Lorena Wiebes trzeci raz z rzędu zwycięża!

Lorena Wiebes wykręciła czwarty zwycięski pod rząd w Ronde van Drenthe, stając się niekwestionowaną królową holenderskiego klasyka. Jej zwycięstwo podczas sprintu pod górę po bruku VAMberg jest tylko jednym z wielu emocjonujących momentów, które trzymały kibiców w napięciu przez cały wyścig. Jak Wiebes wykorzystała sprzymierzeństwo z zespołem SD Worx-Protime, by sięgnąć po kolejny triumf? O tym wszystkim i jeszcze więcej w naszym najnowszym artykule.

Lorena Wiebes (SD Worx-Protime) wygrała swoje czwarte z rzędu Ronde van Drenthe, stając się jedyną rekordzistką holenderskiego klasyka. Podczas sprintu pod górę po bruku VAMberg Wiebes z łatwością wyprzedził Elisę Balsamo (Lidl-Trek) i Puck Pieterse (Fenix-Deceuninck).

Po długiej solowej przerwie Valerie Demey (VolkerWessels) został złapany, atak Pieterse na jedno okrążenie przed końcem doprowadził do utworzenia mocnej grupy ośmiu kolarzy z przodu, w skład której wchodzili także Balsamo i Wiebes, ale zostali oni ponownie wciągnięci przez peleton, ustawiając do mety sprinterskiej.

„To jeden z moich ulubionych wyścigów. W 2019 r. nie szło dobrze, ale od 2021 r. idzie bardzo dobrze. Sprint wygląda trochę inaczej. Ale Christine (Majerus) rozwinęła dla mnie czerwony dywan i wysadziła mnie na początku bruku, a kiedy rozpocząłem sprint i spojrzałem za siebie, zobaczyłem przewagę, to było wspaniałe” – Wiebes wspomina sprint pod górę.

Majerus i Wiebes należeli do czołówki na ostatnim okrążeniu, ale peleton sprowadził ich z powrotem.

„Na początku myśleliśmy, że to zwycięski ruch, ale potem usłyszeliśmy z samochodu, że w peletonie goniło kilka drużyn. Rozglądaliśmy się i widzieliśmy ich bardzo blisko” – powiedział Wiebes.

„W peletonie było trochę nerwowo z powodu wiatru, ale ostatecznie spowodował mniej szkód, niż się spodziewaliśmy. Przez cały wyścig byłem w czołówce, mieliśmy jasną taktykę i przed wyścigiem powiedziałem, że chcę wygrać, a zespół spisał się bardzo dobrze.

Jak to się rozwinęło

Trasa wyścigu została zmieniona w porównaniu z poprzednimi edycjami, ponieważ po krótkim dotarciu do VAMberg odbyło się pięć okrążeń toru o długości 29,9 km, co dało łącznie 158,1 km. Meta została przeniesiona na szczyt brukowanej wspinaczki VAMberg, co oznaczało, że kolarze musieli wspiąć się na brukowaną stronę góry śmieci składowiska sześć razy i pięć razy na asfaltową wspinaczkę.

Na pierwszym okrążeniu peleton rozbił się całkowicie przy bocznym wietrze, ale już na drugim okrążeniu pierwsze grupy ponownie się połączyły. Demey zaatakował nad VAMbergiem i szybko miał minutę przewagi.

Choć różnica czasowa wahała się od zaledwie 15 sekund do 2:20 minut, Demey trzymał peleton na dystans aż do przedostatniego okrążenia, dogonając go zaledwie 38 km przed metą.

Tempo utrzymywało się na wysokim poziomie przy bocznym wietrze, gdy czołowe zespoły przedzierały się przez kolejne etapy, wyrzucając kilku kolarzy z peletonu. Podczas przedostatniego wejścia na VAMberg Pieterse wszedł all-in i wymusił podział na dwóch podjazdach, ponieważ tylko Wiebes, Pfeiffer Georgi i Charlotte Kool (obie Team DSM-Firmenich PostNL) mogły utrzymać jej kierownicę.

Alice Towers (Canyon-SRAM), Christine Majerus (SD Worx-Protime), Christina Schweinberger (Fenix-Deceuninck) i Balsamo dołączyły do ​​przedniej grupy po wspinaczce, tworząc ośmioosobową grupę na czele, w której trzy drużyny miały po dwóch zawodników każda.

Peleton tracił jednak zaledwie 16 sekund, a dzięki wspólnym pościgom zespołu UAE Team ADQ i Uno-X Mobility różnica została zmniejszona na 19 km przed metą.

Przyspieszenie Pieterse’a i atak Ilse Pluimers (AG Insurance-Soudal) nie dały żadnego rezultatu, a na ostatnich dziesięciu kilometrach kontrolę przejęły pociągi sprinterskie. SD Worx-Protime i Team DSM-Firmenich PostNL zajęli bardzo dobre miejsca z czterema kolarzami na przedzie peletonu, a Balsamo za kierownicą Koola i Marta Lach (Ceratizit-WNT) ostatecznie uplasowały się za Wiebesem.

Na 1,5 km przed metą na prowadzenie wysunęły się UAE Team ADQ i Lidl-Trek, natomiast SD Worx-Protime nieco cofnęło się, a z zakrętów wyłoniły się szczeliny w kierunku wysypiska śmieci. Georgi, Kool, Eugenia Bujak (UAE Team ADQ) i Balsamo znaleźli się na czele zbyt wcześnie, gdy wjechali na ostatni kilometr, a Majerus ponownie poprowadził Wiebesa na przód, a Letizia Paternoster (Liv-AlUla-Jayco) i Pieterse podążali za nimi.

Kiedy Georgi odbił piłkę na 300 metrów przed końcem, Majerus perfekcyjnie podał Wiebesowi do ostatniego kopnięcia w bruk. Kiedy Wiebes rozpoczęła sprint, wchodząc na 100-metrowy odcinek brukowany, Balsamo musiał ją wypuścić, podczas gdy Pieterse napierał od tyłu i zajął trzecie miejsce.

Wyniki

Wyniki zasilane przez Pierwsza jazda na rowerze

Dodaj komentarz