Matthews dreams of Classics and Olympics after winning

Michael Matthews rozpoczął rok 2024 od niedzielnego zwycięstwa na torze Ruta de la Cerámica-Gran Premio Castellón, co pokazało, że zresetował się i odbudował po trudnym sezonie 2023 wypełnionym chorobami, wypadkami i osobistymi rozczarowaniami. 33-letni Australijczyk będzie dzielić przywództwo w Jayco-AlUla w 2024 r. z Simonem Yatesem, Dylanem Groenwegenem oraz nowymi nabytkami Calebem Ewanem i Lukiem Plappem i jest przekonany, że rozłożenie ciężaru lub przywództwo w zespole może być dobre dla niego i jego kolegów z drużyny. Czy jego determinacja może przekuć się w sukces? Czego możemy się spodziewać po Matthewsie w przyszłym sezonie? Dowiedz się więcej o jego planach, ambicjach i przyszłych wyścigach!

Michael Matthews rozpoczął rok 2024 od niedzielnego zwycięstwa na torze Ruta de la Cerámica-Gran Premio Castellón, co pokazało, że zresetował się i odbudował po trudnym sezonie 2023 wypełnionym chorobami, wypadkami i osobistymi rozczarowaniami.

33-letni Australijczyk będzie dzielić przywództwo w Jayco-AlUla w 2024 r. z Simonem Yatesem, Dylanem Groenwegenem oraz nowymi nabytkami Calebem Ewanem i Lukiem Plappem i jest przekonany, że rozłożenie ciężaru lub przywództwo w zespole może być dobre dla niego i jego kolegów z drużyny.

„Ostatecznie naszemu zespołowi potrzebne są po prostu zwycięstwa. I myślę, że zwycięstwa przynoszą więcej zwycięstw. Jeśli wygrywamy w wielu różnych obszarach, jest to tylko bonus dla zespołu” – powiedział Matthews Wiadomości rowerowe z prostą, ale logiczną filozofią.

„Myślę, że posiadanie wielu liderów jest kluczem do odniesienia sukcesu w zespole. Tak właśnie wygląda obecnie kolarstwo – wyścigi są bardzo otwarte i podczas wyścigu może wydarzyć się wiele różnych rzeczy, więc myślę, że posiadanie różnych opcji jest zdecydowanie kluczem do osiągnięcia sukcesu powodzenie.

„Więc przybycie nowych chłopaków nie robi na mnie osobiście żadnego wrażenia. Myślę, że jedynie przenosi nasz zespół na wyższy poziom. Jeśli mamy w zespole szybszego zawodnika ode mnie, mogę zapewnić im niesamowite prowadzenie możemy się razem ścigać i zapewnić nam różne opcje strategiczne”.

Matthews celował w Tour Down Under w 2023 r., ale podróż do domu, do Australii, zapoczątkowała serię nieszczęść, wypadków i problemów, które zaostrzyły dwa ataki Covid-19.

W tym roku zdecydował się spędzić zimę w Europie.

„To był znacznie spokojniejszy początek roku, bez tych samych problemów. Przez cały okres poza sezonem przygotowywałem się do sezonu znacznie przyjemniej” – wyjaśnił z obozu treningowego Jayco-AlUla w Hiszpanii.

Obóz następuje po weekendzie pełnym sukcesów, podczas którego Dylan Groenwegen wygrał także otwierający wyścig Clàssica Comunitat Valenciana 1969. W Hiszpanii świeciło słońce i Matthews był optymistyczny.

„Wrzuciliśmy te wyścigi, żeby trochę przerwać obóz przygotowawczy, odpocząć i zobaczyć, jak minął okres poza sezonem. Wygląda na to, że poszło naprawdę dobrze…” powiedział.

Matthews zyskał przydomek Bling ze względu na swoje sukcesy, umiejętności pokazowe oraz zamiłowanie do biżuterii i szybkich samochodów. Jednak jest także introspekcyjną i wrażliwą duszą, która poświęca swoje życie wyścigom. Potrafi świętować wielkie zwycięstwa, ale także cierpi w przypadku porażki, często wylewając się z emocji.

Matthews biegnie po zwycięstwo na Ruta de la Cerámica

Matthews biegnie po zwycięstwo na Ruta de la Cerámica (Zdjęcie: Getty Images)

„Każdy, kto jest mi bliski, wie, ile wkładam w ten sport. Kolarstwo to mój świat” – zwierzył się Matthews Wiadomości rowerowe. „Mieszkam tutaj, w Europie, z rodziną, z dala od najbliższej rodziny, która jest w Australii, przyjaciele, wszystko.

„Musisz porzucić wszystko, co masz w Australii, aby być tutaj, w Europie i spróbować spełnić swoje marzenia w sporcie, który kochasz. To nie jest łatwe.

„Więc kiedy rzeczywiście wygrywam, jest to wyjątkowe, ponieważ wiem, ile w to włożyłem. Dlatego daję upust swoim emocjom, niezależnie od tego, czy wygrywam, czy przegrywam. Dzieje się tak ze względu na to, ile czasu włożyłem w to zwycięstwo. sport.”

