Chris Froome planuje Akademię Kolarską w Kenii

Chris Froome, legendarny kolarz z Izraela-Premier Tech, ma w planach zakończenie kariery sportowej większym hukiem, aniżeli ostatnio. Planuje zdobyć kolejne zwycięstwo etapowe i wzmacniać swoją obecność na największych wyścigach etapowych na świecie. Co skrywa w zanadrzu 38-letni mistrz? Czytaj dalej, aby poznać kulisy jego najnowszych projektów, w tym wyjątkową inicjatywę w rodzimej Kenii.

W przyszłym sezonie minie sześć lat od jego ostatniego zwycięstwa w Grand Tour, ale Chris Froome w dalszym ciągu ma ambicje, aby zakończyć karierę ostatnim hukiem na największych wyścigach etapowych na świecie.

38-letni Froome, który w 2024 r. rozpocznie swój czwarty sezon w Israel-Premier Tech, powiedział byłemu koledze z drużyny Ineos, Geraintowi Thomasowi, że „magią” byłoby odniesienie ostatniego zwycięstwa etapowego lub nawet powtórzenie trzeciego miejsce na szczycie L’Alpe d’Huez podczas Tour de France 2022.

Mówiąc na Podcast klubu rowerowego Geraint ThomasFroome nakreślił swoje ambicje na nadchodzący sezon i ujawnił projekt, nad którym pracuje poza treningami i wyścigami – akademię kolarską w jego rodzinnej Kenii.

Powiedział, że dorastając w tym kraju Afryki Wschodniej, na własne oczy widział tamtejszy potencjał sportowy, dodając, że zapewnienie kenijskim rowerzystom zasobów i możliwości, jakie oferuje akademia rowerowa, mogłoby sprawić, że kolarze z tego kraju wkroczą na scenę wraz z kolarzami z Kolumbii Posiadać.

Akademia rowerowa Froome dołączy do projektów zaproponowanych przez Ineos Grenadiers i Team Amani w kraju.

„Dorastając w Afryce Wschodniej w Nairobi, biegałem tam w biegach przełajowych i za każdym razem, gdy robiliśmy międzyszkolne biegi przełajowe lub cokolwiek innego, po prostu zabijali mnie Kenijczycy” – powiedział.

„Oczywiście to najlepsi biegacze długodystansowi na świecie. Przez te wszystkie lata, gdy wygrywałem Tour, zawsze była taka część mnie, która sprawiała, że ​​czułem się trochę śmiesznie i nieadekwatnie, wiedząc, że są znacznie lepsi sportowcy – w prawdziwym sensie sportowca wytrzymałościowego – niż ja w Afryce Wschodniej. Ale oni po prostu nie mieli dostępu do rowerów, kolarstwo tam tak naprawdę nie istnieje. Nie mają żadnego sprzętu, żadnego treningu, żadnej struktury.

„Zawsze chciałem to zrobić z tyłu głowy i myślę, że teraz, gdy zbliżam się do końca mojej kariery, jest to idealny moment, aby zacząć wszystko ustalać. Zasadniczo zastanawiamy się nad rozpoczęciem Akademia Rowerowa Chrisa Froome’a ​​u podnóża góry Kenia, na wysokości 2000 metrów.

„Naprawdę sądzę, że w ciągu 10–15 lat możemy zaobserwować napływ Kolumbijczyków na scenę podobną do tej, jaką wkroczyli na scenę w ciągu ostatniej dekady. Naprawdę wierzę, że będziemy mieli do czynienia z eksplozją dużej liczby mieszkańców Afryki Wschodniej Poprzez.”

Szukam „magii”

Froome spudłował na Tour de France po sezonie 2023, w wyniku którego opuścił selekcję do Grand Tour po raz pierwszy od sezonu 2019 przerwanego przez zagrażającą życiu katastrofę w Critérium du Dauphiné.

„Chciałbym brać udział w znacznie większej liczbie wyścigów etapowych. W tym roku wziąłem udział w wielu jednodniowych wyścigach przygotowujących się do Touru i mogę śmiało przyznać, że nie jestem jeźdźcem jednodniowym” – powiedział Froome. „Chcę dostać się do dobrego programu wyścigów etapowych z blokami treningowymi i może wrócić trochę do starej szkoły, do czego zawsze byłem przyzwyczajony.

„To byłaby magia móc gdzieś wygrać etap lub znaleźć się w przerwie prowadzącej do mety. Podobnie jak w zeszłym roku trzecie miejsce w Alpe d’Huez – to było naprawdę magiczne. Byłoby lepiej, gdyby Tom Pidcock nie było, ale po prostu przeżyłam takie przeżycia, żeby móc tam wrócić.

„Wycieczka to wycieczka” – podsumował. „Wiesz, jak to jest. Nawet jeśli wygrasz Giro czy Vueltę, to nie będzie Tour de France. Zwycięstwo w Tour byłoby dla mnie teraz czymś wyjątkowym, a nawet bycie bliżej chłopaków z GC byłoby czymś wyjątkowym. dla mnie dość wyjątkowy sposób na zakończenie.”

Froome, którego ostatnim zawodowym zwycięstwem pozostaje Giro d’Italia 2018 zakończone słynnym solowym ruchem na Colle delle Finestre, powiedział, że ostatnie kilka lat jego kariery charakteryzowało się „wzlotami i upadkami”, w tym długim procesem rekonwalescencji po sezonie 2019 rozbić się.

Nazwał swój sezon 2023 „trochę na straty”, ponieważ w jego kalendarzu nie ma żadnych Wielkich Tourów. Zauważył, że kolejna szansa na udział w Tourze jest dla niego dużą motywacją na rok 2024, opisując również inny powód, który utrzymuje go w ściganiu się.

„Myślę, że teraz mam po prostu inną motywację” – powiedział Froome. „Moje dzieci nie były na tyle duże, aby pamiętać, jak wygrywałem lub byłem tam, więc to teraz dla mnie motywacja – móc im pokazać, na co mnie stać.

„Wiele osób pyta mnie: «Dlaczego nadal się ścigasz? Kilka razy wygrałeś wszystkie Wielkie Toury. Co robisz?». Ale dla mnie to nie był sposób, w jaki chciałem odejść. Chcę na koniec kariery powiedzieć: „Dałem z siebie wszystko” i jeśli to oznacza, że ​​nie wygram kolejnego motocykla ścigaj się ponownie lub podnieś ręce do góry, niech tak będzie.

„Spojrzę wstecz i pomyślę: «Słuchaj, dałem z siebie wszystko.» Nie zamierzam teraz przestać mówić: „Tak, wiesz, mogłem kontynuować i może mógłbym wrócić na wyższy poziom, a może nie. Nie chcę mieć takich pytań. Chcę po prostu dać z siebie wszystko, zobaczyć, dokąd dotrę, a może nawet pobiec trochę dłużej.

Dodaj komentarz