Jonas Vingegaard got his sights on 2024 Tour de France.

Jonas Vingegaard, the defending Tour de France champion, was in Paris for the presentation of the 2024 route and he liked what he saw. The Jumbo-Visma rider, who won the individual time trial stage in 2023 and conquered the high Alps against Tadej Pogačar, will both return for the Tour de France in 2024.

Obrońca tytułu Tour de France Jonas Vingegaard był w Paryżu na prezentacji trasy na rok 2024 i spodobało mu się to, co zobaczył.

Zawodnik Jumbo-Visma wygrał etap jazdy na czas w 2023 roku i pokonał Tadeja Pogačara w wysokich Alpach. Obaj powrócą na Tour de France w 2024 roku.

„Jestem tym naprawdę podekscytowany. Wydaje się to bardzo trudne, szczególnie w trzecim tygodniu, wydaje się bardzo trudne” – powiedział Vingegaard. „Myślę, że to dla mnie dobry tor. Oczywiście nie mogę się tego doczekać.”

Vingegaard wygrał Tour de France, Itzulia Basque Country, Critérium du Dauphiné, O Gran Camiño w 2023 roku i był drugi za kolegą z drużyny Seppem Kussem w Vuelta a España.

Zwycięstwa te zapewniły mu także prestiżową nagrodę Velo d’Or pomimo sukcesów Mathieu van der Poela w klasyce.

„Szczerze mówiąc, to dla mnie prawie idealny sezon, biorąc pod uwagę to, co mogę osiągnąć” – powiedział Vingegaard.

„Miałem kilka wyścigów, których nie wygrałem i oczywiście chciałbym spisać się lepiej, ale bycie wybranym na najlepszego kolarza na świecie jest miłe i doceniam to. Mam nadzieję, że zrobię to samo w 2024 roku”.

Tour de France 2024 obejmuje 52 230 metrów przewyższenia, z być może mniejszą liczbą wysokich podjazdów niż w przeszłości i krótszymi etapami. Jednak Vingegaard podkreślił trudności związane z 20. etapem na Cime de la Bonette o wysokości 2802 m aż do Isola 2000.

„Wygląda na to, że przedostatni etap drogowy jest bardzo, bardzo trudny. także na dużej wysokości” – powiedział Vingegaard.

„Być może mierników wysokości jest mniej niż ogółem, ale myślę, że mierniki wysokości, które tam są, są trudniejsze niż w tym roku”.

Vingegaard rozpocznie Tour de France 2024 w wyścigu numer jeden jako obrońca tytułu, ale prawdopodobnie stanie przed ogromnym wyzwaniem ze strony Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates), Remco Evenepoela (Soudal-QuickStep), byłego kolegi z drużyny, który stał się rywalem Primoža Rogliča (Bora-Hansgrohe ) i inni. Nie wydawał się zaniepokojony.

„Jeśli pójdziemy tam całą czwórką, będzie to ogromna bitwa. Nie mogę się tego doczekać” – powiedział.