Lefevere proponuje system transferowy jak w piłce nożnej

Słuchaj, na dłuższą metę obecny system nie jest zrównoważony – powiedział Patrick Lefevere, dyrektor generalny Soudal-QuickStep, sugerując kontrowersyjny pomysł zmian w systemie transferów zawodowych kolarzy. Zasugerował, że kolarstwo zawodowe mogłoby skorzystać z wdrożenia systemu przenoszenia zawodników podobnego do tego stosowanego w europejskiej piłce nożnej. Czy to rewolucja czy zwykły przepływ informacji w mediach? Odkryj więcej na ten temat tutaj.

W następstwie sagi o kontrakcie Cian Uijtdebroeks, dyrektor generalny Soudal-QuickStep, Patrick Lefevere, podsunął pomysł, aby w zawodowym kolarstwie wdrożyć system przenoszenia zawodników podobny do tego stosowanego w europejskiej piłce nożnej.

20-letni Uijtdebroeks trafił na pierwsze strony gazet od soboty, kiedy Jumbo-Visma twierdził, że podpisał z nim czteroletni kontrakt, zanim jego obecny skład Bora-Hansgrohe odpowiedział, twierdząc, że obowiązuje go kontrakt do grudnia 2024 roku.

Jego agencja A&J All Sports stwierdziła ponadto, że utalentowany młody Belg rozwiązał już kontrakt z Bora-Hansgrohe, podczas gdy niemiecki zespół podobno zażądał za wykup w wysokości 1 miliona euro za jego zwolnienie.

Świat zawodowego kolarstwa nie ma takiego systemu transferów jak europejska piłka nożna, w którym drużyny mogą kupować zawodników za opłatą, ale koncepcja zawodników przenoszących drużyny przed wygaśnięciem kontraktu nie jest nowa.

Primož Roglič przeniósł się z Jumbo-Visma i Bora-Hansgrohe po podpisaniu umowy z zespołami i uzyskaniu zgody UCI na przeprowadzkę, podobno uiszczając na rzecz Jumbo-Visma opłatę w wysokości trzech milionów euro.

Inni kolarze wykonali podobne ruchy w przeszłości, na przykład Bradley Wiggins, kiedy przeniósł się do Team Sky w 2010 roku. Zespoły WorldTour „kupiły” utalentowanych młodych zawodników z mniejszych drużyn w przeszłości, a Egan Bernal i Iván Sosa przenieśli się z Androni do Ineos Grenadiers . Jednak przejście Wouta van Aerta z Vérandas Willems do Jumbo-Visma było bardziej kontrowersyjne, ponieważ belgijski kolarz nadal toczył walkę prawną o uniknięcie płacenia odszkodowania.

Lefevere, który na początku tego roku wystawił Remco Evenepoel na ogromną cenę w obliczu zainteresowania ze strony Ineos, powiedział Het Nieuwsblad że model transferu ruchu rowerowego „nie jest zrównoważony”, twierdząc, że w przyszłości system mógłby zbliżyć się do czegoś przypominającego piłkę nożną.

„Słuchaj, na dłuższą metę obecny system nie jest zrównoważony” – powiedział Lefevere. „To nie może stać się nawykiem, bo będziemy mieli problem. Nie będzie możliwe przedstawienie sponsorom pięcioletniego projektu. Jeśli kolarze wyjdą wcześniej, zostaniesz narażony na niebezpieczeństwo.

„System transferowy na wzór piłki nożnej dałby nam możliwość zbudowania wojennej skrzyni. Wszyscy są równi wobec prawa. Odkrywamy młodych zawodników i nie pozwalamy im zwariować. Myślę, że moglibyśmy na tym zarobić, gdyby inny zespół chce ich przejąć.”

Jednym z kontrargumentów dla tego systemu byłoby to, że najbogatsze drużyny gromadziłyby największe talenty, jak miało to miejsce w europejskiej piłce nożnej, gdzie kluby takie jak Manchester City, Real Madryt i Paris Saint-Germain wydają miliony na największe talenty na świecie.

