że pod względem formy było dobrze. Oczywiście pod względem wyników już nie”.

Sezon Matthewsa od początku do końca stał pod znakiem zapytania.

Tour Down Under był jego pierwszym wielkim celem, ale jego nadzieje na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej zostały zniweczone przez zrzucony łańcuch po tym, jak został potrącony przez innych kolarzy w peletonie, co sprawiło, że zakwestionował szacunek w peletonie.

Po powrocie do Europy było jeszcze gorzej.

„Zaczęliśmy sezon naprawdę dobrze w Australii, od trzeciego miejsca w zawodach krajowych, a potem Down Under zaczęło się całkiem nieźle, aż do mojego mechanika na kluczowym etapie, gdzie straciłem prowadzenie” – powiedział Matthews.

„Potem wróciłem do Europy, miałem COVID-19 na Paryż-Nicea. Musiałem przegapić Mediolan-San Remo i wszystkie moje kluczowe cele na początku.

„Potem miałem kraksę we Flandrii, która wyeliminowała mnie z Flandrii i reszty (klasyków), a następnie przyjechałem na Giro z 10-dniowym treningiem”.

Przygotowania Matthewsa do Giro sprawiają, że jego triumf na 3. etapie jest tym bardziej imponujący. Wyprzedził Madsa Pedersena (Lidl-Trek) i Kadena Grovesa (Alpecin-Deceuninck) w Melfi dzięki mocnemu kopnięciu pod górę.

Wyczyn ten nie powtórzył się jednak przez resztę sezonu, a reszta jego wyników była zaśmiecona DNF i okazjonalnym podium, takim jak Grand Prix Cycliste de Québec. Był dobrze ustawiony na wznoszącym się finiszu, ale brakowało mu prędkości, by złapać Arnauda De Lie (Lotto Dstny) i Corbina Stronga (Israel-Premier Tech) przed linią mety.

Matthews ma teraz nadzieję odpocząć i zresetować się zimą przed swoim ósmym sezonem z Jayco-AlUla w 2024 roku.

„Spróbuję zresetować się psychicznie i spróbuję wyciągnąć pozytywy z tego, że byłem w stanie kontynuować mentalnie, walczyć i odzyskać dobrą formę i nadal cieszę się jazdą na motocyklu” – powiedział Matthews.

„Mam nadzieję, że uda mi się przewrócić stronę na przyszły rok i zapomnieć o tym”.

Dyrektor sportowy Matthew White podobnie ocenił sezon swojego wszechstronnego zawodnika.

„Często musieliśmy dostosowywać jego program. Po Giro daliśmy mu dużo czasu na odpoczynek i regenerację, ale w pierwszym wyścigu, w którym wziął udział, mocno upadł na ramię” – wyjawił White.

„Przywróciliśmy go do formy na dwa mecze w Kanadzie, ale potem znów zachorował. Okazało się, że za każdym razem trudno było mu dojść do optymalnej formy”.

Zapytany, czy jego powrót na Tour Down Under w styczniu jest prawdopodobny, White odpowiedział „prawdopodobnie nie”, ale zamiast tego spodziewa się późniejszego pierwszego występu na kontynencie.

„Damy Michaelowi trochę odpocząć, a potem prawdopodobnie zobaczymy go ponownie w Europie, gdzieś w lutym” – zasugerował White.