Jasper Philipsen: Chcę zdobyć koszulkę zieloną jak najwięcej

Zwycięzca zielonej koszulki Tour de France, Jasper Philipsen, ma nadzieję, że wygra tę prestiżową nagrodę „tak często, jak to możliwe” w przyszłości, po swoim imponującym sezonie z 19 zwycięstwami i dominacją w peletonie. Pomimo swojego udanego roku, Philipsen zdaje sobie sprawę, że jego rodak, Wout van Aert, będzie głównym rywalem w walce o koszulkę sprintera w nadchodzących latach.

Mając za sobą najlepszy rok w karierze, w tym 19 zwycięstw i zieloną koszulkę Tour de France, Jasper Philipsen powiedział, że chce wygrać słynną koszulkę sprintera „tak często, jak to możliwe” w nadchodzących latach.

Belg odniósł cztery zwycięstwa we Francji w lipcu tego roku, stając się najlepszym sprinterem w peletonie i dominując w klasyfikacji punktowej, zdobywając pierwszą zieloną koszulkę w karierze.

W 2022 roku zajął odległe drugie miejsce za Woutem van Aertem, mimo że wygrał dwa pierwsze etapy Tour de France w swojej karierze. Zauważył, że jego rodak będzie głównym rywalem w walce o zieloną koszulkę w przyszłości, nawet jeśli w tym roku nie będzie do niej dążył.

„Chcę postawić sobie za cel zdobycie zielonej koszulki tak często, jak to tylko możliwe” – powiedział Philipsen. Het Laatste Nieuws w niedawnym wywiadzie podsumowującym jego kampanię.

„W tym roku miałem szczęście, że Wout van Aert nie poszedł na całość, ale z moimi sprinterskimi i wspinaczkowymi nogami powinienem mieć duże szanse każdego roku. Myślę, że mogę być dobrym konkurentem dla Wouta”.

Cztery zwycięstwa we Francji były jednymi z 19 w całym roku – więcej niż jakikolwiek inny kolarz w peletonie, jeden więcej niż były kolega z drużyny Tadej Pogačar. Inne najlepsze wyniki obejmowały dwa etapy w Tirreno-Adriatico, Classic Brugge-De Panne, Scheldeprijs i etap w Renewi Tour.

Philipsen powiedział, że żartował trochę z Pogačarem na temat pokonania Słoweńca i zostania najbardziej zwycięskim kolarzem 2023 roku, co udało mu się osiągnąć dopiero w tym miesiącu, wygrywając cztery etapy Tour of Turkey.

„Czy żartowałem z nim na ten temat? Trochę, ale nie sądzę, żeby go to obchodziło” – powiedział. „Osiągnął prawie wszystkie swoje wielkie cele. Tak naprawdę nie przejmował się liczbą zwycięstw. Dla niego ważniejsza była jakość”.

Philipsen powiedział, że jego czwarte zwycięstwo etapowe w Tour było jego najważniejszym w tym sezonie, mówiąc, że „uciszył krytyków”, gdy pojechał samotnie w sprincie w Moulins po kilku oskarżeniach o niebezpieczny sprint rzuconych na niego i jego pociąg prowadzący Alpecin-Deceuninck.

Poza licznymi zwycięstwami, Philipsen pokazał również niespotykane dotąd predyspozycje do brukowanych klasyków, zajmując czwarte miejsce w Dwars door Vlaanderen i pokonując Van Aerta, by zająć drugie miejsce w Paris-Roubaix za zwycięzcą wyścigu, kolegą z drużyny Mathieu van der Poelem.

Powiedział, że ten wynik uświadomił mu, że może teraz rywalizować o zwycięstwo w wyścigach takich jak Roubaix, co jest krokiem, który chciał zrobić w swojej karierze.

„Moje podium w Paryż-Roubaix sprawiło, że wszystko się ułożyło – teraz wiem, że mogę rywalizować o zwycięstwa w wyścigach tego kalibru” – powiedział. „Zrobiłem krok, który chciałem zrobić w takim wyścigu. To coś, co chcę kontynuować i lubię to robić obok sprintów”.

W przyszłym roku Roubaix i Tour będą jednymi z jego głównych celów. Na jego liście startowej znajduje się również kilka dużych mistrzostw, w tym szosowy wyścig olimpijski w Paryżu, który odbędzie się tuż po Tour.

„Zdecydowanie chcę wygrać mistrzostwa Belgii i mistrzostwa Europy, które odbędą się niedaleko, w Hasselt. Celuję również w szosowy wyścig olimpijski w Paryżu, ale miejsca będą na wagę złota.

„Czy chcę ponownie zostać 'królem zwycięstw’? Przekonamy się o tym z drużyną, choć w tym roku stało się to celem dopiero pod koniec”.