Lefevere zauważył, że nawet przy obecnym systemie kolarstwa opartym na krótkoterminowych umowach, sport ten w dużej mierze przypomina piłkę nożną.

Najbogatsze zespoły – takie jak Jumbo-Visma, Ineos Grenadiers i UAE Team Emirates – już dzierżą swoją siłę finansową nad resztą.

„Fakt, że wszyscy dobrzy kolarze trafialiby do zespołów o największych budżetach? To już jest prawda” – powiedział.

Cian Uijtdebroeks jedzie wraz ze swoimi potencjalnymi przyszłymi kolegami z drużyny Jumbo-Visma podczas Vuelta a España 2023

Cian Uijtdebroeks jedzie wraz ze swoimi potencjalnymi przyszłymi kolegami z drużyny Jumbo-Visma podczas Vuelta a España 2023 (Zdjęcie: Getty Images)

Lefevere powiedział również, że stosowany w kolarstwie system oparty na umowach, w którym kolarze teoretycznie są związani ze swoim zespołem do czasu wygaśnięcia uzgodnionych umów, w żadnym wypadku nie jest już świętością.

„Nie muszę ci rysować. Bardzo często to menedżerowie zespołów próbują się oszukać, polecając zawodników innym zespołom, a następnie przekonując ich, dopóki się nie zgodzą” – powiedział. Jest w tym kilku specjalistów. Chociaż nadal uważam, że Ralph Denk (menedżer Bora-Hansgrohe) nie zawsze ma całkowitą rację.

W weekend, Lefevere podzielił się swoją opinią w mediach społecznościowych oskarżyć Denka o hipokryzję, wspominając spotkanie w 2021 r. w sprawie ewentualnej oferty za Remco Evenepoela.

„21 stycznia 2021 roku spotkałem się z Ralphem Denkiem w Brukseli” – napisał Lefevere. „Zgodziliśmy się poczekać ze złożeniem oferty (dla) Remco Evenpoela co najmniej do końca (marca) 31, po tym jak zwolnię moich zawodników, jeśli nie będę miał przyszłości.

„8 (marca) złożył pisemną ofertę ojcu Remco. Więc proszę, nie płaczcie teraz”.

W rozmowie z Het Nieuwsblad Lefevere powiedział, że historia z Uijtdebroeksem go zaskoczyła, biorąc pod uwagę, jak płynnie przebiegały przejścia Rogliča z obu drużyn.

„Zaskakuje mnie to, że w przypadku Primoža Rogliča wszystko zostało załatwione sprawnie, a teraz w przypadku Ciana Uijtdebroeksa tak nie jest” – powiedział. „Ale nie znam szczegółów, więc nie będę wypowiadał się na temat przyczyn”.

Najnowszą wiadomością w historii Uijtdebroeks jest to, że wschodząca gwiazda GC dołącza dziś do drużyny Jumbo-Visma na ich hiszpańskim obozie treningowym, jeżdżąc w zwykłym czarnym stroju, ale na rowerze Cervelo wydanym przez Jumbo-Visma przed grudniową prezentacją zespołu na rok 2024 21. Bora-Hansgrohe w dalszym ciągu upiera się jednak, że jest ich zawodnikiem, a wszystkie zaangażowane strony podnoszą perspektywę batalii prawnej o jego przyszłość.

We wtorek Bora-Hansgrohe zaprzeczył twierdzeniom zgłoszonym po raz pierwszy przez holenderskiego dziennikarza Thijsa Zonnevelda, jakoby Uijtdebroeks był zastraszany i „traktowany jak kujon” podczas Vuelta a España, obalając twierdzenia o istnieniu grupy na WhatsAppie „Anti-Cian”.

„W stu procentach mogę temu zaprzeczyć. Zdecydowanie nie. Zwłaszcza z mojej strony i ze strony zawodników” – powiedział Bora-Hansgrohe directeur sportif Bernie Eisel, zanim przyznał, że spór prawdopodobnie trafi do sądu.

Dodaj komentarz