Determinacja Matthew pomogła mu pokonać rozczarowanie i cieszyć się sukcesem rok po roku, odkąd w 2010 roku zdobył w Australii tytuł mistrza świata do lat 23.

Jego palmarès obejmuje cztery etapy Tour de France i koszulkę z zielonymi punktami w 2017 r. Wygrał kilka klasyków WorldTour i był blisko zdobycia wielu pomników tylko z powodu wypadków, chwil nieszczęścia, zbiegów okoliczności lub po prostu silniejszych rywali. pobij go. Jednak on nadal walczy.

„Niestety, wygląda na to, że to historia mojej kariery. Przeżywam wiele niepowodzeń, po których szybko się podnoszę, co jest miłe. Ale byłoby miło nie mieć tak wielu niepowodzeń” – powiedział Matthews , wciąż widząc swoją szklankę do połowy pełną.

„Jeśli spojrzysz na moje wyniki, ten z zeszłego roku, wygląda to na jeden z moich najgorszych sezonów, ale jeśli weźmiesz pod uwagę wszystkie rzeczy, które wydarzyły się po drodze, w dalszym ciągu wracałem na naprawdę wysoki poziom, co pokazuje, ile czasu i wysiłku poświęciłem wysiłek, jaki włożyłem w ten sport.

„Pod koniec sezonu byłem psychicznie i fizycznie zmęczony i nie mogłem zrobić nic więcej. Więc naprawdę odszedłem od roweru i po prostu cieszyłem się odpoczynkiem. Oznacza to, że zacząłem ten sezon znacznie bardziej zmotywowany i mentalnie i fizycznie świeży. Wróciłem na rower uśmiechnięty i dobrze się bawiłem. Teraz skupiam się tylko na tym roku. ”

„Jestem pewien, że prędzej czy później dostanę swoją szansę w wielkim klasyku”

Matthews jest odwiecznym pretendentem do klasyki przez całą wiosnę

Matthews jest odwiecznym pretendentem do klasyki przez całą wiosnę (Zdjęcie: Getty Images)

Matthews ponownie skupi się na wiosennych klasykach, a następnie skupi się na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, a decyzja o wystartowaniu w Giro d’Italia lub Tour de France będzie zależała od obu i od innych ambicji Jayco-AlUla.

„Igrzyska olimpijskie to zdecydowanie duży cel. Po pierwsze, stworzyć drużynę, a po drugie, osiągnąć jak najlepszy wynik” – powiedział. „Nigdy nie brałem udziału w igrzyskach olimpijskich, więc będzie to coś wyjątkowego. Wydaje się, że ten kurs naprawdę mi odpowiada, więc z pewnością będzie to dla mnie ogromny cel.

„Myślę, że tor w Paryżu odpowiada mojemu stylowi jazdy, temu agresywnemu stylowi jazdy. Przy około 90 zawodnikach i małych zespołach będzie nieco mniej przewidywalny, co bardzo mi się podobało”.

Oczywiście chronologicznie na pierwszym miejscu jest klasyka. Zakres umiejętności Matthewsa oznacza, że ​​pasuje do wielu z nich, od Mediolanu do San Remo po La Flèche Wallonne. Ma na swoim koncie czołowe miejsca na podium w tym ostatnim, a także czwarte i szóste miejsce w Liège-Bastogne-Liège i Tour of Flanders oraz mnóstwo czołowych 10-tek w Ardenach.

„Byłoby dobrze spróbować w tym roku zrobić swoje w klasykach. W zeszłym roku złapałem Covid-19 w Pais-Nice i wywróciłem się podczas Tour of Flanders, niszcząc resztę mojej wiosny” – wspomina Matthews z nadzieją za zwrot losów i występy bliskiego przyjaciela, sąsiada z Monako i częstego partnera treningowego Tadeja Pogačara.

„Tadej i nowe pokolenie kolarzy zmienili wyścigi, odkąd zacząłem jako profesjonalista, zmieniły się wszystkie wyścigi” – dodał z podziwem Matthews.

Dzięki szybkiemu finiszowi Matthews może ścigać się nieco bardziej defensywnie i czekać na sprint, ale wie, że musi dostosować się do obecnego trendu agresywnego ścigania.

„Ścigają się w ten sposób, atakują na 100 km przed metą, bo to im odpowiada. Jeśli pozwolisz im jechać w wyścigu, prawdopodobnie przegrasz, więc musisz obrać inną drogę” – zauważył.

„Muszę się tylko skupić na wyścigu i upewnić się, że to zrobię. Ścigam się w swoim wyścigu, a nie w ich wyścigu. Coraz wcześniej zaczynali wyścigi, aby zmusić zawodników takich jak ja do dodatkowej pracy. Jednak Do tego też trenuję. Mam nadzieję, że to się uda. Jestem pewien, że prędzej czy później dostanę swoją szansę w wielkim klasyku.

Dodaj komentarz