Jak wygląda jazda na rowerze w ZEA?

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie samochody królują na drogach, rośnie również scena kolarska. Czy jazda na rowerze może być tam równie popularna jak korzystanie z taksówki? Przekonaj się, jak rozwija się kolarstwo w tym egzotycznym kraju.

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich króluje samochód – prowadzenie samochodu (lub skorzystanie z taksówki) to zdecydowanie najłatwiejszy i najwygodniejszy sposób poruszania się po rozległych miastach Abu Zabi czy Dubaju. Mimo to, poza wyścigami WorldTour, rośnie także scena kolarska Wiadomości rowerowe rozmawiał o doświadczeniach związanych z jazdą na rowerze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich z lokalną zawodową kolarką Safiyą Al-Sayegh (UAE Team ADQ), a także z dwoma ekspatriantami mieszkającymi w Abu Zabi.

„Mamy tu naprawdę dobre udogodnienia dla osób chcących rozpocząć przygodę z kolarstwem; całe to doświadczenie naprawdę motywuje do rozpoczęcia uprawiania sportu. Wszystko sprowadza się do doskonałego przywództwa, wspierającego wszystkie rodzaje sportów i wspierającego kolarstwo. Po Covid-19 naprawdę się rozwinęło” – mówi Al-Sayegh.

W 2021 r. Abu Zabi otrzymało od UCI etykietę „Bike City” i zostało nagrodzone Mistrzostwami Świata w kolarstwie miejskim w latach 2022 i 2024 oraz Mistrzostwami Świata Gran Fondo w 2028 r., a Mistrzostwami Świata w Szosach w 2028 r. i Mistrzostwami Świata w Toruniu w 2029 r. przyznanymi w 2023 r.

Dla tego ostatniego planowana jest budowa welodromu mogącego pomieścić 3500 widzów. Budowa jeszcze się nawet nie rozpoczęła, ale otwarcie obiektu przewidywane jest na rok 2025. Na szczycie welodromu (dosłownie tak) powstanie odkryta ścieżka rowerowa na dachu, na którą będzie można dojechać po 600-metrowej rampie wijącej się wokół budynku .

Oczekuje się, że w nadchodzącej dekadzie długość sieci ścieżek rowerowych w Abu Zabi zostanie ponad dwukrotnie większa, włączając w pełni wydzieloną „pętlę Abu Zabi” o długości 109 kilometrów.

Istnieją również programy rowerów publicznych, choć nie jest jasne, w jakim stopniu te rowery są faktycznie wykorzystywane, biorąc pod uwagę wszechobecny ruch samochodowy i duże odległości w rozległym mieście Abu Zabi – w przeciwieństwie do Al-Ain, miasta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, które wydaje się najbardziej nadal mieć skalę ludzką, gdzie ludzie poruszają się rowerami.

Podsumowując, jazda na rowerze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich to nie tyle codzienna jazda na rowerze, ile środek transportu, ile jazda na rowerze jako sport. Nie jest to wcale takie zaskakujące w kraju, w którym średnia dzienna minimalna temperatura wynosi od 25°C do 30°C przez pół roku.

W Abu Zabi, Dubaju, Al-Ain i innych miejscach istnieje kilka wyłączonych z ruchu samochodowego tras rowerowych, po których rowerzyści mogą jeździć i trenować. Jedno z nich znajduje się na wyspie Al-Hudayriyat, na zachód od głównej wyspy Abu Zabi. Jego 28-kilometrowy odcinek otacza przyszły welodrom i był miejscem 2. etapu jazdy na czas mężczyzn UAE Tour.

W okolicy znajduje się także klub Abu Dhabi Cycling Club – najwspanialszy klub, w jakim kiedykolwiek postawisz stopę – wypożyczalnia rowerów, oddział sklepu rowerowego Wolfi’s oraz sklep marki rowerowej Colnago należącej do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Cała wyspa rozwijana jest jako obiekt sportowy do uprawiania kolarstwa i surfingu, łącznie z całym, dopiero wybudowanym przedmieściem dla tych, których na to stać. Podobne trasy rowerowe istnieją w Dubaju, a tor Yas Marina F1 jest otwarty dla rowerzystów dwa razy w tygodniu. Dalej w głąb lądu przebiegają 40-kilometrowe tory Al-Wathba i Al-Qudra.

