Alto del Vino decyduje o zwycięstwie – Carapaz pomaga faworytom

Richard Carapaz przemierzał mieszaną strefę w Santa Rosa de Viterbo ubrany w nieznaną mu niebieską koszulkę i ściskając wypchanego tygrysa. Tour Colombia zapewnia więcej nagród niż większość, a Ekwadorczyk właśnie stanął na podium El favourito de la afición – „ulubieńca fanów” – za wysiłki na 2. etapie. Gdyby na mecie przeprowadzono ankietę wśród wszystkich kandydatów, mogliby oni również głosować na zawodnika EF Education-EasyPost, który wraz z kolegami podjął decydujące działania w trakcie wtorkowego etapu.

Richard Carapaz przemierzał mieszaną strefę w Santa Rosa de Viterbo ubrany w nieznaną mu niebieską koszulkę i ściskając wypchanego tygrysa. Tour Colombia zapewnia więcej nagród niż większość, a Ekwadorczyk właśnie stanął na podium El favourito de la afición – „ulubieńca fanów” – za wysiłki na 2. etapie.

Gdyby na mecie przeprowadzono ankietę wśród wszystkich kandydatów, mogliby oni również głosować na zawodnika EF Education-EasyPost. Z pewnością mieli powody do wdzięczności za jego interwencję, biorąc pod uwagę, że odłam niebezpieczeństwa, w tym ostateczny zwycięzca etapu Harold Tejada (Astana-Qazaqstan), wjechał na ostatnie 20 km wtorkowego etapu z ponad dwuminutową przewagą nad peletonem.

Przez większą część dnia drużyna Movistar Nairo Quintany nadawała tempo grupie, jako jedyna z faworytów bez reprezentacji z przodu. Liderzy EF Education-EasyPost, Carapaz, Rigoberto Urán i Esteban Chaves, przenieśli się wraz z kolegą z drużyny Andreą Piccolo, a Egan Bernal miał w drodze dwóch towarzyszy z reprezentacji Kolumbii.

Jednak w miarę upływu kilometrów stawało się coraz bardziej jasne, że sam skład Quintany nie wystarczy, aby zapanować nad przerwą. Na dotarcie do późnego podjazdu Alto Malterias Carapaz wysunął się na przód goniącego peletonu, a jego wysiłki pomogły zmniejszyć spiralną przewagę po przełamaniu.

Ostatnie podejście załatwiło resztę, gdy na pierwszy plan wysunęli się mężczyźni mający plany na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Grupę faworytów ograniczono do 20 kolarzy, którzy odrobili deficyt przed krótkim spadkiem na metę i ostatecznie dotarli do domu ze stratą 23 sekund do Tejady, który wyprzedził Piccolo i zwyciężył.

„Chcieliśmy, aby Piccolo stanął na linii mety i powalczył o zwycięstwo, ale nie chcieliśmy też tracić zbyt wiele czasu” – wyjaśnił Carapaz po zejściu z podium. „Ostatecznie było to częścią strategii zespołu. Wiedzieliśmy, że Rigo i Chaves również są w dobrym momencie, więc chcieliśmy tylko nieco zmniejszyć różnicę, aby utrzymać się w rywalizacji o klasyfikację generalną.

„Byliśmy zadowoleni z sytuacji przez większą część dnia, ponieważ mieliśmy Piccolo na czele, co oznaczało, że mogliśmy zachować nieco większy spokój, ale nadal ważne było, aby zachować nasze opcje na nadchodzące dni”.

Dzięki premii czasowej dla zwycięzcy etapu Tejada ma teraz 34 sekundy przewagi nad Carapazem, Uranem, Quintaną i Bernalem, a kolarz z Astany-Qazaqstanu był optymistycznie nastawiony do swoich szans na pokonanie faworytów na kluczowym podjeździe na Alto del Vino w przedostatnim dniu.

„To znacząca różnica, a Harold Tejada jest ważnym kolarzem” – przyznał Carapaz, choć zaznaczył, że wśród zawodników w klasyfikacji generalnej mogą wystąpić dalsze emocje na trzecim etapie wokół Tunji, który przez cały dzień charakteryzuje się pagórkowatym terenem i lekkim nachyleniem do skończyć.

„Alto del Vino będzie decydujące, ale jutro w ciągu dnia nastąpi znaczny przyrost wysokości, więc myślę, że będzie też dość wymagający”.

Pojawienie się tutaj Carapaza rodzi jednak pytania dotyczące jego dokładnej roli w strategii EF Education-EasyPost w tym tygodniu. Mistrz olimpijski, dla którego głównymi celami na rok 2024 są Ardennes Classics i Tour de France, zasugerował, że nadzieje EF Education-EasyPost w klasyfikacji generalnej pokładano przede wszystkim w dwóch rodzimych kolarzach, Uránu i Chavesie.

„Nie mam żadnej presji przed tym wyścigiem” – powiedział Carapaz. „Mogę tu jeździć ze swobodą, jest to dla mnie w pewnym sensie „wolny” wyścig. Jestem tu dla moich kolegów z drużyny i cieszę się, że utrzymałem ich na czele przez nadchodzące dni.

A jednak, po tak nieudanej debiutanckiej kampanii z EF Education-EasyPost, Carapaz z pewnością będzie w tym tygodniu szukał w Kolumbii jakiegoś otuchy, starając się osiągnąć wzniosłe cele w przyszłości. „Prawda jest taka, że ​​radzę sobie całkiem nieźle” – powiedział. „To ważny wyścig i przygotowałem się do niego dobrze, najlepiej jak mogłem. Myślę, że Alto del Vino będzie niezłym testem.”

Dodaj komentarz