Jonas Vingegaard triumfuje na etapie 3

Jonas Vingegaard (Visma-Lease A Bike) dał kolejny pokaz na 3. etapie O Gran Camiño, odnosząc zdecydowane zwycięstwo w Castelo de Ribadavia i powiększając swoją przewagę w klasyfikacji generalnej. Duńczyk zaatakował na ostatnim podjeździe Alto de Couso, wyprzedzając uciekiniera Pabla Castrillo (Kern Pharma) i wydaje się być nie do zatrzymania.

Trasa wyścigu prowadzi przez malownicze winnice Galicji. Po udanym etapie Vingegaard ma teraz solidną przewagę nad rywalami, ale czy uda mu się utrzymać prowadzenie do mety? Czy zdoła odnieść kolejne zwycięstwo na górskim finiszu w Tui? Polowanie na Duńczyka na pewno będzie emocjonujące – nie można tego przegapić!

Jonas Vingegaard (Visma-Lease A Bike) dał kolejny pokaz na 3. etapie O Gran Camiño, odnosząc w pojedynkę zdecydowane zwycięstwo w Castelo de Ribadavia i powiększając swoją przewagę w klasyfikacji generalnej.

Duńczyk zaatakował na ostatnim podjeździe Alto de Couso, wyprzedzając wcześniejszego uciekiniera Pabla Castrillo (Kern Pharma), a następnie wypuścił Hiszpana na zejściu, aby odnieść drugie zwycięstwo w ciągu tylu dni.

Carlos Canal (Movistar) wygrał sprint i zajął drugie miejsce ze stratą 31 sekund, przed Quentinem Pacherem (Groupama-FDJ) i liczną grupą, w której znalazł się Egan Bernal (Ineos Grenadiers).

„To był dla nas dobry dzień. Właściwie nie spodziewaliśmy się dzisiaj wygrać tego etapu, ale wyczuliśmy ten moment i wtedy wykorzystałem szansę” – powiedział Vingegaard. W tym roku, podobnie jak w zeszłym, był w tym wyścigu klasą samą dla siebie.

„Nie byłem pewien, czy uda mi się utrzymać przewagę do mety, ale kiedy już tam byłem, musiałem spróbować. Byłem szczęśliwy, że udało mi się zwyciężyć”.

W klasyfikacji generalnej Vingegaard ma teraz 1:13 przewagi nad Bernalem, a Jefferson Cepeda (Caja Rural-Seguros RGA) traci kolejne dwie sekundy na trzecim miejscu.

Wyścig zakończy się w niedzielę metą na szczycie w Tui, gdzie, odbijając się od zeszłorocznych występów w tych częściach, Vingegaard będzie chciał skompletować hat-tricka w postaci zwycięstw etapowych i zwycięstwa w klasyfikacji generalnej.

„Jutro jest bardzo ciężki dzień, musimy być skupieni i zrobić wszystko, co w naszej mocy” – powiedział. „Na pewno będzie wiele ataków”.

Trudno sobie wyobrazić, że wśród napastników nie będzie Vingegaarda.

Jak to się rozwinęło

W zimny dzień z temperaturą około 6 stopni i śniegiem widocznym na wzgórzach otaczających Xinzo de Limia – siedzibę profesjonalisty Movistara Carlosa Canal, którego przywitano ogromnymi wiwatami na podium zapisów – peleton nie spieszył się, aby trochę odmrozić .

Rozgrzewka nabrała intensywności zaledwie 14 km od wyścigu w pobliżu szczytu pierwszego podjazdu kategorii 3, Alto de Estivadas, kiedy sam Vingegaard wystartował, zdobywając maksymalną liczbę punktów przed kolegą z drużyny Wilco Keldermanem, liderem Ineos Grenadiers Eganem Bernalem i Josh Tarling, Jefferson Cepeda (Caja Rural-Seguros RGS), Neilson Powless i Richard Carapaz (EF Education-EasyPost), David Gaudu (Groupama-FDJ), Pablo Castrillo (Kern Pharma) i Joan Bou (Euskatel-Euskadi).

Jednak pościg Movistara na pełną skalę – jedynego zespołu WorldTour, który nie był reprezentowany – i pierwsza godzina wyścigowej ucieczki ze średnią prędkością prawie 50 km/h sprawiły, że niezwykle niebezpieczna przerwa została cofnięta.

Na najcięższym podjeździe dnia, Alto Alberguería kategorii 2, nabrało bardziej przewidywalnego posunięcia, zapoczątkowanego przez byłego lidera Vuelta a España Davida de la Cruza (Q36,5) i wraz z pojawieniem się kolejnych sześciu zagrożeń spoza GC. Najwyżej sklasyfikowany z nich, Pablo Castrillo (Kern-Pharma), tracił 2:02 do lidera wyścigu Vingegaarda, więc tempo wyraźnie spadło na długim zjeździe w kierunku stolicy regionu, Ourense, dzięki czemu ich przewaga wzrosła do prawie siedmiu minut przy 100 kilometrów do przebycia.

Przez następną godzinę niewiele się zmieniło, ale gdy tylko Visma-Lease A Bike na dobre rozpoczęło pościg, współpraca siódemki zaczęła się rozpadać. Po przerwie De la Cruz i Andrea Piccolo (EF EducationFirst-EasyPost) okazali się najmocniejsi na kolejnym podjeździe, Alto O Castro de Beiro i duet popędzili przez Ourense z czterominutową przewagą nad grupą główną. Jednak ich wspólny wysiłek nie zakończył się pełnym sukcesem, ponieważ Castrillo, Asier Etxebarria (Euskaltel-Euskadi) i Joaquim Silva (Efapel) pokonali dystans na około 40 km przed metą.

Kiedy firma Visma-Lease A Bike uzyskała wsparcie od firmy Movistar w pościgu przez winnice wzdłuż rzeki Minho, różnica zmniejszyła się jeszcze szybciej. Na falistym podejściu do ostatniego podjazdu tego dnia, Alto de Couso, przerwa spadła do czterech. Silva pokręcił głową, gdy stracił kontakt, wrócił na przerwę, a następnie ponownie został w tyle, gdy droga stała się bardziej stroma.

Na wyższych zboczach Alto de Couso Castrillo odbył samotną podróż, aby trzymać się z daleka, ale po kolejnym ataku Vingegaarda ponownie wrzucił kota między gołębie. EF starał się jak mógł, aby odpowiedzieć, gdy Duńczyk minął maruderów, a Castrillo był w stanie sam dotrzeć na szczyt na czele wyścigu.

Jednak Vingegaard najwyraźniej miał misję, pokonując gwałtowny zjazd z pełną prędkością, a Duńczyk dojechał do Hiszpana na 17 km przed metą. Castrillo wyraźnie przeciągnął się do granic możliwości, aby utrzymać kontakt z Vingegaardem, a gdy lider wyścigu ruszył przed niego, nawet nie prosząc o skręt i pozornie nieświadomy tego, kto siedział za jego kierownicą.

Z pomocą Ineosa EF zdołał ograniczyć uszkodzenia do około 20 sekund, podczas gdy Vingegaard definitywnie upuścił kierowcę Kern Pharm na serii szerokich zakrętów zjazdowych, mając jeszcze 10 km do wyścigu

Wyniki

Wyniki zasilane przez Pierwsza jazda na rowerze

Dodaj komentarz