„Możesz przejechać ponad 100 kilometrów bez przejeżdżania obok tego samego punktu, to cała trasa rowerowa przez wydmy. Czasem można zobaczyć z bliska jelenie, antylopy lub gazele” – Al-Sayegh opowiada o swoich treningowych przejażdżkach po pustyni.

Najbezpieczniejsza jazda na rowerze po specjalnie wybudowanych trasach

Sposób działania tych specjalnie zbudowanych torów rowerowych polega na dojechaniu tam samochodem z rowerem wyścigowym w bagażniku samochodu (najczęściej SUV), jeżdżeniu po torze, braniu prysznica w doskonałych obiektach, a następnie powrocie do domu . Wyjątkiem od tej reguły jest Viktor Sitalo, Rosjanin, który przyjechał do Abu Zabi w 2023 roku i obecnie pracuje w Wolfi’s High Performance Center w klubie Abu Dhabi Cycling Club.

„W mieście są ścieżki rowerowe, ale niektóre z nich nie są zbyt dobrze zbudowane. Zawsze przechodzisz przez główne ulice i czasami spędzasz dwie minuty, czekając na zielone światło. Mieszkam na wyspie Al-Reem po drugiej stronie miasta i bez problemu mogę jeździć na rowerze po Corniche, korzystając ze ścieżek rowerowych” – wyjaśnia swoją drogę do pracy liczącą około 20 kilometrów.

Jeśli jednak nie korzystasz z wydzielonych ścieżek rowerowych lub specjalnie wybudowanych tras, jazda na rowerze może być bardzo niebezpieczna. W marcu 2023 r. Caina Healey, nauczycielka i triatlonistka z Irlandii, zginęła w wypadku samochodowym.

„Gdzieś na pustyni została potrącona przez samochód, kierowca odjechał z miejsca i ona zmarła. To była dość ważna historia” – wspomina Sitalo.

„Teraz, kiedy jestem profesjonalistą, jeżdżę po drogach, ale staram się nie wychodzić tak często, ponieważ zawsze istnieje niebezpieczeństwo. Jeśli wyjeżdżamy z Dubaju w jakieś wzgórza i góry, dla dodatkowego bezpieczeństwa będziemy mieć ze sobą samochód zapasowy” – wyjaśnia Al-Sayegh.

Laurens Bodes, mieszkaniec Republiki Południowej Afryki, który od czterech lat pracuje jako instruktor spadochronowy w Siłach Zbrojnych Zjednoczonych Emiratów Arabskich i jest amatorskim triatlonistą chcącym uzyskać sprawność rowerową w Sitalo, zgadza się z tym.

„Mamy przejażdżki grupowe, które robimy w każdą sobotę i niedzielę rano, ale za grupą stoi samochód. Jeśli zaczniesz jeździć bez samochodu, żeby się tobą opiekować, nie” – mówi.

Bodes podkreśla również, że ograniczenia prędkości często traktowane są raczej jako zalecenie.

„W Dubaju, jeśli powiedzą 120, możesz przejść do 140, jeśli powiedzą 140, możesz przejść do 160. Ale tutaj, w Abu Zabi, są bardzo rygorystyczni” – mówi.

„W porównaniu z Europą wiele osób nie ma zbyt dużej wiedzy na temat postępowania z rowerzystami, dlatego zawsze trzeba zachować ostrożność. Obowiązuje też zasada, że ​​po drogach, na których jest dozwolona prędkość powyżej 80 km/h, nie można jeździć, rower zostaje właściwie odebrany. To w porządku, bo służy to waszemu własnemu bezpieczeństwu” – Al-Sayegh zwraca uwagę na brak doświadczenia kierowców w kontaktach z rowerzystami, co podzielają Sitalo i Bodes.

Zatem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jest wiele rzeczy do poprawy, ale władze lokalne mocno naciskają na rozwój kolarstwa, zarówno na poziomie elitarnym, organizując przełomowe wydarzenia, takie jak wyścigi WorldTour i Mistrzostwa Świata, jak i lokalną scenę złożoną z ekspatów i mieszkańców Emiratów, którzy lubią sport na bardziej rekreacyjnym poziomie.

„To nie jest tak, że branża rowerowa rozwija się w sposób naturalny wokół znanych miejsc społeczności. Zamiast tego powstają tu miejsca społecznościowe, a potem coś wokół nich rośnie. Myślę, że pomysł polega na stworzeniu takich obszarów, po których można bezpiecznie jeździć na rowerze, a być może później je połączyć” – uważa Sitalo.

Dodaj komentarz