Arnaud De Lie: Gotowy na podbój klasyków i Igrzyska Olimpijskie 2024

Arnaud De Lie z Lotto-Dstny, młody belgijski kolarz, nie ma żadnych ograniczeń w swoich ambicjach na kolejny sezon. Marzy o zwycięstwie we flamandzkich klasykach, debiucie w Wielkim Tourze i udziale w Igrzyskach Olimpijskich 2024 w Paryżu. Czy ten utalentowany sportowiec zdoła zdobyć wszystko, czego pragnie?

Arnaud De Lie (Lotto-Dstny) nie stawia sobie żadnych ograniczeń w swoim trzecim sezonie w gronie zawodowców, marząc o zwycięstwie we flamandzkich klasykach, udanym debiucie w Wielkim Tourze i możliwym miejscu na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.

Belg związał się z Lotto-Dstny długoterminową umową do 2026 r. w sierpniu, jako czołowy kolarz i wielka nadzieja na nadchodzące sezony w wieku zaledwie 21 lat.

„Moim głównym celem będzie udana flamandzka wiosna. Myślę o pierwszej dziesiątce, pierwszej piątce w dużych wyścigach. A dlaczego nie wygrać w Dwars door Vlaanderen, Gent-Wevelgem lub Omloop Het Nieuwsblad”, powiedział De Lie dla Sporza.

„Igrzyska Olimpijskie również mnie interesują. To trasa, która powinna mi odpowiadać: długi wyścig z krótkimi podjazdami.

„Naprawdę nie mogę się doczekać igrzysk. To bardzo wyjątkowe i prestiżowe wydarzenie, które odbywa się tylko raz na cztery lata. Chciałbym wziąć w nich udział, ale wiem, że są tylko cztery miejsca i bilety są drogie. Pokazałem już jednak, że potrafię być także graczem zespołowym. Wyłożyłem już kilka kart na stół, może uda mi się być później dziką kartą?”.

Na mistrzostwach Europy De Lie odegrał bezinteresowną rolę dla Belgii, wspierając Wouta van Aerta, dając z siebie wszystko, by dogonić Christophe’a Laporte’a (Francja) i samemu zajmując czwarte miejsce na Col du VAM.

De Lie był niczym innym jak objawieniem w swoich pierwszych dwóch profesjonalnych sezonach, dodając kolejne 10 zwycięstw w 2023 roku do 9 z poprzedniego roku. Obejmowało to cudowny sprint na jednym odcinku podczas Famenne Ardenne Classic i jego pierwszy na poziomie WorldTour w postaci potężnego sprintu z tyłu grupy podczas Grand Prix Cycliste de Québec.

„Moje pierwsze zwycięstwo w World Tourze w Québec może mieć większą wartość sportową, ale zwycięstwo w Famenne Ardenne Classic jest dla mnie osobiście najlepszym momentem w tym sezonie” – powiedział De Lie.

„To był ładunek emocjonalny, ponieważ mój stary klub zorganizował ten wyścig i pojawiło się wielu moich kibiców. To, że złamałem pedał i przekroczyłem linię mety na jednej nodze…”.

Doskonale radził sobie również w klasykach sprinterskich, ale nie odniósł wielkiego zwycięstwa, podkreślając swój niesamowity potencjał w Omloop Het Nieuwsblad po kraksie, pościgu i wyprzedzeniu reszty stawki na drugim miejscu z Dylanem van Baarle (Jumbo-Visma), który odniósł solowe zwycięstwo na szosie.

„W 2023 roku nauczyłem się, jak żyć jako profesjonalista” – powiedział De Lie. „W pierwszym roku dawałem z siebie wszystko przez cały czas. Teraz potrafię lepiej się kontrolować i marnować mniej energii”.

Sezon De Lie nie obył się bez incydentów, ponieważ złamanie mostka, żebra i obojczyka wyeliminowało go z wyścigów na ponad miesiąc po ciężkim wypadku podczas 4 Jours de Dunkerque w maju. Jego powrót do formy był jednak szybki, gdyż potrzebował zaledwie trzech dni ścigania, by powrócić do zwycięstw w Tour de Wallonie.

Debiut Walończyka w Wielkim Tourze był długo wyczekiwany jako jednego z najbardziej perspektywicznych kolarzy w tym sporcie. Duża część niedawno ujawnionej trasy Giro d’Italia wydaje się pasować do De Lie jako sprintera potrafiącego pokonywać wzniesienia, ale bliskość klasyków może skłonić go do startu w Tour de France lub Vuelta a España.

„Powinienem lubić finisze w Giro, ale to zbyt szybko po klasykach, a ja mam dopiero 21 lat”, powiedział De Lie. „Chcę pojechać w Wielkim Tourze, by od razu mieć szansę na zwycięstwo etapowe.

„Jeśli w Tour (de France) są tylko płaskie sprinty, to wszystkie gwiazdy muszą mi sprzyjać, bym miał szansę. Dokonam więc wyboru w zależności od trasy Wielkiego Touru, która wydaje mi się najbardziej odpowiednia”.

De Lie jest najlepszą i jedyną opcją sprinterską Lotto-Dstny na sezon 2024, a Caleb Ewan powraca do australijskiej drużyny Jayco AlUla i powinien mieć pełne wsparcie najlepszego dostępnego składu, niezależnie od tego, w którym Wielkim Tourze wyląduje.