Aerts Wzrokiem na Kontrakt, Banicja kończy się w Lutym

Toon Aerts, były mistrz Europy w przełajach przełajowych, stoi obecnie w obliczu dwuletniego zakazu dopingowego po pozytywnym wyniku testu. Mimo tego niepokojącego zdarzenia, Aerts wyraża pewność co do swojej niewinności i gotowość do podjęcia wyzwań w przyszłości. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak 30-letni kolarz przygotowuje się do powrotu na szczyt.

Siedem lat temu Toon Aerts był na szczycie Mistrzostw Europy w przełajach przełajowych w Pontchâteau, odnosząc pierwszy duży sukces w swojej karierze, pokonując Mathieu van der Poela (Alpecin-Deceuninck) i Wouta van Aerta (Jumbo-Visma). Teraz ogląda wyścig w telewizji, czekając na ostatnie miesiące dwuletniego zakazu dopingowego i chcąc podpisać kontrakt na przyszły rok.

W ramach przygotowań do Mistrzostw Świata w przełajach przełajowych UCI w 2022 r. 30-latek, który 19 stycznia poza zawodami uzyskał pozytywny wynik testu na obecność metabolitów letrozolu, leku na raka piersi, substancji zakazanej ze względu na możliwość stosowany w celu blokowania feminizujących skutków stosowania sterydów anabolicznych u mężczyzn.

Aerts zaprotestował przeciwko swojej niewinności i zakwestionował ustalenia, przypinając wynik pozytywny do skażonego suplementu. Jednakże pojemnik ze skażeniem został otwarty, co nie stanowiło skutecznej obrony.

„Nie pogodziłem się jeszcze z całą sprawą. Nie wiem, czy kiedykolwiek to zrobię” – powiedział Aerts Sporza. „Nie ja to wybrałem – nie mam z tym nic wspólnego. Ale nauczyłem się sobie z tym radzić”.

„Miałem niesprawiedliwy proces, ale przyszłość może tylko stać się jaśniejsza. W ostatnich tygodniach znów czuję się coraz bardziej jak kolarz” – powiedział, spoglądając na koniec zakazu 15 lutego 2024 r.

„Wiosną trochę zmagałem się z mniejszą motywacją. Byłem też zajęty pracą nauczyciela. Czasami entuzjazm był nieco mniejszy, ale teraz całkowicie wrócił. Liczy się jazda na rowerze i treningi. Moim zdaniem: Znowu jestem jeźdźcem.”

Aerts planuje wystartować w trzech ostatnich wyścigach zawodowych sezonu, które odbędą się 17 lutego w Sint Niklaas, 18. w Brukseli i ostatnim wyścigu w Oostmalle.

„Odliczamy. Teraz nie może to trwać wystarczająco szybko.

„To szczególnie ważne, aby znowu tam być, ale trenuję, aby być w doskonałej formie w tych trzech wyścigach. I tak wystartuję z tyłu stawki, ale chcę się pokazać. Chcę pokazać się w Sint-Niklaas , Brukseli i Oostmalle, kim jest Toon Aerts.

„Nie czuję strachu. Dlaczego miałbym to zrobić? Ale im bliżej powrotu, tym bardziej będę się denerwował. Za dwa lata będzie to wyjątkowe. Będzie trochę stresu, chociaż teraz nauczyłem się po prostu pracować trudno.Płyń z prądem.

„Tak, jest jeszcze trochę pracy do wykonania. Szczególnie trudno będzie znaleźć konkurencyjny rytm. Muszę to wymusić sam.

„Niedawno zdałem test i wiem, jaki jest mój poziom. Nie jest to poziom, na którym można rywalizować o zwycięstwo, ale jest to coś, na czym mogę się oprzeć”.

Sprawa dopingowa kosztowała Aertsa utratę pozycji w zespole Baloise Trek Lions i powiedział, że szuka opcji.

„Nie mam jeszcze zespołu, ale mam nadzieję podpisać kontrakt w ciągu kilku dni. Musimy jeszcze poczekać i zobaczyć. Wszystko będzie dobrze”.

„Ja też jestem otwarta na wszystko. Zainteresowane zespoły mogą obejrzeć wszystkie pliki. Nie mam nic do ukrycia.”

Dodaj komentarz