Cameron Mason na podium MP w Europie jest niesamowity

Cameron Mason (Wielka Brytania) zdobył pierwszy medal dla kolarza spoza Belgii i Holandii podczas Mistrzostw Europy UEC w przełajach, pokazując swoje umiejętności w trudnych warunkach, które doprowadziły do zamiany trasy w gęste błoto po ulewnych deszczach. Mason dobiegł do mety zaledwie siedem sekund za ostatecznym zwycięzcą Michaelem Vanthourenhoutem (Belgia) i z wygodniejszą przewagą od holenderskiego duetu. Jego osiągnięcie jest dowodem na wyjątkowe umiejętności, które wzbiły go na szczyt elitarnej kolarstwa przełajowego.

Cameron Mason (Wielka Brytania) zmierzył się z czołowymi zawodnikami przełajowymi na kontynencie podczas Mistrzostw Europy UEC w przełajach przełajowych i w gęstym, głębokim błocie oraz ulewnym deszczu zdobył pierwszy medal zdobyty przez kolarza spoza Belgii ani Holandii.

Mason dobiegł do mety zaledwie siedem sekund za ostatecznym zwycięzcą Michaelem Vanthourenhoutem (Belgia) i z wygodniejszą przewagą obronił pogoń za holenderskim duetem Larsem van der Haarem i Pimem Ronhartem.

„Jestem trochę zaskoczony tym krokiem, ponieważ wiem, jaką siłę mamy teraz w brytyjskim kolarstwie przełajowym z Tomem (Pidcockiem) i innymi” – powiedział Mason Wiadomości rowerowe. „Ale to niesamowite uczucie. Czuję, że mój czas nadchodzi, a ten wynik puka do drzwi od kilku lat. Ludzie, którzy wiedzą, wiedzą i widzą, że to nadchodzi. Jestem po prostu bardzo szczęśliwy, że tego dokonałem Dzisiaj.”

Wyścig skomplikowała zimowa burza Ciarán, która zmusiła organizatorów do przełożenia sobotnich wyścigów na niedzielę i zamieniła trasę w Pontchäteau w gęste błoto po ulewnych deszczach.

Czwarte miejsce Masona w Koppenbergcross i czołowa dziesiątka w Overijse, Ruddervoorde i Pucharze Świata w Maasmechelen, a także w ubiegłorocznych mistrzostwach świata pokazały, że został skierowany we właściwym kierunku, a dzięki punktom UCI zapewnił wygodny start z drugiej linii.

„W wyścigu było chaotycznie, dość trudno było ułożyć dobre okrążenia. Po pierwszym okrążeniu zacząłem to robić, ustalałem tempo i jechałem własnym wyścigiem. Tak się złożyło, że byłem szybszy niż cały wyścig grupa pościgowa.

„To było dobre, ponieważ oznaczało, że mogłem skupić się na sobie, nie chciałem tak naprawdę walczyć w zakrętach i tak dalej. To zrobiło różnicę. Potem pozostało już tylko dać sobie z tym radę i utrzymać to do końca.

„Zwycięstwo nie było daleko. Michael miał kontrolę, ale fajnie jest też wiedzieć, że tam jest i ma koszulkę. Ale na razie jestem po prostu bardzo zadowolony ze swojego srebra”.

Mistrz Wielkiej Brytanii rozwinął komentarze przedstawione na konferencji prasowej po wyścigu, mówiąc, że warunki na trasie okazały się idealne dla jego umiejętności.

„Kiedy patrzyłem na to w piątek, pomyślałem, że może być dla mnie trochę za mocne, ale za każdym razem, gdy padało więcej, myślałem: tak, to dla mnie dobre, wystarczy trochę obniżyć prędkość z 25 km/h do 20 km/h, to bardziej mi odpowiada, jeśli podjazdy są bardziej w siodle i przy tej dużej mocy… Widziałeś, jak było technicznie, kolarze, którzy popełnili najmniej błędów, naprawdę im to odpowiadało.

Medal reprezentuje kolejną brytyjską obecność na szczycie elitarnej kolarstwa przełajowego, obok osiągnięć byłego mistrza świata Toma Pidcocka i pionierek, takich jak Helen Wyman i zwyciężczyni dzisiejszego wyścigu kobiet do lat 23, Zoe Bäckstedt.

Pidcock był zarówno wzorem do naśladowania dla Masona, jak i byłym kolegą z drużyny.

„Właściwie podziwiałem go przez całą moją karierę, wyznacza trendy – to niezwykle ważne, aby mieć takich ludzi z własnego kraju, którzy mogą popchnąć ten sport do przodu. Gdyby Tom nie istniał, może nie fotografowałbym za te medale i te poziomy. Przez lata spędzone z nim w Trinity nauczyłem się, co czyni jeźdźca na tym poziomie, a teraz sam staję się jeźdźcem na swoim poziomie (po prawej), nie mogę się doczekać, aż go ponownie zobaczę ( w przełajach), będzie niezła zabawa.”

Dodaj komentarz