Matej Mohoric wątpi w obecność żwiru na Tour de France 2024

Nawet mistrz świata Matej Mohorič nie jest pewien, czy organizatorzy Tour de France uwzględnią drogi szutrowe w przyszłorocznym wyścigu. Trasa wokół Troyes może być nerwowym dniem dla liderów, gdzie przetrwanie po wypadku lub kontuzji może być kluczowym celem.

Nawet szutrowy mistrz świata Matej Mohorič nie jest pewien, czy w Tour de France 2024 zostaną uwzględnione drogi szutrowe, wczuwając się w poświęcenia zawodników GC w ramach przygotowań do Grand Tour.

Uwzględniona zostanie 199-kilometrowa trasa wokół Troyes na 9. etapie przyszłorocznego wyścigu 32,2 km dróg szutrowych, podzielone na 14 sekcji. To będzie prawdopodobnie nerwowy dzień dla tych, którzy ścigają maillot jaune, a ich kluczowym celem będzie przetrwanie po wypadku lub kontuzji.

Remco Evenepoel (Soudal-QuickStep) oraz menadżer zespołu Richard Plugge i Patrick Lefevere należą już do osób, które publicznie sprzeciwiają się włączeniu tej trasy, ponieważ żwir stwarza „niepotrzebne” ryzyko, które nie powinno być czynnikiem decydującym podczas wyścigu.

„Nie jestem pewien (etapy szutrowe mają swoje miejsce). Myślę, że to nadal kolarstwo szosowe” – powiedział Mohorič Wiadomości rowerowe w Rouleur Live. „Rozumiem, że większość zawodników, szczególnie zawodnicy GC, włożyła w to wiele miesięcy pracy, a przebicie opony lub wypadek zrujnowało lub ograniczyło ich szanse, jest to dość skomplikowana sytuacja. Nie jestem pewien, czy ma to miejsce w Grand Tour.”

Mohorič, zawsze myślący, rozumiał, dlaczego test „najbardziej kompletnego kolarza” może obejmować możliwość pokonywania etapów terenowych, ale doszedł do wniosku, że on i reszta peletonu byli tylko na łasce organizatorów wyścigu, więc po prostu trzeba to kontynuować.

„Może mogliby przynajmniej wymyślić zasadę, aby nie używać tego w GC, ale z drugiej strony, może GC jest nagrodą dla najbardziej kompletnego zawodnika, więc jest to dyskusja, otwarta dyskusja” – powiedział. „Ostatecznie decyzję podejmują organizatorzy”.

Projektant tras Tour de France, Thierry Gouvenou, powiedział w odpowiedzi na krytykę, że „musieli wymyślić coś sprytnego”, aby przełamać coś, co w przeciwnym razie byłoby długą serią płaskich etapów w pierwszej połowie Tour.

Wahanie Mohoriča wiele mówi, biorąc pod uwagę, że prawdopodobnie wyruszy na etap terenowy jako jeden z faworytów obok takich zawodników jak Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck), a luksus niegonienia GC pozwala mu przerzucić ostrożność na wiatr .

„Nie sprawdzałem jeszcze szczegółowo (całej trasy). Ale nie przeszkadza mi szutrowy etap” – powiedział Mohoric. „Po prostu wiem, że na szutrze zawsze panuje chaos, więc mam ten luksus, że nie przejmuję się GC i mogę podjąć większe ryzyko, próbując wykorzystać szansę.

„Moim celem (na Tour) będą ponowne zwycięstwa etapowe, więc mam nadzieję, że będą szanse na ucieczki”.

W październiku został drugim mistrzem świata mężczyzn na szutrze, samotnie wyjeżdżając z boiska i przetrwając wślizg w końcówce, by zdobyć tęczową koszulkę we Włoszech.

Mohorič szczerze rozmawiał na scenie w Rouleur Live z Mattem Stephensem, omawiając swoje emocjonalne zwycięstwo etapowe w Tour de France w zeszłym roku, triumf w Mediolanie Sanremo w 2022 r. oraz monumentalne zmiany, jakie widział w kolarstwie w ciągu ostatnich dziesięciu lat, odkąd został zawodowcem.

Mistrz Świata Żwiru zasłynął z korzystania z opuszczanej sztycy podczas swojego brawurowego zjazdu z Poggi, aby zdobyć tytuł Milan-San Remo, dopiero gdy wracał do zdrowia po kontuzji kolana odniesionej na Strade Bianche, aby rywalizować i odnieść największe zwycięstwo w swojej karierze.

Słoweniec określił swoje zwycięstwo w San Remo jako „spełnienie marzeń” i potwierdził, że jego dwa główne cele na rok 2024 to zabytki, Tour of Flanders i Paryż-Roubaix: „Mam dwa niedokończone cele, więc jestem zdecydowany Na tym.”