Jonas Vingegaard wybiera w dużej mierze niezmieniony program wyścigowy na 2024 rok

Jonas Vingegaard zaprezentował niezwykle ambitny plan na sezon 2024, zachowując większość zeszłorocznego harmonogramu. Jednakże, zmiany w programie wyścigów zapewniają, że kolejny rok będzie pełen emocji. Poznaj szczegóły planów jednego z najlepszych kolarzy Tour de France i dowiedz się, dlaczego 2024 rok będzie tak ważny w jego karierze.

Mistrz Tour de France Jonas Vingegaard będzie w dużej mierze trzymał się tego samego kalendarza wyścigów, który przyniósł mu cztery zwycięstwa w wyścigach etapowych – w tym w Tour – w 2023 r., przy czym w harmonogramie na 2024 r. zostaną uwzględnione tylko dwie główne zmiany w programie.

Po raz kolejny Duńczyk rozpocznie sezon w wyścigu 2.1 O Gran Camiño, którego trzecia edycja odbędzie się w dniach 22–25 lutego. Następnie na początku marca zmierzy się z Tirreno-Adriatico, zamieniając Paryż-Nicea na włoski wyścig etapowy.

Po Wyścigu Dwóch Mórz Vingegaard powtórzy przygotowania do Tour de France 2023, udając się do Kraju Basków Itzulia (1–6 kwietnia), gdzie wiosną ubiegłego roku pokonał Mikela Landę. Jego przygotowania do Tour de France zakończą się obroną tytułu Critérium du Dauphiné w dniach 2–9 czerwca, co oznacza, że ​​przed lipcem jego dni w wyścigach będą liczone do 25.

Jeszcze w tym roku Vingegaard prawdopodobnie powróci do Vuelta a España (17 sierpnia–8 września), biorąc udział w wyścigu po raz trzeci w swojej karierze i chcąc w 2023 r. poprawić swoje drugie miejsce. Ostateczna decyzja zapadnie dopiero wykonane w dalszej części sezonu.

Wstępny jest także występ na Mistrzostwach Świata UCI w szosach w Zurychu 29 września, gdzie wyścig szosowy będzie jedynym jednodniowym wydarzeniem w jego programie na rok 2024.

W zeszłym miesiącu Vingegaard wyraził zainteresowanie startem w wyścigach szosowych zarówno na Mistrzostwach Świata, jak i na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu (3 sierpnia). Jednakże, choć powiedział: „Myślę, że wybiorę się na Mistrzostwa Świata. Jest to nieco bezpieczniejsze, zarówno dlatego, że jest miejsce dla większej liczby kolarzy, jak i trasa lepiej odpowiada mojemu typowi jeźdźca”, miał wątpliwości, czy uda mu się przebić dla czteroosobowego składu na ten ostatni wyścig.

W przeciwieństwie do Vingegaarda, jego główny rywal z Tour de France Tadej Pogačar wybrał na nadchodzący sezon bardziej eklektyczny program wyścigów. Wiosną Słoweńczyka zmierzy się z zabytkami Mediolanu-San Remo (4 marca) i Liège-Bastogne-Liège (21 kwietnia), a także szutrem Strade Bianche (2 marca) i wyścigiem etapowym Volta a Catalunya (18 marca -24).

Następnie w maju uda się do Włoch na debiut w Giro d’Italia (4–26 maja), zwiększając liczbę dni przed wyścigiem do 31. Tam będzie świadkiem swojego trzeciego zwycięstwa w Grand Tour w karierze i pierwszej połowy podwójnego Giro-Tour, jakiego nie widziano od czasu Marco Pantani w 1998 roku.

W przerwie między dwoma Wielkimi Tourami Pogačar będzie trenował, a nie ścigał się, a pod koniec sezonu będzie ścigał się zarówno na Igrzyskach Olimpijskich, jak i Mistrzostwach Świata, a także uda się do Kanady na GP w Quebecu i Montrealu (13 i 15 września) oraz wreszcie kończąca sezon szansa na zdobycie czwartego tytułu Il Lombardia (12 października) z rzędu.

Dodaj komentarz