Belgijski sprinter wygrywa wyścig na plaży w dramatycznym stylu

Belgijska drużyna kolarska Soudal-QuickStep przygotowuje się do sezonu 2024 w niekonwencjonalny sposób, uczestnicząc w szalonym wyścigu na zaśnieżonej plaży w Bredene. Dramatyczne zwycięstwo Tima Merliera w tej nietypowej rywalizacji pozostawiło kibiców z wrażeniem, a to tylko zapowiedź ekscytującego sezonu, pełnego nowych wyzwań i ambicji. Czytaj dalej, by poznać kulisy przygotowań do Pucharu Świata i nadchodzącego Tour de France w fascynującej relacji z udziałem gwiazd belgijskiego zespołu.

Soudal-QuickStep przygotowywał się nieco inaczej niż pozostałe zespoły WorldTour poza sezonem, a kolarze Tim Merlier, Yves Lampaert i odchodzący Tim Declercq uczestniczyli w wyścigu na zaśnieżonej plaży w Bredene w ubiegły weekend.

Merlier dramatycznie wygrał wyścig, o włos unikając wjazdu quada na ostatni zakręt. Był zmuszony zsiąść z roweru i pobiec na rowerze do mety, minimalnie pokonując dziennikarza i kolarza Thijsa Zonnevelda.

„Nie byłem pewien, czy rzucić rower, czy po prostu przesunąć go do przodu, ale ostatecznie zdecydowałem się na to drugie” – powiedział Merlier. Sporza. „Zdjęcie z mety pokazało, że wygrałem o 10 setnych sekundy”.

Wkrótce rozpocznie sezon przełajowy w Pucharze Świata w Antwerpii, skupiając się dłużej na sezonie szosowym 2024 i próbując zdobyć miejsce w składzie belgijskiej drużyny na Tour de France po tym, jak w 2023 roku zagrał drugie skrzypce u Fabio Jakobsena.

„Celem jest zawsze osiąganie lepszych wyników, każdy ma swoje ambicje” – powiedział Merlier Sporza. „Dla mnie oznacza to wygranie jak największej liczby wyścigów sprinterskich. Dla Berta (Van Lerberghe) może to oznaczać wykonanie jak największej liczby dobrych wyprowadzeń. Dla Tima Declercqa oznacza to przejechanie jak największej liczby dobrych kilometrów na prowadzeniu.”

Declercq opuszcza Soudal-QuickStep i przechodzi do Lidl-Trek w 2024 r., ale po raz ostatni rywalizował w strojach swojego zespołu handlowego i mógł śmiać się z dalekich od idealnych warunków pogodowych, podczas gdy koledzy z drużyny Remco Evenepoel i Julian Alaphilippe są już w Hiszpanii gotowy na obóz treningowy.

„Dlaczego to robimy? My też się zastanawiamy” – zaśmiał się Declercq.

„Myślę, że to po prostu fajne. To inny bodziec, jaki dajemy naszemu organizmowi. To wyścig terenowy i nie mamy zbyt dużych szans, aby to zrobić” – powiedział Lampaert.

„Odważyłbym się powiedzieć, że to uczucie jazdy na czas. Próba czasowa na limicie, bez przerwy. Godzina pompowania. Wszystko, co masz w sobie.”

To drugi wyścig na plaży, który Merlier wygrał w ciągu kilku tygodni, pokonując podobnie w De Panne, a duch zespołowy i morale są kluczem do rywalizacji na tych imprezach.

„Możemy o tym rozmawiać przez cały rok” – powiedział Merlier. „Nie płacą nam za to i oczywiście wyścig szosowy jest od tego ważniejszy, ale to po prostu dobra zabawa dla morale. Dla atmosfery. To po prostu więcej zabawy, jeśli wygrasz tutaj.

Merlier był nieugięty, że może pomóc zespołowi podczas Tour de France nawet przy ambicjach Remco Evenepoela w klasyfikacji generalnej, ponieważ pomaga mu na 9. szutrowym etapie w terenie do Troyes oraz dzięki temu, że może pełnić rolę rouleura w górskie dni.

„W programie jest trudny, szutrowy etap 9. Bert Van Lerberghe i ja mamy wszelkie cechy, aby dobrze chronić Remco i doradzać mu w zakresie pozycjonowania” – powiedział. RTBF.

„Zgadza się, w zespole są też inni kolarze, którzy są w stanie wykonać tę pracę, ale nasz lider potrzebuje nie tylko wspinaczy. Zobacz, jak rouleurowie Jumbo-Visma zabierają peleton swoim pociągiem aż do podnóża każdej góry.

„Jestem przekonany, że wybranie mnie i Berta byłoby dobrym pomysłem, aby pomóc Remco wygrać Tour”.

Post udostępniony przez Thijsa Zonnevelda (@thijzzzzzzzz)

Zdjęcie opublikowane przez on

Dodaj komentarz